Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
ja bym wolał zapytać o zdanie wilka wdz a nie jakiegoś miodka. poza tym polski język to poszedł w totalnie do pizdy stronę, posłuchajcie se nagrań z piłsudskim jaki zajebisty był jego język polski.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Wziąść to kiedyś była poprawna forma (w sumie citation needed, chuj wie). Masz rację, neosemantyzacja a błędy to dwie inne rzeczy, ale jedno i drugie potrafi prześlizgnąć się do codziennego użytku i z czasem stać się formą poprawną.
Dodano po 56 sekundach:
to go kultywuj a nie "se" "zajebisty" i brak wielkich liter
Ostatnio zmieniony 11 sie 2025, 13:15 przez niuhniuh, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
to prawda. tylko teraz pytanie czy się na to godzisz i czy masz ochotę z tym walczyć? (tak wiem walka z wiatrakami)
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
nie popieram tego, ale konsekwencją tego że przejdziemy z poszedłem na poszłem będzie to że w sumie kurwa nic, bo to nie ma żadnej wagi.
konsekwencją nazywania hellfielda hip hopem będzie podmiana definicji. dla mnie to jest bastion którego powinniśmy bronić i uważam to za racjonalne, że hip hop to rzecz osadzona w kulturze wyrosłej z ulicy. rap - to silnik muzyczny. to jest jedyny sensowny podział, a cała reszta dywagacji to o kant huja potłuc.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Język ewoluuje, zmienia się i będzie się zmieniał tak długo jak jest używany, ale niekoniecznie jest to zjawisko dobre, tzn. zmieniać się może na lepsze lub na gorsze i w naszym interesie powinno raczej być, aby stawał się lepszym, bogatszym. Język jest narzędziem myśli i zlewanie się wyrazów w jedno znaczenie, zapominając o tym szerszym, jest dla nas niekorzystne, a większość ludzi jeśli nie zna na coś słowa, to nawet nie będzie w stanie o tym pomyśleć, jakby ten koncept nie istniał. Przyzwolenie na degenerację języka w stronę takiej byle jakiej nowomowy, byłoby dwaplus złe.
Tzn. ja nie zamierzam nikogo poprawiać w prawdziwym życiu, bo co ja jestem, ale gdzie indziej pilnować czystości terminologii hiphopowej jak nie na forum temu poświęconym :/?
Do "poszłem" poza głupim brzmieniem (przez przyzwyczajenie) nic w sumie nie mam, bo nie znam etymologii.
Tzn. ja nie zamierzam nikogo poprawiać w prawdziwym życiu, bo co ja jestem, ale gdzie indziej pilnować czystości terminologii hiphopowej jak nie na forum temu poświęconym :/?
Do "poszłem" poza głupim brzmieniem (przez przyzwyczajenie) nic w sumie nie mam, bo nie znam etymologii.
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
to co mowisz jest kompletnie nie na temat.
moj poglad jest taki - niech sie tam jezyk zmienia, ale niech nie podmienia definicji
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Rozumiem, że tak mówisz, bo akurat temat bliski twojemu sercu (jak i chyba wszystkich tutaj na forum hh), ale to się dzieje od wieków. Któs dla którego ważna jest historia może się oburzać, że kozak, kozackie to dzisiaj fajne, zajebiste, a nie ma nic wspólnego z Kozakami
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Tak, tak samo jak pokolenie moich rodziców zaczęło mówić koń zamiast kuń, a mój dziadek jak to stary dziad nadal mówi po staremu. Język to nie gramatyka ustalana przez bande opasłych profesorów, tylko żywy proces, który się zmienia cały czas.
To ogólnie ciekawy proces, Wittgenstein kiedyś wyciągnął twierdzenie, że z języka da się wyciągnąć cechy narodu, który się nim posługuje, że np. niemcy są dokładni, rosjanie to oszuści itp.. Szerzej znany jest jego cytat, że granice naszego języka, to granice naszego świataCCORD pisze: ↑11 sie 2025, 13:17 Język ewoluuje, zmienia się i będzie się zmieniał tak długo jak jest używany, ale niekoniecznie jest to zjawisko dobre, tzn. zmieniać się może na lepsze lub na gorsze i w naszym interesie powinno raczej być, aby stawał się lepszym, bogatszym. Język jest narzędziem myśli i zlewanie się wyrazów w jedno znaczenie, zapominając o tym szerszym, jest dla nas niekorzystne, a większość ludzi jeśli nie zna na coś słowa, to nawet nie będzie w stanie o tym pomyśleć, jakby ten koncept nie istniał. Przyzwolenie na degenerację języka w stronę takiej byle jakiej nowomowy, byłoby dwaplus złe.
Tzn. ja nie zamierzam nikogo poprawiać w prawdziwym życiu, bo co ja jestem, ale gdzie indziej pilnować czystości terminologii hiphopowej jak nie na forum temu poświęconym :/?
Do "poszłem" poza głupim brzmieniem (przez przyzwyczajenie) nic w sumie nie mam, bo nie znam etymologii.
Ostatnio zmieniony 11 sie 2025, 13:42 przez Hubson99, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
to nie ma żadnej wagi, bo nie niesie żadnej wartości. żadna definicja idei nie uległa tu podmianie. chociaż zwróciłeś uwagę na fajne słowo bo kultywując je działamy na rzecz propagowania ukraińskiej kultury - zamiast zwrotu "kozackie" proponuję więc "sarmackie".niuhniuh pisze: ↑11 sie 2025, 13:24 Rozumiem, że tak mówisz, bo akurat temat bliski twojemu sercu (jak i chyba wszystkich tutaj na forum hh), ale to się dzieje od wieków. Któs dla którego ważna jest historia może się oburzać, że kozak, kozackie to dzisiaj fajne, zajebiste, a nie ma nic wspólnego z Kozakami Nie wiem, średnio trafiony przykład, bo wciąż znamy prawdziwą definicje tego słowa, nie wyszła ona z użytku, ale możesz sobie wygooglować słowa, które zmieniły znaczenie kompletnie.
no spoko i widziałeś historyków co się oburzali o to? no ja też nie
a widzisz rzeszę ludzi co sie oburzaja jak sie friza nazywa hip hopem? no ciekawe dlaczego
dlatego że to podmiana definicji określającej konkretne wartości i wskazującej na konkretne nacechowanie. hiphop jako że jest ideą to jest rzeczą żywą. lepszym przykładem na potwierdzenie moich słów jest wskazanie np terminu "tolerancja" który jest dzisiaj celowo lansowany jako tożsamy z terminem "akceptacja". albo termin "gwałt" rozszerzany dzisiaj tak, żeby można było go podpiąć pod termin "molestowanie". to nie jest ewolucja definicji, tylko jej wypaczanie (celowe notabene)
innymi słowy - ty zwracasz uwagę na konkretne słowo jako słowo, a ja na to co ono okresla. w moim poukładanym świecie idee poprzedzają słowa - słowa to tylko język mający nam pomóc precyzyjnie się komunikować, są wtórne. jeśli dzisiejsze "kozackie" będzie jutrzejszym "sarmackie" to nie ma to najmniejszego znaczenia. ale to co ma znaczenie to to, żeby definicje były ścisłe - ani ich nie podmieniać, ani ich nie rozszerzać - jeśli już to zawężać. co definicje mają być precyzyjne, jeśli podchodzimy do tego z perspektywy logiki języka. tyle
Ostatnio zmieniony 11 sie 2025, 13:42 przez chuj, łącznie zmieniany 1 raz.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Też głupoty, to dwa różne procesy są, a te opasłe profesory nie wymyślają se tego z dupy jak im się widzi, tylko analizę robią i badania. Proces to jest, jak ci dojdzie do zaniku jerów i masz psa zamiast piesa, a nie, że się na fleksji wypierdalasz i to tłumaczysz żywym rozwojem języka
Ostatnio zmieniony 11 sie 2025, 13:46 przez Jasek, łącznie zmieniany 1 raz.
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
tylko, że kuń było od początku błędem. wszedłeś teraz w regionalizmy, które w tym przypadku nie mają znaczenia. same w sobie rządzą się swoimi prawami
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Skoro najlepsze przykłady na potwierdzenie twoich słów o definicji słowa hiphop NIE są definicją słowa hiphop, no to twój argument kuleje. Tu nie ma żadnego wypaczenia. Poza tym, hiphop wciąż funkcjonuje jako definicja kultury i myślę, że długo jeszcze tak pozostanie. Po prostu, równocześnie z jedną definicją, definicją kultury, używa się hh jako synonim rapu. A to, że w rapie masz teraz takie postacie jak MiniMajk i ci się to nie podoba, jest zupełnie bez znaczenia, bo rozmawiamy tutaj o definicji.chuj pisze: ↑11 sie 2025, 13:40 dlatego że to podmiana definicji określającej konkretne wartości i wskazującej na konkretne nacechowanie. hiphop jako że jest ideą to jest rzeczą żywą. lepszym przykładem na potwierdzenie moich słów jest wskazanie np terminu "tolerancja" który jest dzisiaj celowo lansowany jako tożsamy z terminem "akceptacja". albo termin "gwałt" rozszerzany dzisiaj tak, żeby można było go podpiąć pod termin "molestowanie". to nie jest ewolucja definicji, tylko jej wypaczanie (celowe notabene)
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
widzisz, wjebałem się do rozmowy na czwartego i z tego wszystkiego wyszło zamieszanie i zagubiło się meritum dyskusji, bo mam odmienne stanowisko niż chłopaki. ja nie bronię pomysłu że nie można nazwać hiphopowego rapu hiphopem. bo można, to jest skrót myślowy. ale nie można nazwać każdego rapu hip hopem. rozpisałem ten schemat tutaj:
albo tutaj:
tl;dr - hemp gru można nazwać rapem albo hip hopem, a young pizdosie tylko rapem.chuj pisze: ↑11 sie 2025, 12:46 rap jest obecnie szerszym pojęciem w kontekście muzyki niż HH, wypłynął na szersze wody i to co go łączy z rapem z czasów kiedy był on jeszcze zakorzeniony w kulturze HH to właśnie silnik muzyczny tj rytmiczne artykułowanie słów i nic więcej. dlatego jak znajdziemy tych wojowników popowej tandety na krucjacie przeciw truskulofaszyzmowi (tacy jak np uż koniec na tym forum) i oni zaczną mówić, że nwm mini majk jest raperem, i tak samo wszystkie klony drejka itd itp to będzie miał absolutną rację. to jest rap. ale to jest już rap który wyszedł poza ramy kultury hip hop. nowe wymysły tych kolorowych chłoptasiów to se może być rap, ale to nie jest żywy esencjonalny kipiący zajebistością hip hop
i podług tego co ja nauczam:
zachodzi tutaj wypaczenie, bo nie każdy RAP spełnia wymogi definicji hip-hop rapu (w skrócie - HIP HOPu - to jest jak najbardziej poprawne uproszczenie)
z kolei tego zdania nie rozumiem zupełnie.
Dodano po 1 minucie 35 sekundach:
i przez to wyrażenie nie mam na myśli tego co uważa słownik JP, tylko definicje które objawiła nam matka ulica. jak tego nie rozróżniasz to tak jakbyś sam se w dupe włożył stolec
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Hip-Hop to nie rap, sprawdź se słownik synonimów
Nie, nie ten z biblioteki - ten z elementarza rymów
Nie, nie ten z biblioteki - ten z elementarza rymów
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
No spoko, ale to już tylko i wyłącznie twoja własna interpretacja tych definicji. Z całym szacunkiem oczywiście chuju, ale kim ty jesteś, żeby mówić, czy Young Leosia to rap, czy już hiphop, pomijając już absurd tego rozróżnienia.
@Megidox Masz jakiś link do tego mitycznego elementarza rymów?
@Megidox Masz jakiś link do tego mitycznego elementarza rymów?
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Mogę co najwyżej do tracku z którego to parafraza 
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
ulica mi to objawia na bieżąco
a tak na serio to rozstrzał pomiędzy jakimiś jwp a hellfieldem jest tak ogromny, że jakiekolwiek inne stanowisko niż moje jest po prostu dorabianiem piździe uszu, nie da się przy zachowaniu zdrowego rozsądku podtrzymać pomysłu że hellfield zachowuje się w ramach tego samego (makro)gatunku co dizkret praktik. rozróżnienie które ja poczyniłem jest uczciwe i logiczne, i powinno zostać wdrożone jako jedyne słuszne rozwiązanie tego beefu truskul niuskul.
Ostatnio zmieniony 11 sie 2025, 14:14 przez chuj, łącznie zmieniany 1 raz.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
Dobra nie kłóćcie się, hip hop jest polski, a rap amerykański i tyle.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Moltisanti
- Posty: 4848
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Debilizmy, w które wierzą słuchacze/raperzy
48. Hip hop wywodzi sie z ulicy (w sensie z gangsterki)







