Strona 4 z 4

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 16:34
autor: gods bidness
Spotify

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 16:40
autor: kebab
Bałagane mógłby wydać tylko Lot022 (z King Tombem na feacie) i to już przebija całą karierę prymitywnego patusa o twarzy żółwia ninja, który w ostatnich latach zaczął udawać półpedała pokroju Dawida Podsiadło czy innego Vito Bambino.

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 18:24
autor: blase
Kaz nie ma tak dobrego całokształtowo projektu jak Art Brut ale w ogólnym rozeznaniu natrzaskał dużo więcej niespierdolonych rzeczy.
Obecnie popłuczyny z obu stron z tą różnicą że kaz czasami jeszcze czymś zabłyśnie
Kaz ++

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 18:31
autor: koalasw90
kebab pisze: 14 maja 2026, 16:40 Bałagane mógłby wydać tylko Lot022 (z King Tombem na feacie) i to już przebija całą karierę prymitywnego patusa o twarzy żółwia ninja, który w ostatnich latach zaczął udawać półpedała pokroju Dawida Podsiadło czy innego Vito Bambino.
Można zamknąć temat :bowdown:

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 21:26
autor: moody
gods bidness pisze: 14 maja 2026, 15:05 Słucham sobie obydwu od wczoraj zainspirowany tym tematem, i muszę przyznać że obaj mają pełno kasztaniarskich kawałków.
zapodaj kolego pare przykladow tych najbardziej kasztaniarskich

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 21:39
autor: gods bidness
Np ten co tak skrzeczy, że jak nie ma charyzma to nie ma nic. To był jeszcze okres, że on tak bardzo chciał brzmieć cwaniacko i pewnie siebie, a brzmiał jak gremlin kolega tołdiego od księciunia z gumisiów. To w ogóle jest autodiss z tą charyzmą.

A Oskar też ma jakieś gówno wersy często typu weź poniedziałek wtorek środę i czwartek i masz piątek, zapożycz się i masz długi itd. cały ten numer jest w chuj nieudanym pomysłem kasztaniarskim. I tak słuchałem ich obu z shuffle na spoti, to na rowerze, to w samochodzie i co rusz miałem takie przemyślenia, że połowę tych ich tracków to można wyjebać, ale notatek nie robiłem.

Albo jakieś: wy to Kaśka, Magda, Marta, my to Oskar, Bogdan, Adrian; wy to rzęsy, stringi, tipsy, my to siłka, dresy, chipsy. Czy coś w tym stylu, takie z dupy wyliczanki żenujące, narkotyki na eeeeen, lamborghini na eeeeel. No przygłupizm taki, nawet nie wiem jak to określić, ale kurwa no stać go na więcej niż takie żenadogenne badziewia.

Jeszcze mnie wkurwił jakiś feat z tym Vito Bambino, co ma głos jak hermafrodyta.

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 21:59
autor: moody
o, to o ile wczesniej w tym temacie mialem podobne opinie do ciebie, tak tu sie rozjezdzamy :D

dr traphouse kaza zajebisty, te wyliczanki albo refren w skrablach oskara tez kozak

a ten numer "weź poniedziałek wtorek środę i czwartek i masz piątek, zapożycz się i masz długi itd" to przeciez celowo caly jest zlozony z takich przyglupich wersow. moze nie jakas pro8l3mowa topka, ale dla mnie spoko

ogolnie wydaje mi sie ze takich fest nieudanych patentow czy zenujacych wersow to oskar ma stosunkowo malo wlasnie

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 22:07
autor: gods bidness
Ja w ogóle nie czaję tej podjarki tymi pierwszymi płytami Kaza, wydaje mi się, że sentyment przez was przemawia, bo te kolejne projekty były już lepsze rapersko, dojrzalsze artystycznie i ogólnie bardziej słuchable. Dla mnie to źródło, radio gruz to coś, co powinno wyjść w podziemiu jako warm up przed debiutem.

Nie mam do nich żadnego sentymentu, bo w sumie zacząłem słuchać go więcej jakoś od narkopopu, konkretnie to od Mordziaty Mordziaty mnie zainteresował, bo jak to wyszło to w ogóle nie wiedziałem, czy to jest parodia, czy oni tak na poważnie czy co i dopiero po bliższym poznaniu, zrozumiałem, że coś tak pomiędzy. I potem jak się cofnąłem z ciekawości do starszych albumów, to po przesłuchaniu więcej nie wracałem. Może jakieś pojedyncze kawałki bym tam wygrzebał.

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 14 maja 2026, 22:13
autor: moody
to ja mam troche podobnie, tez zapoznawalem sie z jego tworczoscia z zaburzona chronologia, bo zaczalem od lotu z 2015. i tez mi w ogole nie siadl ani hugo bucc, ani sos, ciuchy i borciuchy jak potem je sprawdzalem. ale radio gruz juz zajebiste. zrodlo z perspektywy czasu tez ma sporo dobrych numerow

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 15 maja 2026, 1:27
autor: kawarano
przypomniało mi się jak pierwszy raz słuchałem narkopopu i w "za dużo rockenrolla" kazek ma dwa floły, a ja wcześniej słuchałem bonson, brudne serca serca, wiadomo i patrzyłem na discogs kto tam jest na feacie

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 15 maja 2026, 6:40
autor: Megidox
Tak teraz myślę to był moment że tekstami Jaculi ludzie w środowisku rapowym rozmawiali ze sobą, z Oskarem kojarzę tylko cytowanie jednego z utworów (i to w innej bańce niż muzyczna)

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 15 maja 2026, 14:00
autor: 99mayday
ale Jacula jest tutaj ewenementem wg mnie na skalę krajową i nikt z raperów nie może się pochwalić taką ilością spuścizny w młodzieżowej mowie potocznej<skrecz>mordziaty mordziaty</skrecz>
gods bidness pisze: 14 maja 2026, 21:39 Albo jakieś: wy to Kaśka, Magda, Marta, my to Oskar, Bogdan, Adrian; wy to rzęsy, stringi, tipsy, my to siłka, dresy, chipsy. Czy coś w tym stylu
kojarzę takie dwie wyliczanki
na Tori Black - i ona jest w kurwe zajebista, a do tego w 2013 brzmiało świeżo w chuj i oddawała idealnie klimat kryminalno-sportowych wariatów i wylansowanych kurwiszonów także elegancko tutaj 10/10

potem po kilku latach w zasadzie było to samo w kawałku USB i w moim odczuciu bardziej jako follow-up do samego siebie, ale już z mniejszym pierdolnięciem, choć całkiem dobrze wpasowujące się w klimat kawałka oraz płyty, więc tutaj mocne 7/10

zabieg ten jest bardzo PRO8L3Mowy i jak zapierdoli taki follow-up raz na kilka lat zmieniając tylko treść to dla mnie spoko

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 15 maja 2026, 14:06
autor: Piters
dla mnie wlasnie ta nawijka kazka kiedys był w chuj charyzmatyczna

pamietam jak mi ziomek w 2015 zaczął puszczac kazka to myslalem co to za gowno, jak chłop nawija, ale jak pewnego dnia mi kliknęło to już nie było powrotu i dalej to siedzi zajebiscie

pozniejsze rzeczy były tez zajebiste, ale były bardziej wygładzone, nie było już tej surowości w nawijce, ktora mi też siadała mocno

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 15 maja 2026, 17:56
autor: deft
głos na bałagana, bo jest bardziej bekowy, a 4 elementy? chuj mnie to, kiedy byłem gimbusem słuchałem mobb deep i az, a teraz chuj mnie to

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 16 maja 2026, 0:19
autor: 99mayday
kurwa nie wiem ciężki wybór

bałagane ma duży + za swoje bekowo-przećpane rozkminy pisane na kiblu 3 dzień najebany to jest to czego potrzebował polski hibhob i odkąd się pojawił już nigdy nie będzie jak wcześniej
Lot022 jest legendarny, szczera, prosta nawijka z podwórek + niesamowicie klimatyczne bity Smolastego robią tam kurwa dzieło kompletne z paroma wyjątkami(feat Tomba to jest jakieś nieporozumienie). Jest o dziwkach, jest o ćpaniu i zabłądzeniu, jest o mierzeniu wysoko, jest o zakochanym kundlach(top numer z płyty), potem źródło, które ujdzie i następnie legendarne Radio Gruz, które wg mnie jest opus magnum Bałagana - definicja jego stylu - jakieś kurwa charczo, jakieś mordziaty, jakiś kurwa gruzin, halumi w paro i inne takie powiedzonka z dupy, ale tak nawinięte że chcesz dotykać, wąchać i kleić tę bryłę bo masz wrażenie, że obcujesz z czymś codziennym, ale wybitnym, czymś surowym, namacalnym a jednocześnie wyjebanym na orbite w swej abstrakcji

oskar oskar oskar...
czasami chciałbym mieć taką super moc, żeby zjebać życie junesowi zapętlić Oskara z 2014 i kręcić go w rapowym bębnie jak w pralce bo ta kurwa dzianina puszczała soki
w swoim prime puszczał na pewno najlepsze kawałki w historii gatunku... ma kurwa tak legendarne pierdolnięcia, że bałagane ze swoim memorapem wypada przy nim blado, ale jednak podczas dłuższego meczu zaczynają się zrównywać

tekstowo oskar przez pierwsze 3 płyty to jest lvl nigdy nie powtórzony na naszym podwórku - tak zgrabne i celne połączenie formy, treści i realtalku na bicie w zasadzie jest już nie do uświadczenia
pamiętam jak wychodziło LP, pro8l3m miał już wtedy spory hype więc na forum wszyscy czekali z chujem zwijką w ręku i przy odsłuchu na żywo przez 5 stron leciały bowdowny(oczywiście koloryzuje)
bo ten materiał wtedy tak walił w mordę - czuć było, że ktoś w końcu wpadł i zrobił to po swojemu i do tego zrobił to dobrze
ja np. jak pierwszy raz usłyszałem pierwszy raz PRO8L3M w kawałku Tori Black to miałem takie "kuuuuurwa w końcu.... ktoś rozkminił EIS'a i daje ten styl dalej ale lepiej" i miałem w kurwe uznania uszami dla tego co słyszę

na dzisiaj nie jest niestety kolorowo - no great people no great people....

z bólem ale głos na Oskara P83 bo kurwa jednak o ile Bałagan znalazł swoich kamratów i naśldawców(mentalne downy nabrały odwagi i zaczęły się wynurzać) to Oskar do dzisiaj nie ma podróbki wiec głos na niego

Re: Starcie legend cz. 5 - Kaz Bałagane vs Oskar P83

: 16 maja 2026, 15:11
autor: Oportunistycznyebaka
Wybór prosty jak (kolega od) jebanko. Jeszcze pomiędzy Mesem i Pihem można było się zastanowić to tutaj jest pierwszy polski świadomy offbeat kontra kakofoniczny rap na przeduk