[beef] Eripe - Bedoes
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No przecież ktoś musi pilnować drinków i kurtek.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Mamy lato a harnold z lodoherbata to nie drink
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
- bialyjelen
- Posty: 1426
- Rejestracja: 21 paź 2019, 22:31
Re: [beef] Eripe - Bedoes
ale z tego co czytalem to ich tam nie bylo, byl eripe z zona i jeden ziomek z zona
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Nieważne, prawda się nie liczy, liczy się delivery
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Wiadomo ze to jakas niepisana konwencja przybrana z automatu bo tak ktos kiedys zarzadzil i chuj, i no mozna sobie punktowac jednych i drugich, koniec koncow jest to tylko wymiana zdan z jakims tam podkladem muzycznym
Ehhh Lona mowil ze swiat jest pelen filozofow ale ja nim nie bede chyba nigdy
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
- FruitOffTheWall
- Posty: 9196
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Beef to zawody jak sie ma czternaście lat, później wygrywa hiphop i płoną papieroski z amerykanskim tytoniem i gouda ale nie ser
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: [beef] Eripe - Bedoes
beef is when I see you guaranteed to be in I-C-U
Re: [beef] Eripe - Bedoes
czyli kendrick nie rozjebał drejka można się rozejść
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Eripe - Bedoes
nikt nie rozjebał nikogo, każdy uczestnik każdego beefu jest równie hujowy co reszta
Re: [beef] Eripe - Bedoes
W twojej glowie moglo stac sie wszystko co tam sb wymyslisz mordo to zalezy tylko od cb, jak uwazasz ze wygral to wygral, jak nie to nie
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: [beef] Eripe - Bedoes
to, że nie ma perfekcyjnie obiektywnych kryteriów, nie znaczy tym samym, że ocena rapu musi z góry być skazana na nierzetelność. jak najbardziej możemy oceniać rap rzetelnie, na podstawie takich kryteriów jak jakość rymów, adekwatność poszczególnych wersów, czy oryginalność. oczywiście kwestie typu kto ma lepsze flow, albo który bit bardziej buja są ekstremalnie subiektywne, no ale w ogólnym rozrachunku nie jesteś nawet blisko prawdy.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Eripe - Bedoes
1. Że Eripe się rzekomo tłumaczył, że to tylko biznes, no jakoś tego nie widzę, rip jest jaki jest, ale robienie z rapu biznesu to raczej nie jest jego priorytet.
2. Zasłanianie się tym, że mu wyjebał bo emocje go poniosły, jakby Eripe miał trochę wyższą wartość bojową to by go żadne emocje nie poniosły, a obrona bliskich przed osobą, która pluje na nich jadem by zeszła na dalszy plan. Po prostu miał okazję wyjebać typkowi, którego nie lubi to mu wyjebał. Potem się jorgnął, że to nie było najmądrzejsze, ale że się rozeszło bez konsekwencji to może na tym flexować, więc flexuje i dorabia korzystną narracje.
3. Zarzucanie ripowi, że próbuje wybić się na nim i go zaczepiał dla wyświetleń, no nie kurwa, po prostu nie.
Diss jest nadal bardzo dobry oczywiście no ale real talk do końca to to nie jest.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Swoją drogą mija 13 lat a dalej nierozwiązana jest jedna z największych tajemnic pl rapu czyli
To jakim cudem przez cały teledysk ten kaptur mu nie spadł z głowy. Fascynuje mnie to bardziej niż szyba belmondziaka
To jakim cudem przez cały teledysk ten kaptur mu nie spadł z głowy. Fascynuje mnie to bardziej niż szyba belmondziaka
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Analogicznie w drugim beefie Tede odbija, że Słowik to był pomysł Malika, ale wygodnie pomija, że w sumie to mógł odmówić i nie był zobligowany do robienia sobie tych fotek, teledysków czy co tam było ze Słowikiem i że go to nie zwalnia z odpowiedzialności.
Nie zmienia to faktu, że generalnie spoko kawałek nagrał no ale, są manipulacje, które widać po prostu.
Komuś to będzie przeszkadzało bardziej, komuś innemu mniej.
Nie zmienia to faktu, że generalnie spoko kawałek nagrał no ale, są manipulacje, które widać po prostu.
Komuś to będzie przeszkadzało bardziej, komuś innemu mniej.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Imo mógł to powiedzieć na luzie - tylko nie w kontekście biznes-robienie hajsu, bo to byłoby zupełnie bez sensu. Nie tylko w przez priorytety Eripe, ale i jego pozycję na scenie. Pewnie bardziej chodziło o to, że to "biznes", czyli czepia się pewnych postaw w branży (komercja komercja to go właśnie irytuje) i to, że jedzie muzykę/drogę/postać Bedoesa, to nie znaczy, że chciałby obrażać/bić/zabijać Bedoesa-człowieka. Także biznes w sensie, że se poobraża, ale to niekoniecznie coś stricte personalnego - rap =/= życie.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No okej, ale to nadal manipulacja Bedoesa bo on w kawałku ewidentnie sugeruje ten drugi fałszywy kontekst.
A conajmniej ujął to w sposób wygodnie dla siebie dwuznaczny.
A conajmniej ujął to w sposób wygodnie dla siebie dwuznaczny.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
No tak, dla mnie pierwsza intepretacja tego jest w takiej kategorii jak Mcgregor się przed Khabibem tłumaczył, że go tam tylko obrażał na konferencjach, żeby kibiców podkręcić i wypromować walkę.
Re: [beef] Eripe - Bedoes
zobaczymy co sam rip powie na ten temat. jeśli temat zostanie skipnięty to będzie znaczyło że narracja bedoesa jest prawdziwa.
prawda się liczy, ale nie przesądza o wygraniu beefu, o czym już pisałem. nie obchodzi mnie fakt że jay z wydupczył dupę nasa, skoro at the end of the day został wjebany na trakach aż miło. i to o czym mówię to jest okoliczność łagodząca właśnie dla eripa a nie bedoesa. w przeciwieństwie do innych nie uważam, żeby wyłapanie na pizde pogrążyło eripa doszczętnie w tym beefie - nie, jak najbardziej mógłby odwrócić monetę dojebanym dissem, jeśli tylko wersy i delivery by dowiozły. ale eripe nie jest tym raperem który potrafi wjebać, on tylko nawija że taki jest, ale bardzo ograniczony warsztat jego umiejętności (słaba muzykalność, słabe songwriterstwo, brak błyskotliwości wychodzącej poza proste dwuznaczności ala WBW) nie może poświadczyć za prawdziwością tych jego urojonych stanowisk, które wygłasza z pewnością siebie. słuchacze nie potrafią odróżnić zajebistego rapera, od rapera który tylko nawija że taki jest. nawet ta osławiona uhuhu technika eripa jest tak sztywnie eksponowana, tak napięta jak plandeka na żuku, że o ja cież nie pierniczę. nie ma tam nieoczywistych zabaw słowem. jego rap jest zupełnie oczywisty, i oczywiste dla mnie jest to, że w jego kolejnym dissie będzie tylko więcej tego co było w pierwszym - dwuznaczności ala WBW. takie gówno nigdy nie wygra beefu z kimś o delivery bedoesa.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: [beef] Eripe - Bedoes
Bedi > Młodszy Brat > Tede #1 > Wini #1 > Tede #2 = Eripe >>> Wini #2
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers








