Strona 4 z 4

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 01 sie 2021, 20:19
autor: NEGRO
@TheD Nie no, Szanujmy się, głos ma praktycznie identyczny ale Król był jeden! tego Dusty już dawno słyszałem ale zawsze mi się kojarzył z podróbka Pop Smok'a. pzdr

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 06 wrz 2021, 23:26
autor: jesse7
Mistrz ten album. :bowdown: Po osłuchaniu się przez całe wakacje zdecydowanie topka tego roku. Bez skipowania nawet numer z Dua Lip'ą. ;) Faworyt Manslughter :bowdown:

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 06 wrz 2021, 23:43
autor: TheD
Usunięto

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 06 wrz 2021, 23:45
autor: gawi
jesse7 pisze: 06 wrz 2021, 23:26 Mistrz ten album. :bowdown: Po osłuchaniu się przez całe wakacje zdecydowanie topka tego roku. Bez skipowania nawet numer z Dua Lip'ą. ;) Faworyt Manslughter :bowdown:
Obrazek

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 06 wrz 2021, 23:45
autor: sebring
gówno obsrane przeciez
top shotta fajne jedynie o dziwo wbrew drillowym znafcom

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 08 wrz 2021, 12:45
autor: NEGRO
30 z Bizzym najlepszy numer z faith, z deluxe wszystkie bardzo dobre.

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 24 lut 2022, 18:52
autor: Yayo
Bardzo pozytywnie się zaskoczyłem, bo szykowałem się na najgorsze. Jakby go trochę skrócić to byłby kozak, a i tak nie jest źle. Ja się w każdym razie nie zawiodłem. Bardziej mi pasuję niż poprzednia płytka. Gościu to kolejny unikat który odszedł za wcześnie.

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 24 lut 2022, 22:17
autor: Parlae
Zaskoczony jestem opinią uż. Yayo. Jakim cudem Ci się podoba taki popowy przekładaniec (jak to ładnie TheD ujął)? :D
Żeby nie było, też uważam, że ten album jest overhated.

Re: Pop Smoke - Faith (2021)

: 24 lut 2022, 23:14
autor: Yayo
Zmęczony katowaniem grajmu i metalu odpaliłem to z myślą, że już nic gorszego w najbliższym czasie nie usłyszę, no i akurat mi siadło :D Tym bardziej patrząc na oceny oczekiwałem jakiejś masakry, a tylko lekko przeszkadza mi kilka zwrotek na autotunie, ale i tak jest lepiej niż na poprzedniej płycie którą niby dam radę w całości odsłuchać, jednak nie mam ochoty kompletnie wracać. Tutaj już zaliczyłem kilka odsłuchów i będą kolejne. Trochę lipawo chociażby z featuringem Kanyego Westa który nie okazał się żadną zwrotką (w ogóle ten kawałek jeden ze słabszych tutaj), mimo to i tak jestem zadowolony, że dałem szansę i posłuchałem czegoś innego niż zwykle. Słuchałem oczywiście wersji podstawowej, rzadko sięgam po deluxy.