Strona 4 z 5

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 25 wrz 2023, 20:35
autor: gawi


Wyciekł alternatywny teledysk do Flashing Lights

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 25 wrz 2023, 20:41
autor: ART
bez podjazdu do oficjalki

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sie 2024, 5:46
autor: instinkt

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sie 2024, 13:52
autor: Parlae
Fajne. Klimat Graduation zachowany. Piękna to była płyta.

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 11 wrz 2025, 20:53
autor: Finesta
Dziś kolejna rocznica, właśnie nadeszła pełnoletniość.
Can't Tell Me Nothing jeden z największych utworów tego gatunku.

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 31 gru 2025, 23:40
autor: Parlae


KRÓL JEST TYLKO JEDEN

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 1:14
autor: emdeer
Kolejny dowód na to że rap umiera. ( W sensie że jest tak mało dobrego materiału 2k25 że przebijają się stare albumy).
Co nie zmienia faktu że dojebany album i pewnie top 3 ye.
Chociaż chuj wie, ten człowiek nagrał prawie same wielkie rzeczy

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 7:54
autor: JVCORE
No skip album, ale jak kolega wyżej wspomniał, taka chujnie teraz nagrywają, że album sprzed 20 lat jest słuchany

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 15:04
autor: Krew
Nie wiem czy najlepsza płyta Yezusa, ale na pewno moja ulubiona, banger na bangerze, repeat value jak widac na poziomie nieosiągalnym dla nikogo.

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 16:03
autor: Malloy
can't tell me nothing przebanger, świetnie się zestarzał

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 16:10
autor: Parlae
^ Co ciekawe, pierwotnie to miał być kawałek Jeezy'ego, ale ten oddał go Kanyemu:


I odpalcie sobie jeszcze ten numer Jeezy'ego. Te same drumsy tu są (DJ Toomp odpowiada za obydwa bity):

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 01 sty 2026, 21:19
autor: piernikowyskoczek
ależ przepaść między tymi numerami, za dużo tam się w tle dzieje

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 12:45
autor: Jose
a jak byście mieli zhierarchizować trzy pierwsze albumy Kanye, to jakby to u Was wyglądało? Bo u mnie to się mocno zmieniało na przestrzeni lat

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 12:50
autor: dr zjeb
Ale top 3 dyskografii, czy 3 pierwsze wydane ever?

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 12:59
autor: Jose
nie, chodzi mi o topkę z pierwszych trzech, bo potem to jedni wolą tjuna na 808, inni majestat MBDTF, inni wizje przeróżne na Yeezusie, a te pierwsze jednak podobne do siebie i dłuuuugo pokutowało myślenie, że TCD najlepsze, a finalnie nie wiem, czy u mnie to nie jest tak:

1. Graduation
2. TCD
3. LR

a kiedyś to Late Registration lubiłem o wiele bardziej, bo zaangażowane, mondre i głembsze, ale trochę mi się odmieniło i też już rzygam tymi singlami z Lupe i Legendem, bo słyszałem milion razy

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 13:16
autor: horrypaz
Jose pisze: 02 sty 2026, 12:59 1. Graduation
2. TCD
3. LR

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 13:52
autor: marmolad_k2
Chomik, dzięki za top 3, ale kiedy special? Wielkie pozdrowienia i pamiętajcie, że cały czas czeka

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 13:55
autor: Jose
a normalnie 14. stycznia na live, pozdrawiam

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 14:26
autor: Dzonson
No u mnie na przestrzeni lat też się bardzo zmieniało. Podobnie do Ciebie, kiedyś dużo bardziej ceniłem LR, ale po czasie jednak męczy w całości. Chyba TCD > Graduation > LR. Honorable mention dla kawałka Barry Bonds, jaki to jest sztos do teraz :bowdown:

Re: Kanye West - Graduation (2007)

: 02 sty 2026, 17:23
autor: tybdo_yntogliw
Absolutnie nie no-skip album, ale same hity, koleś na tym etapie rzeczywiście smażył se na patelni jak Barry Bonds odbijał piłeczkę. "I Wonder" to marnowanie bitu, "Drunk And Hot Girls" jest fajne teraz bo to jeden z blueprintów dla przyszłego autotunowego Kanye i żeśmy już tak do tego przywykli, buja to i rządzi tym pijackim vibem, ale to taki "Guilt Trip" z Yeezusa dla tej płyty. Ten hook Chrisa Martina też tak dziwnie na "Homecoming" siedzi, rozumiem że wzięcie go tuż przed Viva La Vida to było wydarzenie ogromne, ale można było więcej z tego wyciągnąć artystycznie mam wrażenie. No OG wersja rządziła.