Kompletnie zapomniałem już o tej recenzji, ale pancz "Ciekawe, czy w przypadku posiadania przez Jobiksa własnego kanału VEVO na Youtube, tracki Karwana przeszłyby przy uploadzie kontrolę antyplagiatową?" miałem cały czas z tyłu głowy. Śmiesznie brzmią teraz te zarzuty o długość utworów.
Nie żebym Karwana uważał za wybitnego rapera, ale nigdy nie widziałem tego podobieństwa do Zkibwoya.
Po singlach spodziewałem się dużo słabszego materiału, a tu jest parę momentów i brzmi to wszystko mega spójnie.
a masz moze link do recenzji niuskul mixtejp od kabaana? pamietam ze tez byla piekna
Re: Karwan - Wschód końca [luty 2021] [Zapowiedź]
: 28 lut 2021, 9:29
autor: benqacz
karwan udowadnia że pomniki potrafią runąć. kisnę, karawan na wtyczce darcie pizdy szpak v 3.0 w dopełneniu tego całego śmiesznego gugu. Gugu kurwa jak to brzmi
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 28 lut 2021, 15:48
autor: FruitOffTheWall
ema kocury
dla mnie ta płya po przesłuchaniu czwarty raz bardzo fajna serio na poczatku łapał mnie zawod przy niektorych trackach ktore brzmia jak pikers mfc polaczony ze szpakiem ale z kazdym odsluchelm siada coraz lepiej procz kurwa tej laski na refrenie pałacu i ten escech to jest jakis dziod ktorego krw chyba na siłę wział.Jak ktos oczekiwał karwana truskulowego rodem z farbyki snow to numer z quizem jest dla niego a reszty niech lepiej nie sprawdza.
daje 7/10 może zamówie
kminie wasze wkurwienie ze plyta chujowa pewnie jakbym jej raz posłuchał mogłbym sadzić podobnie ale troche sie z nią oswoiłem i serio propsuje ją tam lubie rap karwana i jego emocje ,w zalewie gowna mejnstrimowego bardzo dobra płyta ugułem
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 28 lut 2021, 17:11
autor: przedszkolanek
Finn pisze: ↑28 lut 2021, 1:05
a przedszkolanek poleciał w chuja, nie napisał, skąd tak
no spoko, dopiero drugi raz przesłuchałem
no więc w skrócie jaki jest problem tej płyty - generalnie słuchaczy rapsów w poldonie można podzielić na trzy szerokie grupy: (starych) truskuli, dzieciaków i konserów dobrej muzyki, i tak:
- trusklule (całe naście na krzyż), których do tej pory wokół karwana było najwięcej, oczekiwali płyty truskulowej i oni zadowoleni nie będą na pewno
- dzieciaki (cała masa, atraktcyjny target) nie miały żadnych oczekiwań, bo w ogóle nie wiedzieli co to karwan, ale z nimi jest ten problem, że biciki na tej płycie są za mało murzyńsko-trapowe żeby miało im się podobać
- amatorzy dobrej muzyki dostali ciekawe biciki i nawet interesujący performens, ale niestety nowa stylówka karwana jest jeszcze mocno niedopracowana i niedoszlifowana, luki, szpary, nierówności, za dużo tego
skutek tego (wiadomo, że karwan chciał dobić się do szerszej publiki, czyt. do dzieciaków) jest taki, że wyszła to trochę płyta dla nikogo, co zdają się potwierdzać nie za wielkie liczby na spotify, 3-4k przeciętnie pod nowymi numerami z płyty to nie są po dwóch dniach jakieś zawrotne liczby
w ogóle przy słuchaniu przyszło mi do głowy porównanie, że karwan to nowa adma, w sensie biciki podobne do tych, na których lubiła rapować adma i chyba skutek będzie dość podobny, niby był po drodze jan-rapowanie i niby polski słuchacz masowy jakoś tam się elementarnie osłuchał z muzyką elektroniczną i jak mu się puści takiego leona vynehalla dajmy na to, to nie powie, że to pedalskie discopolo, no ale ciągle nie ma w polsce masowego słuchacza na hip-hop na bitach innych niż typowy trap, boombap, drill (zresztą te będą sezonowe jak afrotrapy)
ja ogólnie całkiem doceniam odwagę formalną karwana, chociaż nie wiem czy w tym nie ma trochę desperacji, ale już chuj
większość bitów fajnych, płytka nie całkiem dobra (choć za dużo w niej surowizn), goście wberw temu co się tu pisze w większości dają radę (najgorzej jan-rapowanie imo), pierwsza połowa płyty lepsza od drugiej, poza w większości dobrymi singlami na wyróżnienie zasługują tracki z koldim i sekwencja metro-stolik (na tę chwilę jeden z lepszych momentów PLHH2021, piękne przejście między trackami)
najgorszy numer ten eisowy, słabo to wyszło
jakbym miał poradzić, to szlifować obraną stylówkę i przerzucić się na bardziej murzyńsko-trapowe bity
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 28 lut 2021, 18:29
autor: Jose
Przesłuchałem pół i mnie wymęczyło niesamowicie, ale nie wiem, może mam taki dzień. Jedna refleksja, która mi ciągle się pojawiała, to taka, że ni cholery mi Karwan nie brzmi autentycznie z tą przewózką i w tym klimacie. Wiem, że to trochę dziwne, bo przecież on już jakiś czas rapuje w takim klimacie (te pierwsze numery miał bardzo Pikers-wannabe), a w truskulach przecież siekał te mocniejsze czy lżejsze punchlines i jakoś to wchodziło. Jeszcze wrócę na pewno, bo został mi track z Koldim chociażby, ale jak wjechał mi Jan-rapowanie to miałem ochotę wywalić laptopa z domu. Ten Eis tribute też przesłaby, Tuzza brzmi jakby była tam wklejona przypadkiem, nic mnie nie zagrzało, ale dam jeszcze jakiś spokojny odsłuch, bo jednak sentyment do Karwana mam.
I nie jest też tak, że oczekiwałem od niego smutnych truskuli, bo pewnie wymęczyłbym się jeszcze bardziej.
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 01 mar 2021, 12:27
autor: deska
Sprawdziłem track z Koldim i nuda w chuj, jakieś single wcześniej też włączałem i nawet nie pamiętam tytułów
Przeźroczyste to jest
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 02 mar 2021, 12:54
autor: mad
Czekałem strasznie, Wielkie serce dumnie na półce, tak samo jak i Fabryka snów, pierwszą przewinę obudzony w nocy, drugą też się jaram, chociaż nie aż tak. Prawie dekada różnicy, a Karwan się uwstecznił rapowo. Pewnie to kwestia bitów, chujowego do granic możliwości GUGUGUGUGMÓWMENT. Nie stoję w opozycji do nowej szkoły (no może trochę), nie oceniam dopóki nie przesłucham, ale ksywy na featach cisnęły mi na japę uśmiech politowania. Szpaka bym przecierpiał w jednym numerze, bo to jego wytwórnia itd, Tuzze też bym jeszcze dał radę przełknąć. ale kurwa Koldi? Rzesza nijakich raperów bez krzty stylu? Za dużo dla mnie. No i jak to stoi do featów z poprzednich płyt? Jakie czasy takie featy, no cóż. To nie jest tak, że nagle Karwan zapomniał jak się składa wersy, bo dalej jest kilka świetnych linijek, dalej zdarza się mu polecieć, może nie jak król podziemia, ale na pewno właściciel porządnego truskulowego majątku gdzieś na peryferiach sceny, ale głównie jest to wszystkie miałkie, rozlane i stękające. Zawód dla mnie, jak zaskoczeniem zwrotka Bedoesa na Eisie. To samo uczucie, tylko odwrotnie. Różnica jest taka, że Karwana dalej będę sprawdzał, a Bedoesa nigdy i za nic. Zostaw mordo ten newschool, fanów nie przybędzie, a starzy pukają się w głowę. Jeszcze jest kwestia jednego Pana Producenta, który zagościł na tej płycie. Promyk nadziei, człowiek sampel, gość, którego produkcje kocham jak Illmatica (bez przesady, serio) pozwoli nie zapomnieć o tej płycie na zawsze (z jednej strony szkoda, bo jest do śmieci), Hymn osiedli. Quiz. Oddam nerkę za Materiał producencki II. A za jakieś pojedyncze produkcje oddam nerkę kolegi. Niewidzialną. No ale wracając do Karwana i jego działalności muzycznej. Rozumiem, że wydanie płyty w klimacie Hymnu osiedli nie jest prawdopodobne, ale dalej bym czekał jak na płytę w formacji Laik/Bisz/elhuana. Tak to ten sam kaliber, tylko inny hip-hopowy lot.
Jeden wielki zawód. Eis tribute jeszcze fajny, Pałac przyjemny. Sibir w porządku. Tyle. Reszta do utylizacji (może do gruntownego przemodelowania, bo Karwan nie dał ciała w warstwie tekstowej).
I jeszcze ten brelok w preorderze, nigdy więcej nic z GUGU (kurwa, kto to wymyślił, kojarzy mi się z tymi chujowymi memami, których nawet nie chce zrozumieć [te z upośledzonymi twarzami, czy coś]), chyba że to był bonus do zamówienia, nie wiem, możliwe, ale i tak jest okropny, tak samo jak te wlepki, to już wolałem wlepy od Gurala gdzieś w 2k13. Co tu więcej dodać. Karwan Ty ciapo. I tak wiem, że jeszcze nagrasz materiał, który zamknie mi mordę. Kibicuję dalej.
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 03 mar 2021, 10:42
autor: knarku
nudy generanie, bity nienajgorsze, ale krw w takim klimacie mi zupelnie nie siedzi, refreny w wiekszosci kawalkow sa przechujowe, goscie tez (szczegolnie ten esceh to piekny jest, na poczatku pomyslalem, ze to jakis kurwa kali, ale kali umie w refreny, ten to ostatecznie jak jakis malik z downem), te metro na poczatku jeszcze jakos brzmialo, ale wjechal stolik i za taki stolik to ja jednak podziekuje i odwolalbym rezerwacje
ja tam nie kupuje karwana w takiej stylistyce, jeszcze bluza gugu brzmi sympatycznie, ale ten refren jest do wyjebania jak z reszta refreny na calej plycie
czy ja wroce do takiego bezplciowego albumu? no nie bardzo, polski rap jak dotad w tym roku mnie wynudzil opor
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 03 mar 2021, 11:41
autor: Prez
no niestety tylko Hymn osiedli z tej płyty, szkoda, że to jedyny numer w tej stylistyce i jedyny bit Quiza
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 03 mar 2021, 17:21
autor: karoloko
Wydaje się że ta płyta powinna być szansą i przełomem a nie jest więc raczej ciężko skoro przez tyle lat nie było konkretnego materiału a teraz wyszedł ze wsparciem. Teraz jest promocja ale brakuje tego czegoś...
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 03 mar 2021, 20:23
autor: Spenser
Okładka i liternictwo to zajebiście zrobione roboty
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 14 mar 2021, 19:34
autor: afterlight
Jose pisze: ↑28 lut 2021, 18:29
Przesłuchałem pół i mnie wymęczyło niesamowicie, ale nie wiem, może mam taki dzień
ja mam dobry dzien ale dzialanie tej plyty takie samo
w sumie mozna było sie tego spodziewac ale nie wroze karwanowi sukcesu w tym stylu mimo ze tu pare osob cos gada ze wymaga jeszcze po prostu doszlifowania
wymaga to wyjebania do kosza bo po prostu nic z tego nie bedzie niestety
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 14 mar 2021, 19:52
autor: 2rzyn
tez tak mysle
skoro dobrze robil truskul to czemu nie zrobi czegos podobnego?
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 05 gru 2021, 15:35
autor: lll
bawi trochę ta przewózka karwana w niektórych miejscach na tej płycie jakby złapał boga za nogi, zdobył diamentową płytę i był za tę płytę w gugu ustawiony do końca życia
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 05 gru 2021, 15:51
autor: pieschrodingera
Jose pisze: ↑28 lut 2021, 18:29
Przesłuchałem pół i mnie wymęczyło niesamowicie
Miałem to samo, a szkoda.
Re: Karwan - Wschód końca (2021)
: 29 sty 2025, 22:11
autor: edenmar
nie ma chyba cv to wrzucę tu, kawałek na bicie ka-meala