ostatnie tygodnie w domu słucham w zasadzie bez przerwy el greco vangelisa, jest to mistrzowski soundtrack do wyciszenia się, kontemplacji duchowej, czytania książek - fe no me na lne dzieło, z super pięknymi melodiami, jak ktoś zna podobne płyty w tym takim nwm około klasztornym klimacie to dawać mi je i polecać, bo z tego co szperałem w tej muzyce w necie to trafiałem na same chóry, a mnie nie interesują chóry, (te prawosławne spoko, ale to nie to samo, wiadomo ocb) a ten cały neoclassical ambient to też nie to
ogólnie RYM jest bezradny, albo to ja nie ptorafię szukać
nawet jak nie lubisz vangelisa to i tak sięgnij po tem album ziomek, bo jest najmniej vangelisowy ze wszystkich, nie ma tu tanich melodii i takiej jebanej pompy i patosu która bije z jego innych wydawnictw
największy banger z płyty, choć w sumie mało reprezentatywny dla reszty, ale yebac:
https://www.youtube.com/watch?v=3Xh1H0V3RW8
jajebe ale to jest potęga i piękno
Dodano po 12 minutach 55 sekundach:
vampmoney pisze: ↑08 cze 2020, 12:00
Licho - Pogrzeb w Karczmie i ja pierdole to jest dalej jeden z moich ulubionych albumów ever, pokraczny BM wymieszany z przaśną alkoholizacją z biesami i czadami mnie kupuje w 1000%
I ja tu się zwracam właśnie do was, znacie jakieś projekty o podobnym klimacie
ależ klasyka odkopał chłopie, z 5 minut główkowałem co by ci tu polecić i nie wpadłem kurde na ani jeden typ, licho jest jedyne w swoim rodzaju i zara se chyba zapodam pogrzeb w karczmie, staropolskość która się wylewa z tego wydawnictwa po prostu morduje klimatem
ale nie powiedziałbym że to w ogóle zahacza o black metal, przez taka szufladke można zrazić potencjalnych zainteresowanych do oblukania tego wybitnego dzieła
Dodano po 1 minucie 59 sekundach:
Kubinsky pisze: ↑13 cze 2020, 12:18
ej takie pytanie mnie naszło, które pewnie już na starym forum, albo na tym gdzieś się przewinęło.
jak słuchacie muzyki, byle jakiej, jazzu/rocka/metalu/popu etc. to wy ogarniacie np. że dany utwór jest w metrum takim a takim?
ja pomimo wielu lat słuchania jazzu i generalnie bardzo różnorodnej muzyki dalej nie rozumiem jak się liczy to metrum(dalej spoko mi się słucha "take five"- dave'a brubecka ale nie pojmuję dlaczego to że kawałek jest w 5/4 jest takie niesamowite). oglądalem na yt jak ziomeczki to umiejętnie wyjaśniają ale mój mózg dalej jakoś nie jest w stanie tego pojąć. mam znajomych, którzy potrafią bez większego problemu określić czy numer jest 4/4, 8/4, 4/2/0 czy chuj wie jaki. i ja to w sumie podziwiam i się zastanawiam, czy wy też tak rozkładacie muzyczkę jak jej sluchacie? albo na przykład wiecie, że w tym momencie było przejście z tego akordu na ten itd?
obczaj se forum prog archives, tam zawsze rozkminiacze rozkminiają jaki a jaki fragment jest w jakim metrum itd itp