Strona 29 z 140

Re: Siłownia

: 07 cze 2020, 21:16
autor: zemsta1kadluba
nie rób ss ani sl to chujowe systemy są (sam byłem kiedyś na sl) są lepsze fbw od nich

Re: Siłownia

: 07 cze 2020, 21:39
autor: con shonery
Jutro spróbuję z tym pushem - mam ściągawkę na telefonie, zaraz idę spać i przed pracą lecę na siłownię. Oczywiście nie zamykam się na rady, po prostu w międzyczasie już nakręciłem się na to i przed jutrem wolę tego nie zmieniać, bo zaraz wpadnę w wątpliwości pod wpływem różnych opinii, a muszę po prostu zacząć działać.

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 13:34
autor: boras
jak te siłownie teraz wygladają?

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 13:48
autor: con shonery
Ostatnim razem byłem dawno przed covidem ale nie wiele zmieniło się na pierwszy rzut oka - płyny do dezynfekcji i tak najczęściej były, teraz może są bardziej widoczne, przy maszynach do aerobów info, żeby ćwiczyć na co drugim (czy tam 2 puste orbitreki przerwy, nie kojarzę), na podłogach naklejki przypominające o zachowaniu odległości, prysznice działają. Maseczek na salach nie trzeba nosić, niby trzeba w lobby (i pracownicy noszą), trzeba na ławeczki/siedzenia rozkładać swój ręcznik - z tym, że nie wiem na ile to zasady odgórne, na ile konkretnej siłowni.

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 21:04
autor: esdoen
Dietowi spece, refeedy. Jest sens robić przy cięciu, jeśli waga nadal leci, energii nie brak i ogólne samopoczucie jest OK? Zaczynam 3 miesiąc na sporym deficycie, bez cheat mealów i innych cudawianków, i motywacja nadal mocna, ale jeśli refeed by przyniósł wymierne korzyści to nie pogardzę carbsami w jeden dzień :D

//BF jakieś 18% jbc

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:18
autor: Wtn
@con shonery u mnie normalnie obowiązkowe ręczniki na maszyny były

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:23
autor: zemsta1kadluba
czego słuchacie na siłce? Playlista Rob Bailey ze spotka już mi się znudziła a jak dałem jakiś workout hip hop mix to kurwa miałem piosenki o straconej miłości :lol: podnoszę po to żeby zapomnieć o takich rzeczach a nie kurwa sobie psuć humor

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:28
autor: ksiazenieporzadek
Sentino


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:30
autor: zemsta1kadluba
wolę coś agresywniejszego

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:40
autor: Whtn
zemsta1kadluba pisze: 08 cze 2020, 22:23 czego słuchacie na siłce? Playlista Rob Bailey ze spotka już mi się znudziła a jak dałem jakiś workout hip hop mix to kurwa miałem piosenki o straconej miłości :lol: podnoszę po to żeby zapomnieć o takich rzeczach a nie kurwa sobie psuć humor

do tego flockaveli w całości i sztangi wygięte

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 22:58
autor: PeterStillNinety's
Skąd pochodzą ci dzentelmeni ?

esdoen pisze: 08 cze 2020, 21:04 Dietowi spece, refeedy. Jest sens robić przy cięciu, jeśli waga nadal leci, energii nie brak i ogólne samopoczucie jest OK? Zaczynam 3 miesiąc na sporym deficycie, bez cheat mealów i innych cudawianków, i motywacja nadal mocna, ale jeśli refeed by przyniósł wymierne korzyści to nie pogardzę carbsami w jeden dzień :D

//BF jakieś 18% jbc
co to jest refeed ?

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 23:00
autor: bvng

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 23:47
autor: ErUnno
Też polecam lso . Takie kawałki jak "a jak chcesz", "jestem", "wreszcie" czy "meksyk" dają +5 do siły. A jest tego jeszcze trochę od nich

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 23:49
autor: esdoen
PeterStillNinety's pisze: 08 cze 2020, 22:58 co to jest refeed ?
No wlasnie chuj wie. To jest rzekomo taki cheat day, tylko taki przemyślany, że jesz głównie carbsy, malo tłuszczu, lepiej nie jakieś fast foody. I w okolicach maintenance kalorii. W teorii ma to zregenerowac poziomy leptyny, plus ogolnie wyrównać metabolizm, poprawic hormony. I nie wiem ile w tym sensu, i czy warto.

Re: Siłownia

: 08 cze 2020, 23:53
autor: zemsta1kadluba
Lso rzeczywiście props słuchałem nieraz
ale tak po prawdzie to największe rekordy kiedyś biłem przy tym xD
Spoiler
esdoen pisze: 08 cze 2020, 23:49 No wlasnie chuj wie. To jest rzekomo taki cheat day, tylko taki przemyślany, że jesz głównie carbsy, malo tłuszczu, lepiej nie jakieś fast foody. I w okolicach maintenance kalorii. W teorii ma to zregenerowac poziomy leptyny, plus ogolnie wyrównać metabolizm, poprawic hormony. I nie wiem ile w tym sensu, i czy warto.
badania nie bardzo popierają tej teorii o przyśpieszeniu metabolizmu (przynajmniej z tego co ja widziałem), ale można zrobić sobie to dla poprawy kondycji psychicznej- jeżeli taki refeedy pomogą nam utrzymywać się w redukcji przez dłuższy czas to spoko, można je stosować, gorzej jeżeli przez niego nastąpi relapse i wrócimy do starych nawyków.
dlatego ja nigdy nie polecalem cheat dayów, tylko cheat meale bo szczerze to w jeden dzień idzie spokojnie odrobić cały deficyt kaloryczny jaki zebraliśmy ciężką pracą na przestrzeni tygodnia.

Re: Siłownia

: 09 cze 2020, 0:35
autor: Opieronie
zemsta1kadluba pisze: 08 cze 2020, 23:53 dlatego ja nigdy nie polecalem cheat dayów, tylko cheat meale bo szczerze to w jeden dzień idzie spokojnie odrobić cały deficyt kaloryczny jaki zebraliśmy ciężką pracą na przestrzeni tygodnia
No tak, ale Twój organizm w jeden dzień 'przemieli' większość, co innego gdybyś jadł na + codziennie.

Jak dla mnie dopóki nie masz strasznie utartych celów to trzymaj te makro w granicach i tyle. (no i jak chcesz tracić na wadze to stopniowy deficyt/podbij objętość). Nie ma co się męczyć.

Re: Siłownia

: 09 cze 2020, 0:37
autor: esdoen
Samo Resurrection jest mocarnym kawałkiem, doskonale wchodzi i do cardio i do dźwigania.

Co do refeedów - liczylem ze ktos z doswiadczenia stosował. Internety twierdzą, że przy niskim poziomie BF takie refeedy warto robić 1-2x w tygodniu nawet. Nie traci się progresu z ciągu tygodnia, bo i tak pilnuje się podaży kalorii nie przekraczając TDEE, więc co najwyzej sie traci jeden dzień bez wpływu na resztę.

https://www.livestrong.com/article/1372 ... heat-meal/

Przy wyższych poziomach BF sporo artykułów zaleca raz na miesiąc, lub raz na 2 tygodnie.

A pytałem, bo pomimo dietowania (i to ostrego, 1000kcal deficytu) nie czuję się jakoś wypompowany czy przemęczony, a faktycznie sie obawiam że jeden dzień odbicia sprawi że mi się odechce.

Re: Siłownia

: 09 cze 2020, 1:14
autor: zemsta1kadluba
Opieronie pisze: 09 cze 2020, 0:35 No tak, ale Twój organizm w jeden dzień 'przemieli' większość, co innego gdybyś jadł na + codziennie.
nie, jak zjesz nadliczbowo odpowiednio dużo to zlikwidujesz całą pracę z tygodnia bo liczą się calories in vs calories out
przy standardowym deficycie 500 kcal masz po 6 dniach -3000kca- jeżeli 7 dnia zrobisz sobie tylko cheatmeala to mocno nie przekroczysz raczej swojego deficytu, jak zrobisz sobie cały cheat day bez hamulców to 3k (ponad poziom maintenance) jest łatwo nabić- żresz pizzę z mnóstwem sera i mięcha wysmarowaną sosem i parę piwek i jest, potem gdzieś tu chipsy, tu słodycze i cały tydzień pracy poszedł się jebać
esdoen pisze: 09 cze 2020, 0:37 A pytałem, bo pomimo dietowania (i to ostrego, 1000kcal deficytu) nie czuję się jakoś wypompowany czy przemęczony, a faktycznie sie obawiam że jeden dzień odbicia sprawi że mi się odechce.
zmniejsz ten deficyt bo 1000kcal to jest w chuj za dużo

Re: Siłownia

: 09 cze 2020, 1:23
autor: esdoen
z tym nie chce mi się dyskutować, według wielu źródeł 1000 kcal deficytu to bezpieczny max, i daje mniej więcej 1kg / tydzień. Słucham organizmu, jeśli czułbym się źle to bym manipulował, ale na razie taki deficyt przez 2 miesiące był serio spoko.

Re: Siłownia

: 09 cze 2020, 1:23
autor: zemsta1kadluba
ile jesz kalorii? ćwiczysz?
edit:
już nie mówię że kg na tydzień to nie jest jakiś niesamowity wynik, spokojnie to osiągam przy -500kcal przy tym nie rozpierdalając sobie metabolizmu i nawet budując trochę tkanki mięśniowej