DoubleB pisze: ↑18 maja 2021, 12:20
Skity to najbardziej wkurwiające elementy na płytach, poza naprawdę nielicznymi wyjątkami
nadal zgoda
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 8:13
autor: ART
skit przed piosenka method mana na 36 chambers jeden z najlepszych momentow na plycie
BLAAAARGH
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 10:14
autor: jogi
Ze skitami to najgorzej imo u Redmana. Malpractice to powinno się nazywać jednym wielki skitem.
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 10:34
autor: DoubleB
niestety to prawda, połowa albumu
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 10:52
autor: 2do5
te skity na Malpractice są jeszcze w dodatku wkurwiające strasznie xd sam album byłby świetny gdyby nie to
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 11:04
autor: DoubleB
u redmana zawsze skity są najgorsze, co śmiesznie koreluje z zajebistością kawałków xd w ogóle nie znoszę opcji jak na fizykach skity są nieraz połączone z kawałkami, że kawałek zaczyna się od skita i nie skipniesz tylko ewentualnie przewiniesz, ale komu się chce, zwłaszcza za kółkiem albo robiąc coś. u snoopa chyba takie coś występuje. podsumowując - zdelegalizować skity, pokażcie mi dobry skit, naprawdę jest ich garstka w zalewie syfu
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 11:15
autor: 2do5
Imo skity się sprawdzają na albumach spójnych klimatycznie, a sam skit jest przyjemnym przejściem między jednym a drugim numerem, przykład
po czym wjeżdża sobie Thugged Out Since Cub Scouts. jest przyjemnie? jest przyjemnie, miło milusio
świetne skity są również na Madvillainy, bo takie krótkie zajawki instrumentalne Madliba jak Supervillain Theme czy Sickfit zajebiście mu wychodzą
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 11:28
autor: Parlae
DoubleB pisze: ↑20 lut 2024, 11:04
pokażcie mi dobry skit
Generalnie się zgadzam. Ale na GKMC są dobre skity, pozostające w koncepcji albumu. Did somebody say dominoes?
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 11:41
autor: ConeyIsland
DoubleB pisze: ↑20 lut 2024, 11:04
u redmana zawsze skity są najgorsze, co śmiesznie koreluje z zajebistością kawałków xd w ogóle nie znoszę opcji jak na fizykach skity są nieraz połączone z kawałkami, że kawałek zaczyna się od skita i nie skipniesz tylko ewentualnie przewiniesz, ale komu się chce, zwłaszcza za kółkiem albo robiąc coś. u snoopa chyba takie coś występuje. podsumowując - zdelegalizować skity, pokażcie mi dobry skit, naprawdę jest ich garstka w zalewie syfu
bodajże na drugiej płytce Everready tech n9ne'a każdy numer kończy się pierdoleniem najebanego yatesa o danym numerze, ssszzzzkurwa jak to drażni
E:
kurwa mać znalazłem Spoiler
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 13:28
autor: jogi
Dla mnie Tech9 to krindżówa ale to chyba nie jest kontrowersyjne.
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 20 lut 2024, 13:29
autor: ConeyIsland
W średniaku jarałem się w opór nim, kaliko i trylogią hunga.
... pozostały tylko wspomnienia i sentyment do kilku płyt z tamtego okresu.
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 26 lut 2024, 16:58
autor: gods bidness
The Game > 50 Cent.
Niby oczywistość, ale na tym forum chyba niepopularna opinia.
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 26 lut 2024, 19:41
autor: jogi
Najlepsza płyta Jaya ro watch the throne. West wyciągnął z niego wszystko co najlepsze.
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 26 lut 2024, 21:32
autor: Jose
o kurwix, mocne, @horrypaz proszę o komentarz w tej sprawie
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 26 lut 2024, 21:56
autor: DoubleB
jogi pisze: ↑26 lut 2024, 19:41
Najlepsza płyta Jaya to
in my lifetime vol. 1
Re: niepopularne/kontrowersyjne zdanie o amerykańskim rapie
: 27 lut 2024, 8:17
autor: jogi
No nie. WTT sie nic nie zestarzało, brzmi świeżo cały czas. IMLv1 już jednak trąci poprzednią epoką. Po za tym Kanye naprawdę z Jaya wyciągnął max, już samo wejście to jest kurwa lot:
Tears on the mausoleum floor
Blood stains the Colosseum doors
Lies on the lips of a priest
Thanksgiving disguised as a feast
Rolling in the Rolls-Royce Corniche
Only the doctors got this, I'm hiding from police
Cocaine seats
All white like I got the whole thing bleached
Drug dealer chic
I'm wondering if a thug's prayers reach
Is Pius pious 'cause God loves pious?
Socrates asked whose bias do y'all seek?
All for Plato, screech
I'm out here balling, I know y'all hear my sneaks
Jesus was a carpenter, Yeezy laid beats
Hova flow the Holy Ghost, get the hell up out your seats
Preach
Eklektyzm przewózki Jaya na WTT jest imo dużo ciekawszy niż napierdalanie tych samych historyjek z tej samej ławki. WTT jest przykładem tego że mając już wszystko, będąc po tych wszystkich platynowych płytach, nagrodach, dymach, dilerce, puddingach bananowych u mamy, mając kurwa smutne i nudne życie srającego złotem przez burtę z relingu swojego pancernego jachtu w Miami Midasa, będąc w parze ze srającą diamentami syrenką, której kształt prikoletty jest jak jebany wzorzec z Sevres, że mając to wszystko można jeszcze nagrać coś tak bardzo świeżego.
Oczywko to głównie zasługa Westa, który jest tutaj ewidentnym spiritus movens narzucającym Jayowi ten barokowy lot, który wyciągnął go z gnuśności światka dużych chłopców w czapkach z daszkiem i wprowadził w intymny anturaż bolączek i rozterek patrzącego z okna na płonący Rzym cesarza.
Picture, if you will, that the throne's burning
Rome's burning, and I'm sitting in the corner all alone, burning