jak ktoś uważa, że Peja wygrał to jest kurwa pojebany
Rychu się zbłaźnił w każdym możliwym aspekcie beefu i wyszedł na idiotę, Tede go tam rozjebał w pył
Jebać bogatych tych z domu, tak gadam
jego córka pewnie w biedzie żyje
Re: [beef] Tede vs Peja
: 27 maja 2019, 17:55
autor: svnchez
Wypuszczanie tych płyt z dissami to jedna z najbardziej żenujących rzeczy w polskim rapie, a przecież konkurencja jest ogromna
Re: [beef] Tede vs Peja
: 27 maja 2019, 17:57
autor: horrypaz
przeciez takie mixtejpy zajebista rzecz, nie kumam
Re: [beef] Tede vs Peja
: 27 maja 2019, 18:03
autor: svnchez
Imo te średnio 4-5 minut na jedną rundę to odpowiedni wymiar czasowy żeby najebać rywalowi, samemu pokazać się z dobrej strony i ewentualnie przytoczyć jakieś argumenty, natomiast nagrywanie z wczutą całych mikstejpów gdzie na 15 numerów jest ze 13 chujowych to słaba opcja, zdedydownaie jestem zwolennikiem wymian po jednym numerze, nawet jest ciekawiej
Re: [beef] Tede vs Peja
: 27 maja 2019, 18:47
autor: KillerCroc
Moim zdaniem to ciekawa odmiana od zwykłego schematu - diss -> odpowiedź. A najgorszej to jest spuszczanie się nad tym kto szybciej odpowie
Moim zdaniem Peja zjadł Jacka i tyle
Re: [beef] Tede vs Peja
: 27 maja 2019, 19:09
autor: lysy
SxE pisze: ↑27 maja 2019, 17:52Jebać bogatych tych z domu, tak gadam
jego córka pewnie w biedzie żyje
widzę, że ucięło ci połowę zdania, więc wkleję ją za ciebie
Jebać bogatych, tych z domu, tak gadam,
tych, którzy traktują innych z góry
Re: [beef] Tede vs Peja
: 29 maja 2019, 23:32
autor: Bryx Fenrir
Nawet nie pamiętam czy się kiedyś na temat tego beefu wypowiadałem, ale przesłuchałem wszystkie strony kilkukrotnie, do dzisiaj sprawdzam produkcje obu panów no i nie mam żadnych wątpliwości nawet po tych 10 latach od beefu, że Peja wygrał. Nie była to łatwa wygrana, to oczywiste, natomiast zarówno lirycznie jak i całą otoczką. To niedługo po beefie najbardziej widać kto dostał, a Tede właściwie zniknął, bo powiedzmy sobie szczerze - obecny target Tedego nie ma pojęcia co się działo w tym beefie, gdyż słuchają go od Kurta Rolsona, to, że dostał nowe życie w rapie nie ma nic wspólnego z beefem. Zresztą przesłuchałem 25 godzin i Karmagedon i dalej Peja>>>Tede, ktoś się może z tym nie zgadzać, ale na to akurat nic nie poradzę.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 30 maja 2019, 9:31
autor: KolektywneOswiecenie
Myślę, że gdyby obecni słuchacze Tedego nawet byli świadomi tego, że coś takiego jak ten beef miało miejsce to raczej w żaden sposób by to nie zmieniło ich stosunku do Pana Jacka. Współcześni słuchacze rapu uwolnili się od tej całej hip-hopowej otoczki (według mnie to pozytywna zmiana) i odbierają rap jako muzyczkę do posłuchania, nic więcej, kiedyś słuchanie rapu definiowało ludzi, dziś to tylko dodatek jak kolczyki czy kolor paznokci, dziś ten, jutro inny.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 30 maja 2019, 10:22
autor: Groszek
Ogólnie to jak tede wypuścił nie banglasz to większość tych co gadali jebac tede/bananów zaczęli go słuchać znów
Re: [beef] Tede vs Peja
: 30 maja 2019, 13:25
autor: Whtn
no nie banglasz jak na 2k13 brzmiało okej, ale ogólnie to całe elliminati postarzało się OKRUTNIE
Re: [beef] Tede vs Peja
: 30 maja 2019, 13:49
autor: lysy
elliminati to dla mnie płyta sir micha z jackiem w roli w miarę nieprzeszkadzającego dodatku. odwróciła złą passę tedego, bo idealnie wpisywała się w rodzące się wtedy w polsce nowe nurty i jednak była kilka poziomów wyżej nad poprzednimi płytami (fuck tede, glam rap, notes 3D, mefistotedes... note2 akurat lubiłem). no i z takimi bitami to ciężko, żeby nie pykło, pod względem muzycznym to chyba opus magnum sir micha (moje tocze fele 2013 czy lamba doorsy )
peja w tym czasie wydał CNO2 i slumilionera, które dużo bardziej do mnie trafiają, sprzedaż też była dużo lepsza
Re: [beef] Tede vs Peja
: 30 maja 2019, 22:20
autor: scam_sakawa
svnchez pisze: ↑27 maja 2019, 17:55
Wypuszczanie tych płyt z dissami to jedna z najbardziej żenujących rzeczy w polskim rapie, a przecież konkurencja jest ogromna
Nieprawda, obie te płyty są w chuj spoko i w sumie jedne z lepszych w dorobkach obu dżentelmenów.
Imo, Tede finalnie nieznacznie wygrał, a Rysio rzucał inwektywami człowieka naznaczonego rynsztokiem (które, de facto, i tak mi się podobały).
Samo to, jak w drugim kawałku N2E Jacuś mówi "Dla sympatycznego Ryśka z Poznania (...)" dobitnie pokazuje fakt, że mamy starcie dwóch intelektualnych biegunów. Ale nie deprecjonuję Rysia, jego kontry też mi przypasowały i długi czas to on mocno płynął na fali tego beefu - tak do ELLIMINATI, gdzie role nieco się odwróciły.
Kurwa, miałem 16-17 lat wtedy i jarałem się jak dziecko każdym jednym niusem na slg. A akcja z wypuszczeniem raptem 70 kopii A/H24N2 to dla mnie ówczesny, marketingowy majstersztyk - wszak wiedzieliśmy, że i tak to musi pójść w świat, żeby i Ryszard przesłuchał od deski do deski.
Łza mi się zakręciła w oku, ten beef jest ZDECYDOWANIE największym w historii polskiego erape. Wychodziłem z ziomkiem na kosza, który napierdalał na nieobecnego drugiego, bo jeden wolał Ryśka, drugi Tedzika. Coś cudownego, czasy liceum i niepowtarzalna historia.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 31 maja 2019, 11:40
autor: ricky
[mention]cyniu[/mention] czysta brudna prawda, w Polsce nie trafi się większy beef. w ogóle chyba każdy beef ulicy z niuskulem (?) będzie zawsze porównywany do Rycha i Jacy. co do marketingowych majstersztyków Tedego to przypominam jeszcze wypuszczenie empetrójek z dissem na Onara:
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 18:59
autor: Korben Dallas
Wczoraj minęło dziesięć lat od pobicia typka na koncercie, a chyba dzień po tej akcji Tede napisał ten post na Facebooku, co stało się zalążkiem do najgłośniejszego polskiego beefu. Okrągła rocznica zatem. Ale ten czas spierdolił.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 19:05
autor: DeDoK
dziwne ze tedzik nic o tym nie wspomina
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 19:18
autor: Korben Dallas
No tak nie do końca, kilka dni temu robił reedycję Note2 i dodał do wydania Note2 Errata - minialbum z trzema dissami na Rycha.
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 19:26
autor: tomek5lg
spoko w sumie ze Tedzik nie wydygał i pocisnął ulicznika, pamiętam jeszcze jeden wywiad z nim gdzie opowiadał że jakiś psychofan rysia po koncercie się do niego pluł (taki typowy seba w wpierdolce) a on taki wkurwiony opowiada że...podchodzi do niego jakiś gnój który nic nie wie o całej kulturze, przesłuchał 2 plyty w życiu a ma problem że ma beef z peją - po czym przyznał że szanuje peje za znajomość całej klasyki i ogarnięcie w rapie w przeciwieństwie do jego pseudo fanów
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 21:08
autor: mario995
Może powiem teraz coś bardzo głupiego ale gdyby oni zakopali topór wojenny i nagrali wspólne EP na dowolnych bitach to by roznieśli tą marną scenę.
Obu szanuję, obu zdarza mi się posłuchać.
Może dożyje sztamy na linii Tede-Peja xD
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 21:17
autor: oldschool
Wytrzeźwiej
Re: [beef] Tede vs Peja
: 13 wrz 2019, 21:21
autor: lysy
mija dziesięć lat, odkąd tede wydał dobrą płytę, ale ten czas zasuwa