Rok 2016, grałem support przed Pokahontaz w klubie Extreme Działdowo. Frekwencja ogólnie padaka, 100 osób max, chłopaki nawet backstage'u nie dostali tylko swoją loże pod barem i widać było, że niezadowoleni. Odbyłem w loży krótką bezpłciową rozmowę z Rahem, zapytałem o nowe projekty mimo, że chyba nawet jednego kawałka nie znam Pokahontaz, chuj z tym.
W klubie był zakaz palenia ale Fokus miał to głęboko w piździchu i na korytarzu pod kiblem jarał Sobie ćmiki a pety rzucał na podłogę. W końcu żona właściciela lokalu, tęga baba się jorgnęła i przyleciała go opierdolić, podarła się trochę ale nie poskutkowało bo on tam Sobie chodził i dalej te szlugi jarał. W końcu druga interwencja, zaniosła mu tam pod ten kibel popielniczkę i postawiła na parapet. No i co? Popielniczka pusta, a pety na podłogę XD
Zagrali koncert (Tutaj props, że zagrali bo pod sceną była naprawdę garstka ludzi) i jakoś tak wyszło już po wydarzeniu odprowadzaliśmy ich do hotelu. Zatrzymaliśmy się ekipką przy stolikach nad takim jeziorkiem nieopodal hotelu Wkra gdzie nocowali. Po czasie moi ludzie się zgarnęli, Rahim też poszedł do hotelu, zostałem ja, moja niedoszła jeszcze wtedy dziewczyna i Fokus.
Panna chciała zawijać i pytała czy ją odprowadzę ale odmówiłem (no wiecie, olać rozmowę z Fokusem? To się drugi raz nie zdarzy). Jak laska poszła to Fokus mnie zapytał czemu nie poszedłem, na co szarmancko odparłem że mam wyjebane w nią

Zostałem przez niego solidnie spropsowany bo jak mówił on też hołduje zasadom nie latania za dupami i wgl modelki to suki, nie umawiaj się z modelkami małolat bo one tylko na hajs lecą, tyle zapamiętałem z tego wieczora
Na stoliku leżały dwie ramki jego Malborasów którymi kazał się częstować jak będę miał ochotę i coś tam Sobie gadaliśmy przy wódzi. Jak zostało tak z ćwierć flakonu to poprosił żeby go odprowadzić. No i pytam: A co z flaszką? Bierzemy? Fokus: Jeeebać, zostaw ją tutaj. I poszliśmy w pizdu.
Ale jak go odprowadziłem to po te ćwierć basa wróciłem bo się nie przelewało wtedy XD I tu plot twist, dopiłem następnego dnia z tą dziewczyną której nie chciałem odprowadzić.