Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
Welcome To The Carter sztos. Niestety druga połowa oprócz numeru Mannie Freshem niegodna by być na albumie z tej serii
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
Wpadł Bonus w postaci Banned from NO z Nicki, ale coś kobita duka i brzmi to jeszcze gorzej niż podstawowa wersja.
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
Męcząca jest ta płyta, kurde nie wiem czemu ale sam Weezy już jest męczący. Bardzo chciałem polubić ten album, ale nie potrafię. Ledwie kilka kawałków spoko. Tak jak wspomiany Welcome To The Carter, Loki's Theme czy Mula Komin In. Oj, szybko o tym albumie zapomnę chyba. Czwóreczka przy tym Carterze to nadpłyta. A też była hejtowana. 
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
https://pitchfork.com/reviews/albums/li ... carter-vi/
2.9/10
Dodano po 22 godzinach 5 minutach 33 sekundach:
https://music.apple.com/pl/album/momma- ... 94377&l=pl
Chłop dodaje tracki do albumu. Teraz utwór z Fjuczerem i Lil Bejbim
2.9/10
Dodano po 22 godzinach 5 minutach 33 sekundach:
https://music.apple.com/pl/album/momma- ... 94377&l=pl
Chłop dodaje tracki do albumu. Teraz utwór z Fjuczerem i Lil Bejbim
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
on potrzebuje porządnego execa który nim pokieruje
z tego co widziałem to Mack Maine który też był w tym chujowy już się tym nie zajmuje
ale chłop wpadł z deszczu pod rynnę bo tutaj "pomagał" Wyclef który też chuja ogarnia i nie zrobił nic sensownego od 25 lat
na tym poprzednim albumie z 2 Chainzem gdzie 2 Chainz wszystko ogarniał dużo lepiej to wyglądało - nie mówię że było zajebiście bo nie było, ale było dużo lepiej niż tutaj i sam 2 Chainz też przecież nie jest znany z dostarczania zajebistych albumów
mi się wydaje że album ze Swizzem mógłby oddać, Swizz też często jakieś gówno potrafi odpierdolić ale kilka ostatnich numerów które zrobili razem jak Uproar, Pistol On My Side czy Kant Nobody są topką tego co Weezy wydał w ostatniej dekadzie
z tego co widziałem to Mack Maine który też był w tym chujowy już się tym nie zajmuje
ale chłop wpadł z deszczu pod rynnę bo tutaj "pomagał" Wyclef który też chuja ogarnia i nie zrobił nic sensownego od 25 lat
na tym poprzednim albumie z 2 Chainzem gdzie 2 Chainz wszystko ogarniał dużo lepiej to wyglądało - nie mówię że było zajebiście bo nie było, ale było dużo lepiej niż tutaj i sam 2 Chainz też przecież nie jest znany z dostarczania zajebistych albumów
mi się wydaje że album ze Swizzem mógłby oddać, Swizz też często jakieś gówno potrafi odpierdolić ale kilka ostatnich numerów które zrobili razem jak Uproar, Pistol On My Side czy Kant Nobody są topką tego co Weezy wydał w ostatniej dekadzie
Re: Lil Wayne - Tha Carter VI (2025)
The Days panowie koledzy ale to jest numer piękny. 



