Strona 4 z 9
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:00
autor: aleksy
koniec pisze: ↑30 sty 2022, 15:46
Tutaj wracam do pytania czy kogoś, kto używa reference tracków i rapuje tak jak ktoś inny mu pokazał można nazwać raperem? Bo nikt mi nie odpowiedział
ja chciałem odpowiedzieć, ale potem pomyślałem, że będziesz miał wyjebane w sens mojej wypowiedzi i znowu zaczniesz gadać o procentach, więc zaniechałem
no ale dobra, słaba akcja oczywiście, słyszałem kiedyś o czymś takim, że eminem pokazywał dre jak ma zarapować zwrotkę i w tym przypadku mnie to nie zdziwiło, bo go nie uważam za rapera już przez to, że jest niepiśmienny
do tego mam podejście takie jak do pisania, jak wszystkie zwrotki tak nagrywasz to nie jesteś raperem, jak czasem zapytasz ziomka jak by nawinął ten wers albo nawet zwrotę to spoko
odpowiadając na pytania które się zaraz pojawią: nie, nie znam konkretnych procentów i nie, nigdy się tak naprawdę nie dowiem, kto jak często tak robi
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:03
autor: oyche
A wiec nigdy sie nie dowiemy kto jest prawdziwym raperem

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:05
autor: aleksy
10 razy się nie złapałem, nie wiem na co ty liczysz
chciałem dodać opcję do ankiety i zmienić odpowiedzi na mniej obraźliwe, czy wtedy znikną dotychczasowe wyniki? co jeżeli opcję dodam pomiędzy tymi, które już są? @SWN
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:12
autor: oyche
Licze tylko ze zauwazysz jak bezsensowna definicje forsujesz, skoro uwazasz, ze raperem jest tylko ten co nawija swoje teksty, jednoczesnie podkreslajac ze tak naprawde nie dowiemy sie kto i w jakich proporcjach nawijal swoje/cudze teksty. Nie wiem czemu trzymasz sie jakiejs ortodoksyjnej definicji, ktora z ww powodow jest bezuzyteczna zamiast uznac po prostu ze raperem jest ten co rapuje
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
Z tego co pamietam mozesz edytowac obecne opcje (glosy zostaja), ale jak dodasz nowa opcje to ankieta sie resetuje
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:13
autor: aleksy
no ludzie kłamią, wszystkiego nie da się dokładnie zbadać, wniosek? JEBAĆ DEFINICJE
a kto jest dla ciebie na przykład powoeściopisarzem? ktoś kto pisze powieści? i tu cię mam, bo nigdy się nie dowiesz, czy ją tak naprawdę napisał! bęc definicja do kosza
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:17
autor: koniec
nie jebać definicje, tylko jebać takie dziurawe deficje.
Dlaczego rap ma być wyjątkiem i wokalista śpiewający nieswoje teksty może być wokalistą a raper nie?
Zresztą masz też w muzyce inne przykłady - różnego rodzaju instrumentaliści też często nie są kompozytorami i tylko odgrywają to co ktoś napisał a przecież bez nut nie byłoby muzyki. I tu wszyscy rozumieją, że napisanie czegoś jest oddzielną formą sztuki niż wykonywanie tego i interpretacja dzieła

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:20
autor: arboozrap
Iceman na pierwszych albumach Slums Attack nawijał teksty napisane przez Peję.
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:20
autor: aleksy
ale skąd wiesz kto to stworzył? nigdy się tego tak naprawdę nie dowiesz, wychodzi na to, że tylko permormerzy mogą mieć definicje
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:27
autor: koniec
no nie dowiem się, dlatego nie twierdzę, że ten co nawinął jest raperem tylko ten co wykonał

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:34
autor: aleksy
czyli według ciebie w definicjach nie mogą znajdować się cechy, których w każdym omawianym przypadku nie można udowodnić ponad wszelką wątpliwość? czuję, że powoli zaczynam orientować się o co chodzi w twoim myśleniu
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:39
autor: oyche
aleksy pisze: ↑30 sty 2022, 16:13
a kto jest dla ciebie na przykład powoeściopisarzem? ktoś kto pisze powieści? i tu cię mam, bo nigdy się nie dowiesz, czy ją tak naprawdę napisał! bęc definicja do kosza
No np. jak bill gates 'pisze' swoja autobiografie to jest dla mnie jej autorem, mimo ze 'tak naprawde' napisal ja ghostwriter i nie mam z tym problemu

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:40
autor: aleksy
i dlaczego zmieniasz temat? pytanie jest inne
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:40
autor: koniec
musiałem kilka razy przeczytać bo się zakręciłem z tymi negacjami wszystkimi.
No ale piszę od początku, jeśli w definicji znajduje się jakieś kryterium, którego nie da się udowodnić albo podlega ocenie przez pryzmat indywidualnych preferencji to ta definicja się nadaje do śmietnika i nie rozumiem dlaczego stoisz przy tym gatekeepingu rapowym (może to ten piąty element kultury) bo tak jak pokazałem w innych przypadkach w muzyce takie myślenie nie funkcjonuje.
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 16:55
autor: aleksy
kompozytor – twórca utworu muzycznego
czyli taka definicja z innej muzyki też pasuje do śmietnika, bo również nigdy nie dowiemy się, czy naprawdę stworzył ten utwór, nie da się tego udowodnić, musisz sam w to uwierzyć, tak jak w to, że raper, który mówi, że pisze swoje teksty, rzeczywiście to robi
i kolejny raz zachęcam do dyskusji ze mną i moim poglądami a nie kadłubami w waszych głowach, nikt nie uważa, że raper to jakaś wyższa ranga, na którą trzeba zostać namaszczony, nikt nie broni hiphopu przed atakiem niuskulozy, temat dotyczy tego, czy pisanie tekstów należy do zadań rapera, a tego kadłuba widzicie tylko wy
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 17:19
autor: koniec
Masz racje, definicja kompozytora też się wypierdala w takim rozumowaniu i jest koślawa, dlatego istnieje też takie pojęcie jak np. ghost producer i rzeczywiście są producenci, którzy z takich usług korzystali(chodzą pogłoski, że Dre z usług takowych korzysta, Kanye mówił że robił bity pod którymi się podpisywali inni), tak samo w świecie muzycznym poza rapem występuje podobne zjawisko np. Hansa Zimmera oskarża go o coś takiego. Ta część mojego rozumowania rzeczywiście jest wadliwa.
Niemniej jednak nie widzę powodu, dla którego rap miałby być wyjątkiem na siłę łączącym pisanie tekstu i wykonywanie go, skoro w innych dziedzinach muzyki czy sztuki w ogóle(bo przecież np, w filmach czy teatrze nikt nie mówi, że aktor nie aktorem bo nie napisał sobie tekstu, albo reżyser bo nie napisał scenariusza) i sam historycznie ma mnogie przykłady prominentnych postaci sceny, które tego łączyły. Rapowanie to wykonywanie ekspresji wokalnej a nie pisanie, jak raper mówi, że zarapuje utwór "xyz" to nie myśli, że napisze na żywo ten utwór tylko zarapuje to co już napisał albo to, co ktoś napisał(jest freestyle ale wiadomo o co chodzi). I tak idąc po sznurku raper, to ktoś kto rap wykonuje, czyli nie pisze tylko stricte rapuje

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 17:23
autor: OmarStooleyman
Ja tylko prawilnie przypomnę, że jeden z pierwszych rapowych hitów Rapper's Delight również był ghostwrittowany xD. O czym wy tu dywagujecie w ogóle. Jeden potrafił pisać, inny recytować do bitu, niektórzy potrafili obie te rzeczy + skleić do tego bit. To jest hibhob
Cała ta muzyka bazuje na podkradaniu inspiracji.
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 17:29
autor: koniec
cała sztuka bazuje na inspiracji ziom
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 17:30
autor: oyche
aleksy pisze: ↑30 sty 2022, 16:40
i dlaczego zmieniasz temat? pytanie jest inne
nie wiem do czego zmierzasz, obawiam sie ze to jakis wybieg majacy sprowadzic kwestie do absurdu ;/
jak wydawca X puszcza powiesc podpisana nazwiskiem jana kowalskiego to zdroworozsadkowo uznaje go za powiesciopisarza, jakby sie okazalo ze kupil maszynopis od wojtka nowaka i wydal go pod swoim nazwiskiem to juz nie uwazalbym go za powiesciopisarza, jakby pol napisal, a pol kupil to uwazalbym go za wspolautora itd.
z rapem jest inaczej niz z powiescia, bo oprocz samego tekstu (jak w ksiazce) dochodzi wlasciwe rapowanie, wiec nie mam problemu uznac za rapera kogos, kto nie jest teksciarzem
musze znow zwrocic uwage, ze nie podajesz dobrych argumentow, tylko swoje opinie w stylu 'raper to teksty+nawijka', 'no dobra, jak ma troche cudzych linijek to jeszcze jest raperem, ale jak ma duzo to juz nie' itd., a podpierasz to wspomnianymi juz 'kazdy tak uwaza' i 'wyniki ankiety' - to nie sa racjonalne argumenty, zreszta uwazam ze nie do konca tak jest, bo mysle, ze gdybys pierwszy raz uslyszal jakiegos przechuj kozaka to myslalbys 'o kurwa, ale kozak raper', a nie wchodzil na discogs i szukal czy przypadkiem w creditsach nie ma jakiegos ghostwritera. i szczerze moja intuicja taka jest, ze raper to ten co nawija i tyle, gdyby powstal coverband halastry, ktory zajebiscie przewinalby ich kawalki w niuskulowej interpretacji, to uwazalbym ich za raperow (oczywiscie o nizszej wartosci artystycznej niz oryginal)
Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 17:59
autor: aleksy
koniec pisze: ↑30 sty 2022, 17:19
Masz racje, definicja kompozytora też się wypierdala w takim rozumowaniu i jest koślawa, dlatego istnieje też takie pojęcie jak np. ghost producer i rzeczywiście są producenci, którzy z takich usług korzystali(chodzą pogłoski, że Dre z usług takowych korzysta, Kanye mówił że robił bity pod którymi się podpisywali inni), tak samo w świecie muzycznym poza rapem występuje podobne zjawisko np. Hansa Zimmera oskarża go o coś takiego. Ta część mojego rozumowania rzeczywiście jest wadliwa.
to miałem na myśli mówiąc, że wg twojego myślenia tylko dla performerów można tworzyć definicje
koniec pisze: ↑30 sty 2022, 17:19
Niemniej jednak nie widzę powodu, dla którego rap miałby być wyjątkiem na siłę łączącym pisanie tekstu i wykonywanie go, skoro w innych dziedzinach muzyki czy sztuki w ogóle(bo przecież np, w filmach czy teatrze nikt nie mówi, że aktor nie aktorem bo nie napisał sobie tekstu, albo reżyser bo nie napisał scenariusza) i sam historycznie ma mnogie przykłady prominentnych postaci sceny, które tego łączyły. Rapowanie to wykonywanie ekspresji wokalnej a nie pisanie, jak raper mówi, że zarapuje utwór "xyz" to nie myśli, że napisze na żywo ten utwór tylko zarapuje to co już napisał albo to, co ktoś napisał(jest freestyle ale wiadomo o co chodzi). I tak idąc po sznurku raper, to ktoś kto rap wykonuje, czyli nie pisze tylko stricte rapuje
imo jest taki powód i jest to specyfikacja tej muzyki, w rapie treści przedstawiane przez wykonawcę są tak "moje" jak nigdzie indziej, wynika to z kontekstu historycznego, ale jest tak też w tych czasach, przecież ciągle mamy beefy polegające na dotykaniu osobistych rzeczy i mówieniu w stu procentach w swoim imieniu, mamy konwencje, w której dobrze jest powiedzieć oni kłamią, a ja nie, mamy mc, którzy posądzą cię o herezje jak powiesz, że rapują bzdury, dlatego argument o tym, że w innych gatunków się tego nie łączy nie przekonuje mnie, ktoś powie, że rap to teraz muzyka popularna i już te czasy za nami, moim zdaniem nie tak bardzo, mc, którzy są najpopularniejszymi tuzami gatunku, ciągle nawijają sobie co chcą i o czym chcą, otwarcie rapują o spożywaniu twardych narkotyków, zabijaniu, atakowaniu kogo tam sobie wybiorą, no nie przebierają słowach i to wszystko wpływa na odbiór, przez co imo ten tekst cały czas jest blisko rapera i cały czas jest pod tym względem postawiona gruba kreska między raperami a wykonawcami innych gatunków muzycznych
OmarStooleyman pisze: ↑30 sty 2022, 17:23
Ja tylko prawilnie przypomnę, że jeden z pierwszych rapowych hitów Rapper's Delight również był ghostwrittowany xD.
do tego się odniosłem tutaj:
aleksy pisze: ↑30 sty 2022, 9:27
nikt o to nie dawał jebania w tych prostych rymowankach z lat 70 i 80, ale podzielany przeze mnie pogląd szybko się wykształcił do tego stopnia, że po kilku latach napisanie sobie tekstu zaczęto zakładać automatycznie
OmarStooleyman pisze: ↑30 sty 2022, 17:23
Cała ta muzyka bazuje na podkradaniu inspiracji.
a to jest oczywiście prawda
zmieniłem ankietę na milszą

Re: Definicja rapera
: 30 sty 2022, 18:20
autor: koniec
aleksy pisze: ↑30 sty 2022, 17:59
przecież ciągle mamy beefy polegające na dotykaniu osobistych rzeczy i mówieniu w stu procentach w swoim imieniu
no to już nie jest takie oczywiste, jak zrozumiesz, że lwia część tego co raperzy nawijają niby w swoim imieniu to kreacja artystyczna czytaj: farmazony, podkolorowane historie i wymysły ich wyobraźni.
aleksy pisze: ↑30 sty 2022, 17:59
w której dobrze jest powiedzieć oni kłamią, a ja nie
przecież to już ogólnie przyjęta reguła, że nie bierze się tego co raperzy nawijają na poważnie i mało kto daje jebanie o to czy mówi się prawdę, najwięksi rapowi bożkowie ślizgawki to typy z bogatą wyobraźnią, konwencja bycia real przemija, albo w sumie nawet nigdy nie istniała bo zawsze raperzy tak robili, tylko kiedyś ludzie bardziej dawali o to jebanie, wierzyli im w to co mówią i oburzali się gdy okazywało się, że jest inaczej.
Łączenie tych pojęć jest niepotrzebne, na siłę i szkodliwe bo otwiera furtkę do gatekeepingu(no pun intended), waliduje argumenty cymbałów od "nie lubię go więc nie jest raperem" i krzywdzi takich artystów jak Drake czy Eazy E, bo jak Eazy E nie był raperem to kim był, statystą? Wykonawcą utworów rapowanych? Ale przecież jak można powiedzieć, że wykonawca utworów rapowanych nie jest raperem, to jakby powiedzieć, że osoba prowadząca samochód nie jest kierowcą
