svnchez pisze: ↑27 maja 2019, 17:55
Wypuszczanie tych płyt z dissami to jedna z najbardziej żenujących rzeczy w polskim rapie, a przecież konkurencja jest ogromna
Nieprawda, obie te płyty są w chuj spoko i w sumie jedne z lepszych w dorobkach obu dżentelmenów.
Imo, Tede finalnie nieznacznie wygrał, a Rysio rzucał inwektywami człowieka naznaczonego rynsztokiem (które, de facto, i tak mi się podobały).
Samo to, jak w drugim kawałku N2E Jacuś mówi "Dla sympatycznego Ryśka z Poznania (...)" dobitnie pokazuje fakt, że mamy starcie dwóch intelektualnych biegunów. Ale nie deprecjonuję Rysia, jego kontry też mi przypasowały i długi czas to on mocno płynął na fali tego beefu - tak do
ELLIMINATI, gdzie role nieco się odwróciły.
Kurwa, miałem 16-17 lat wtedy i jarałem się jak dziecko każdym jednym niusem na slg. A akcja z wypuszczeniem raptem 70 kopii A/H24N2 to dla mnie ówczesny, marketingowy majstersztyk - wszak wiedzieliśmy, że i tak to musi pójść w świat, żeby i Ryszard przesłuchał od deski do deski.
Łza mi się zakręciła w oku, ten beef jest ZDECYDOWANIE największym w historii polskiego erape. Wychodziłem z ziomkiem na kosza, który napierdalał na nieobecnego drugiego, bo jeden wolał Ryśka, drugi Tedzika. Coś cudownego, czasy liceum i niepowtarzalna historia.