Narkomani są podatni na to
A on wszedł do bramy ze szmatą
A to matoł, a to matoł
No srogi szlag na ryj
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 17:15
autor: Jose
Ok, no to git
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 18:04
autor: 2rzyn
Gdzie tam cameyowość na sporcie słychać niby
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 20:33
autor: 4-HO-MET
Wszędzie kurwa, a tutaj masz blueprint:
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 20:34
autor: Jose
zajebisty kawałek ze Sportu
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 20:35
autor: ART
blueprint ktory wyszedl rok po plycie o ktorej mowa
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 20:43
autor: 4-HO-MET
No bo to było jebanie już w wypracowany sztynks tdfa. Jak się porówna takie beaty jak np. On jest szmatą + nawijka tego kasztaniarza, to przecież słychać wyraźnie, że to nurt cameyowski, czyli w pół do hip hopolo A wszystko, co wyszło już po tym to jest gówno do ujebania w kiblu. No ale sobie płaczcie tam o czyjeś spojrzenie na tego chujowego raperzyne
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 22:30
autor: 2rzyn
Jose pisze: ↑25 cze 2024, 20:34
zajebisty kawałek ze Sportu
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 cze 2024, 22:45
autor: tybdo_yntogliw
Klasyk na klasyku, Mróz (Panzerfast) ma historię jak z 2 zwroty 99 problems hova he he he
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 16:17
autor: dziejaszek
Po tej płycie polubiłem Flinta, bo jako jedyny w recenzjach propsował "Witaj w domu" (inni albo pomijali albo krytykowali) - uwielbiam ten bit i klimat.
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 17:11
autor: Konfident
odsłuchałem wczoraj pierwszy raz ten album tak do 3/4 albumu i mam takie spostrzeżenia:
- s.p.o.r.t. w 2001 to trochę jak młody matczak w 2021 - podobny vibe albumu
- na featach sporo łaków to tak jak z gombao 33
- bity są ciekawe, niektóre przestarzałe ale dalej ciekawe - coś jak na fokus alfa i omega
- połowa zwrotek to chyba była na free nawijana? bo chujnia straszna bywa np ten utwór "A pamiętasz Jak..." boże jakie tam gościnnie wack wersy lecą
- zajebisty numer Odcinam Się
więcej spostrzeżen będzie jak przesłucham całość
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 17:16
autor: Jose
co do fristajli do kopiuję posta @sugarhill_notausgang ze starego forum, który to skopiował wkładkę płyty
Odcinam się - txt borys, spontan tede
A pamiętasz jak - spontan cne, wsz, tede
Zawieszka - spontan tede
Warszafski walczyk - spontan tede, txt tede (jak sądzę chodzi o ten "półśpiewany", kultowy i klasyczny początek numeru)
Drin za drinem - txt pęku, radoskór, tede, spontan tede
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 20:48
autor: marmolad_k2
Czyli jedne z moich ulubionych wersów wszechczasów
A ona najebana tańczyła na stole
A my napierdoleni, o żesz, kurwa, ja pierdolę
Mógł powstać na wolno
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 20:50
autor: Konfident
Wiesz, że lubię te jointy, palę
Zabieram rzeczy i wyjeżdżam na Hawaje
Bardzo lubię te cieple kraje
14 dni non stop siedzę i pale
Odcinam się od was ziomale
Od stresu, przez dwa tygodnie, od dresu
Tylko hawajska koszula rozpięta
Też od wszystkiego jak ja odcięta
Przyszyty tylko do hawajskiego skręta
Hawajskich cipek przy hawajskich dziewczętach
Seks na płazy w najlepszych patentach
to niezły tekst kurwa Borixon
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 26 cze 2024, 22:04
autor: 2rzyn
Sex na płazy? Że hawajki dechy?
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 27 cze 2024, 19:49
autor: Burak
Ta płyta dziś broni się głównie bitami (Dyskretny Chłód, Dokładnie Tak, Witaj W Domu, 833.333 PLN, Outro ), rap Tedego i gości średni i jak ktos pisał wcześniej Nastukafszy > SPORT zdecydowanie.
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 27 cze 2024, 20:07
autor: ART
na nastukafszy nie ma "a pamietasz jak" wiec z automatu jest lepsze niz sport
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 28 cze 2024, 10:50
autor: gods bidness
Chciałem napisać, że nigdy się nie załapałem na hype na tą płytę, bo jako zajawiony szczyl słuchający wtedy hip hopu, po zajaraniu się K44, PFK czy Muzyką Klasyczną Pezeta albo Na legalu Peji, rap Tedego brzmiał po prostu archaicznie i, jeśli chodzi o warsztat, prymitywnie, ale se przypomniałem, że już to napisałem.
gods bidness pisze: ↑14 lis 2021, 10:47
Nie było to dukanie na poziomie Molesty, ale też bez przesady w drugą stronę - rapersko nie było to żadne nowatorstwo ani nieosiągalne dla innych wyżyny. Tede rapował wolno, tak jak dzisiaj początkujący fristajlowcy jak się uczą. A była to jednak połowa 2001 roku, więc nie była to już taka wydawnicza pustynia na polskim rynku. Rok wcześniej wyszło 3:44 Kalibra, gdzie imo i Joka i Dab rapowali sprawniej. Wyszły Światła miasta z gościnnym Pezetem i Eisem i mądrościami Eldoki, jak ktoś lubił taki rap "mundry", Wyszło WWO i przemyślenia i obserwacje Sokoła. Wyszedł już debiut OSTRa i Łony, coraz głośniej było o Pezecie, mniej więcej w tym samym czasie wyszła Paktofonika, gdzie też i Magik i Fokus więcej technicznie pokazali. Tede technicznie zaczął zachwycać dopiero na HHH, choć rytmicznie dalej było podstawowo i wolno.
A "Parkietu Król" to kawałek legenda.
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 paź 2025, 21:39
autor: Burak
W całości Nastukafszy jest dużo lepszą płytą, ale wciąż, nie zmieni to tego że na SPORTcie jest parę przebłysków, takich jak Witaj W Domu, Dyskretny Chłód, Dokładnie Tak czy Wyścig Szczurów (pomijając przeruchany Drin za drinem, którego nigdy nie rozumiałem fenomenu), no i na Outro zajebiste zaczepienie Eldo / Grammatika, podejrzewam że full raperów wtedy chciało mieć tak wyprodukowany album, bo bitowo to dobrze stoi, no i wciąż, jest to pionierstwo jeżeli chodzi o nagrywanie o kasie w rapie w "mainstreamie" (wtedy) jak w PLNY II
Re: TEDE - S.P.O.R.T. (2001)
: 25 paź 2025, 21:41
autor: Malloy
Burak pisze: ↑25 paź 2025, 21:39
przeruchany Drin za drinem, którego nigdy nie rozumiałem fenomenu
melanżowy kawałek, który ludziom się kojarzy z dobrym czasem, zabawą, ot cała tajemnica