Cudowny jest ten album, pod względem produkcyjnym to arcydzieło. Człowiek włącza ten album i po prostu w niego wsiąka nie zważając na to co się dzieje dookoła. Yung Lean'a od zawsze słuchało mi się z przyjemnością i tak samo jest przy tym materiale. Zawsze przy takich produkcjach lubię to nazwać po prostu dziełem, sztuką, bo tak jest. Na plus mozna zaliczyć bardzo oryginalne i ciekawe klipy jakie do tej pory wyszły. Poza singlami, które wpadły wcześniej to: Yayo, Starz, Put Me in a Spell moi faworyci. Piękne dzieło.
Re: Yung Lean - Starz (15/05/2020)
: 23 maja 2020, 18:53
autor: vampmoney
Tak jak nie lubiłem nigdy rapera yunglean tak całkiem całkiem jest to po, szczególnie feta Sir Cartiera którego ktoś nie wiadomo dlaczego wyjebał z albumu
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 02 cze 2020, 15:57
autor: czardi
Leandoer znów siedzi jak na przełomie 13/14, przepiękny album
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 21 cze 2020, 0:09
autor: gawi
przedszkolanek pisze: ↑15 maja 2020, 22:07
imo tak jak ta płyta będzie brzmieć duża część muzyki (nie tylko rapu) w rozpoczynającej się dekadzie
Przypomniałem sobie Twoje słowa jak właśnie słucham TLOP4 Deluxe od Pierra. Kawałek sossboy, a szczególnie jego druga połowa to moim zdaniem mega podobne brzmienie jak Lean, co nie ?
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 24 cze 2020, 16:07
autor: daveyo
Yung Lean — Outta My Head (Official Video)
Spoiler
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 25 cze 2020, 4:26
autor: Sotnikov
Ktoś coś skąd mogę kojarzyć ten motyw z dogboy?
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 03 lip 2020, 17:29
autor: KillerCroc
Ale ta płyta jest prześwietna Yung Lean w swoim żywiole, fajnie mu wychodzi to kombinowanie, Yayo, Pikachu, My Agenda, Acid at 7/11, dużo tu jest przeokrutnych numerów które mają świetny vibe, produkcyjnie na najwyższym poziomie no a Yung Lean jak Yung Lean, czasami zdarzą się ciekawe one linery
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 07 sie 2020, 14:45
autor: Paul
Nie czytałem nic wcześniej o płycie, specjalnie ją sobie zostawiłem na wakacyjny wyjazd i tak całe 7 słonecznych dni słuchałem krzywiąc się przy zwrotce Cartiego, która przy całej mojej sympatii dla niego jest katastrofalna, rozumiem chipmunkową awangardę, ale to nie ten numer na takie pomysły. Właśnie wróciłem i okazało się, że jest wersja bez niego, co za szczęście, humor gitówa - Yayo przebangier, tak brzmi lato.
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 11 lis 2020, 11:05
autor: gawi
Wróciłem do tej płyty dzisiaj, zdecydowanie jest to topka roku. Boylife in EU (jeden z singli roku imho), Yayo, Starz, Pikachu, Acid at 7/11 to hajlajty moim zdaniem.
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 11 lis 2020, 11:06
autor: instinkt
to jest najgorszy materiał Yung Leana by far
jedyny release od niego do którego wcale nie wracam
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 08 lut 2021, 12:49
autor: sebring
chyba najbardziej nierówny album leandoera, byłem bardzo zajarany singlami które były jego najlepszymi od dawna.
poza singlami, yayo, starz i acid at 7/11 totalnie nie chce mi się nic z tego słuchać. trochę zbyt rozmyte te podkłady whitearmora momentami i sam lean po prostu momentami coś tam se pierdoli bez większego stylu, a szkoda bo potencjał był olbrzymi
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 08 lut 2021, 13:13
autor: vampmoney
unreleased zwrota cartiera z yayo > starz
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 08 lut 2021, 13:48
autor: sebring
fatalny jest carti na tym przecież
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 09 lut 2021, 3:42
autor: vampmoney
gusta i przysłowiowe guściki, dla mnie jest tam goatem absolutnym, lubie takie rzeczy
Re: Yung Lean - Starz (2020)
: 09 lut 2021, 10:48
autor: appa
Butterfy Paralyzed, low, sunset sunrise, put me in a spell, najsłabsze numery które mógłby zastąpić jeden solidny kawałek (np „blue plastic” który nie znalazł się na płycie). Tak jak ktoś napisał wyżej momentami produkcja zlewa się, jest dość monotonna, mętna i nic ciekawego się nie dzieje co jest imo największa wada tej płyty. Pochwalić można za to single i kilka numerów które są bardzo spoko i często do nich wracam ( boylife in eu <3, pikachu, violence, starz, dogboy, yayo, acid at 7/11, my agenda). Dla mnie album słabszy niż świetny „Stranger” i tylko 6/10.