Re: ENZO EBK - GHAIBOOBA (2025)
: 13 gru 2025, 21:35
z przyzwyczajenia myślałem że to jakieś klasyczne uliczny szajs, a jest kozacka płyta.
enzo brzmi naprawdę autentycznie w tych ulicznych klimatach, bardziej autentycznie niż prawie wszystko co podobnego słyszałem, wgl bekowe są te uliczne powiedzonka, zawsze fajnie mi się takiego czegoś słucha kurwa fa, a słuchając armagedon mam autentycznie ochotę coś rozjebać
słuchając to mi wpadła taka rozkminka że arabusy mają w sobie coś tak agresywnego i spontanicznego, że dla słowianina jest to niepojęte, my jednak uważniej chodzimy po drabienie eskalacyjnej.
enzo brzmi naprawdę autentycznie w tych ulicznych klimatach, bardziej autentycznie niż prawie wszystko co podobnego słyszałem, wgl bekowe są te uliczne powiedzonka, zawsze fajnie mi się takiego czegoś słucha kurwa fa, a słuchając armagedon mam autentycznie ochotę coś rozjebać
słuchając to mi wpadła taka rozkminka że arabusy mają w sobie coś tak agresywnego i spontanicznego, że dla słowianina jest to niepojęte, my jednak uważniej chodzimy po drabienie eskalacyjnej.