Re: NBA
: 22 sty 2020, 16:26
W nocy debiut Ziona. Nie obejrzę, bo mecz o 3:30 się zaczyna. No i w sumie niczego wielkiego się nie spodziewam, pewnie za dużo na parkiecie nie spędzi, a i sam występ nie będzie jakiś spektakularny.
Z tego, co widziałem, to chyba tylko Danny Ainge mówił, że jakiś czas temu proponował mu pracę skauta.
Myślę, że nie ma żadnego warunku, ROTY wygrał Ewing w sezonie 85/86 rozgrywając 50 spotkań i Vince Carter w sezonie 98/99 też rozgrywając 50. Irving rozgrał 51. Zionowi zostało 38 spotkań, więc przy tak grającym Morancie, który w tym momencie ma 37 meczów na koncie nagroda dla Ziona jest niemożliwa, nawet gdyby notował niesamowite występy (a raczej w Pelicans głupi nie są i ten sezon poświęcą na zaznajomienie Ziona z ligą + poprawki tego co mogą, aby się nie rozjebał poważnie w przyszłych).SWN pisze: ↑22 sty 2020, 16:41 Czysto teoretycznie - jakie warunki pod względem ilości występów trzeba spełniać, żeby łapać się do końcowych nagród? Załóżmy, że od dzisiaj Zion gra do końca sezonu, napierdala jakieś znośne cyferki, ale przede wszystkim dunkuje podwójnym windmillem pod nogo nad Davisami i Embiidami wyskakując z lodówki w każdych highlightach kolejki. Mógłby jeszcze dogonić - jak podejrzewam - Moranta w rookie ladder? Mimo spędzenia dotychczasowej części sezonu na ławce u bukmacherów chłop nadal jest trzeci/czwarty pod względem kursu xD
gdzies czytałem, że Cuban też mu próbował pomóc m.in. opłacając pokój w hotelu na rok czasu, więc myślę że sporo osób wyciągnęło do niego ręke, gość był jednak lubiany z tego co wiem i ma sporo ziomków w NBA, podobno LeBron też nie raz mu już pomagał. szkoda chłopa, lubiłem w sumie jego styl grania jeszcze za czasów Cavs. no ale cóż, choroba psychiczna nie wybiera.kshaq pisze: ↑22 sty 2020, 16:53Z tego, co widziałem, to chyba tylko Danny Ainge mówił, że jakiś czas temu proponował mu pracę skauta.
nie widze szansy, patrz: rookie season embiida - 31 gier i nie wygral konkurujac z brogdonem majacym staty na poziomie 10/4/3 i saricem, morant inna polkaSWN pisze: ↑22 sty 2020, 16:41 Czysto teoretycznie - jakie warunki pod względem ilości występów trzeba spełniać, żeby łapać się do końcowych nagród? Załóżmy, że od dzisiaj Zion gra do końca sezonu, napierdala jakieś znośne cyferki, ale przede wszystkim dunkuje podwójnym windmillem pod nogo nad Davisami i Embiidami wyskakując z lodówki w każdych highlightach kolejki. Mógłby jeszcze dogonić - jak podejrzewam - Moranta w rookie ladder? Mimo spędzenia dotychczasowej części sezonu na ławce u bukmacherów chłop nadal jest trzeci/czwarty pod względem kursu xD
Są po prostu chujowizadlo pisze: ↑23 sty 2020, 7:41 ostatnio zaczalem sb ogladac jakies tam mecze i powiedzialem o tym kilku forumowym kolegom to powiedzieli, ze spoko. jak zapytali kogo ogladam i kibicuje to powiedzialem, ze sacramento. po odpowiedzi wszyscy napisali tylko 'XDDDDDDDD' nawet osoby, ktore zazwyczaj tego nie uzywaja. czy sacramento to takie psg ligi francuskiej, ktore ma za duzo hajsu, czy sa po prostu hujowi, czy sa oklepani????
Czy ja wiem, a takie reakcje typu te zjebane "xdddd" to pewnie łby co kibicują lakersom jak tam Davis i LeBron przeszedł. Co komu do tego kto komu kibicuje, mimo no jednego z gorszych bilansów w NBA mają te 15 wygranych m.in na wyjeździe w Houston. Warto wspomnieć że oni mają pełno meczy przegranych ostatnimi akcjami sam z 10 pamiętam gdzie przegrali dosłownie ostatnia akcja jednym, dwoma punktami, są emocje w ich meczach grają szybko, od początku sezonu sporo kłopotów z kontuzjami Fox, Bagley, Dedmon. Na palcach jednej ręki myślę, że można policzyć spotkania w których zagrali podstawą bez żadnych braków poważniejszych. Co do tego jak funkcjonują to trudno mi zrozumieć parę ich kontraktów m.in 12 mln dla Coryego Josepha ale no tak bywa. Na pewno sporo talentów jest chocby Bogdanovic, którego większość drużyn by chciała mieć w zanadrzu albo Hield kolejny super sezon 20ppg, w sumie jedyny gracz z podstawy który gra bez kontuzji w każdym meczu, 2 w calej NBA pod względem oddanych rzutow w tym sezonie(oczywiście Harden first). No i też ten trener od nich nie przekonuje mnie, uznaje go za jednego z gorszych szczerze mówiąc, taki bez charyzmy.zadlo pisze: ↑23 sty 2020, 7:41 ostatnio zaczalem sb ogladac jakies tam mecze i powiedzialem o tym kilku forumowym kolegom to powiedzieli, ze spoko. jak zapytali kogo ogladam i kibicuje to powiedzialem, ze sacramento. po odpowiedzi wszyscy napisali tylko 'XDDDDDDDD' nawet osoby, ktore zazwyczaj tego nie uzywaja. czy sacramento to takie psg ligi francuskiej, ktore ma za duzo hajsu, czy sa po prostu hujowi, czy sa oklepani????
przede wszystkim w NBA nie ma czegoś takiego jak 'psg ligi francuskiej' i organizacji które mają za dużo hajsu (w sensie są takie które mogą wydać w chuj w lato, ale to dlatego że skończyły im się kontrakty hurtowo, nie że właściciel więcej daje). wszystko jest regulowane określanym przez ligę tzw. salary cap, czyli wydatkach w których musisz się mieścić (z małymi wyjątkami rzędu paru mln) i to jest akurat piękne w koszykówce, że nawet tacy wielcy Knicks (no offence dla fanów, nieironiczne z tymi wielcy) z zapełnioną halą i furą pieniędzy grają chuja, bo zwyczajnie zawodnicy wolą zarobić te pieniądze gdzie indziej, w fajniej zarządzanej organizacji. kings są akurat fatalnie zarządzani od w chuuj długiego czasu i pewnie szybko się to nie zmieni, bo jak już wspomniał wyżej recklezz potrafią wydawać pieniądze na głupoty, jednocześnie nie mając na pokładzie jakiegoś talentu typu Zion/Ingram/Doncic w którego mogliby iść 100%.