Re: La Liga - liga hiszpanska
: 07 mar 2021, 23:01
Mateu Alemany zostanie prawdopodobnie dyrektorem generalnym, a Victor Valdes wraca do klubu jako trener bramkarzy w szkółce.Jordi Cruyff, Laporta's sporting director, will arrive in Barcelona on Wednesday. [rac1]
O godzinie 11:00 zawodnicy Realu Madryt rozpoczęli ostatni trening przed jutrzejszym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atalantą. Początkowo spodziewano się, że na murawie zabraknie dziś tylko kontuzjowanych Daniego Carvajala, Álvaro Odriozoli i Mariano. Liczba nieobecnych wzrosła jednak do czterech graczy, ponieważ na boisku treningowym próżno szukać Edena Hazarda.
Belg najprawdopodobniej nie wziął też udziały we wczorajszych zajęciach, chociaż nie poinformowała o tym oficjalna strona internetowa Królewskich. Na razie pewne jest tylko to, że 30-latek nie znajdzie się w kadrze na spotkanie z Atalantą, ponieważ trenerzy nie zwykli powoływać piłkarzy, którzy nie pracują z zespołem w przeddzień meczu. Na razie nie wiadomo jednak, co jest powodem kolejnej nieobecności Hazarda.
W sobotę Belg wrócił do gry po kontuzji mięśniowej lewego uda. Eden zagrał przez ostatni kwadrans z Elche i przypuszczano, że z Atalantą będzie mógł złapać kolejne minuty, ale wiadomo już, że tak się nie stanie. W tym sezonie były gracz Chelsea wystąpił tylko w 14 spotkaniach, a na boisku spędził raptem 646 minut.
O nieobecność Hazarda zapytany zostanie na pewno Zinédine Zidane, który po godzinie 13:00 weźmie udział w konferencji prasowej. O ewentualnych doniesieniach mediów będziemy informować już w kolejnych artykułach.
Oficjalna strona Królewskich opublikowała komunikat na temat stanu zdrowia Edena Hazarda. „Po badaniach przeprowadzonych na naszym piłkarzu przez służby medyczne Realu Madryt zdiagnozowano kontuzję prawego mięśnia lędźwiowego. Uraz pod obserwacją”, czytamy w raporcie medycznym.
Hiszpańskie media informują wstępnie, że przerwa 30-latka może potrwać wstępnie trzy tygodnie. Oznacza to, że Belg przegapi oczywiście jutrzejsze spotkanie z Atalantą, a także mecze z Celtą Vigo, Eibarem i ewentualny ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Ponownie na boisku możemy obejrzeć go najwcześniej w starciu z Barceloną, które wstępnie zaplanowano na 11 kwietnia.
Hazard nie brał udziału już we wczorajszym treningu, a dzisiaj także nie pojawił się na murawie i oddał się w ręce lekarzy. Belg odczuwał ból po sobotnim meczu z Elche, przeciwko któremu zagrał przez ostatni kwadrans. Dziś zdecydowano więc, że były zawodnik Chelsea musi przejść dokładne badania, by można było ocenić, co dolega mu tym razem.
W tym sezonie 30-latek nie rozegrał jeszcze ani jednego pełnego meczu, a w sobotę wrócił do gry i spędził na boisku tylko kwadrans. Łącznie przebywał na murawie przez 646 minut. We wrześniu nie był w odpowiedniej dyspozycji fizycznej, w październiku borykał się z kontuzją mięśniową w prawej nodze, w listopadzie był zarażony koronawirusem, w grudniu zmagał się z urazem prawego uda, a w lutym i przez połowę marca z kontuzją lewego uda. Regularnie mogliśmy oglądać go na murawie tylko w styczniu. Ostatni raz rozegrał pełny mecz 478 dni temu.
Rip
Eden Hazard nie może zostawić za sobą problemów z kostką. MARCA podaje, że rozważana jest możliwość kolejnej operacji.
Hazard w najbliższych tygodniach może poddać się kolejnej operacji prawej kostki, z którą ma problemy od ponad roku i która jak twierdzi MARCA, stoi za jego wszystkimi kontuzjami mięśniowymi. Dziennik informuje, że w otoczeniu zawodnika analizuje się taką ewentualność, która ma dać szansę na ostateczne zostawienie za sobą wszystkich problemów zdrowotnych. Po kolejnej kontuzji mięśniowej możliwości zdecydowania się na zabieg miały zdecydowanie wzrosnąć.
Belg od operacji w marcu 2020 roku po powrocie na murawę nigdy nie odnalazł komfortu. Ból w kostce nigdy nie ustąpił, a w ostatnich tygodniach miał zdecydowanie wzrosnąć. To właśnie prawa kostka ma stać za wszystkimi problemami mięśniowymi 30-latka, który miał zmienić sposób chodzenia i biegania, by spróbować pozbyć się dyskomfortu.
Po ponad roku od zabiegu w Dallas wszystko wskazuje na to, że ostatecznym wyjściem z tej drogi krzyżowej jest kolejna operacja. Dla atakującego taki zabieg oznaczałby koniec sezonu klubowego i poważnie zagroziłby jego występowi na EURO. Z drugiej strony, potencjalnie rozwiązałby jego wszystkie kłopoty zdrowotne.
Celem operacji byłoby usunięcie lub skorygowanie pozycji metalowej płytki, jaka wcześniej została umieszczona w kostce Hazarda. Zabieg w Stanach Zjednoczonych ostatecznie nie okazał się sukcesem i po roku wszystko wskazuje na to, że trzeba go powtórzyć.
To wszystko dzieje się w momencie sezonu, w którym liczono na powrót Belga do pełnego zdrowia i pomoc drużynie w walce na dwóch ostatnich frontach. Kontuzja prawego mięśnia lędźwiowego przelała jednak czarę goryczy i zmusiła Edena oraz jego otoczenie do spojrzenia na sytuację z nowej strony.
Wczoraj ogłoszony uraz to 10. kontuzja Belga od przyjścia do Realu Madryt: w obu dotychczasowych sezonach w Hiszpanii atakujący notował po 5 urazów. W sumie dotychczas wystąpił w zaledwie 36 z 88 możliwych meczów Królewskich (41%)