Nie no to jest trochę inna sytuacja niż ci się wydaje, chociaż ma zewnątrz tak to może wyglądać. Tak generalnie w piłce na światło dziennie wychodzi 30-40% rzeczy, niektóre celowo nie są upubliczniane, niektóre nie są ani trochę ciekawe, niektóre wychodzą na tyle późno że już #nikogo. Tak się sklada że mam spoko dojścia do bieżących wiadomości (wyjątkiem była zmiana trenera bo o tym kompletnie nikt nie wiedział). Do czego zmierzam - ogólnie to dużo spraw wygląda inaczej jak się zna to brakujące 60%, a inaczej jak się nie zna.
Świat newsów na Twitterze zbudowany z oficjalnych komunikatów i tego co dostaną pod nos dziennikarze (przykład - ten dzisiejszy artyuł Olkowicza - przecież to jest wszystko podane na tacy przez kogoś konkretnego, to wygląda wręcz jak podyktowane) pomija takie rzeczy że ktoś komuś babę odbił, ktoś jest alkoholikiem a ktoś inny jest ciężko chory. A te rzeczy też są (żeby nie było - przykłady z dupy, chociaż nie tak zupełnie z dupy

) i też oddziałują na podejmowane decyzje które potem z zewnątrz wydają się nielogiczne.
Pozniej jest zabawnie bo ludzie idą w powszechnie kolportowana narrację złego jakubasa co nie dał biednemu Stolarowi transferów i naściągał szrotu, a ja wiem ilu z tych zawodników trener się uparł żeby zostawić (bo jest idealistą i wierzy w pracę u podstaw z zawodnikiem i jego rozwój), kto ze sprowadzonego szrotu przyszedł za gorącą aprobatą sztabu, a kogo sztab kategorycznie nie chciał i dyrektor sportowy musiał wciskać siłą na jego własną odpowiedzialność, a później okazał się fundamentem drużyny. No i jest śmiesznie bo majać tę wiedzę - a też nie wszystko do mnie dociera od razu - żyje w zupełnie innej rzeczywistości niż reszta.
A co do sedna - Nikitovic wyjebal minimum 3-4 transfery na ostatniej prostej w tym jeden taki że miał wstępnie dogadane warunki i miał tylko doprowadzić do końca zawodnika który już u nas trenował (transfer gotówkowy, warunki też dogadane z klubem) i to spierdolił. W dodatku wystąpił w Kanale Sportowym na tle tablicy na której były wypisane nazwiska zawodników których Motor chciał ściągnąć XDDDD (m.in. stąd media wzięły nazwisko W. Urańskiego; o tyle smiesznie ze nazwiska byly nieaktualne bo przygotowane pod MS no ale nikt nie wiedział i plotka o Urbańskim zrobiła 3 okrążenia po internecie). Bardzo dużo wskazuje na to że to straszny amator. Czy błędem było zatrudnianie go i czekanie na niego pół roku? Nie, było skandalicznym sabotażem (inna sprawa, że miało być inaczej i miał być wolny od zimy ale to już inna historia). Ale na zwolnienie - szczególnie że sam bardzo chce odejść, do tego stopnia że jego otoczenie kolportuje tę wiadomość dalej - jakoś niespecjalnie umiem się denerwować w świetle powyższych faktów.
natomiast wiem jakie będą dominujące głosy - że biedny serb musiał szukać zawodników za darmo bo dziadek nie chciał wyłożyć siana
i żeby była jasność, nie chce mi się uprawiać tu jakubasologii, ale wiadomo że on jest uparty jak osioł i pozjadał wszystkie rozumy, zrzuca winę za swoje błędy na innych, licytuje się o każdą kwotę, potrafi się na finale negocjacji zachować po skurwysyńsku i zmienić warunki na gorsze komuś kto juz jest pod ścianą itd. ogólnie dużo mam mu do zarzucenia i wkurwia mnie strasznie dużo rzeczy które on robi, ale akurat te mainstreamowe zarzuty są zbudowane na fundamentach z niedopowiedzeń i domysłów, często nie trafionych