1) FOMO związane z aspektami online typu osiągnięcia, rankingi, itp. IMO bez tych funkcji gram w produkt niekompletny, o braku patchy nie wspominając
2) jak kupuję grę, to jednak czuję takie zobowiązanie, że wydałem na to ciężko zarobiony hajs to wezmę i przejdę, a piraty, jak już ściągnę, to lecą w kosz po godzinie
W 2 godziny nie wlecą patche poprawiające wydajność, więc to średnie rozwiązanie. RDR2 na premierę mi chodziło jak pokaz slajdów. Na patch czekałem chyba z dwa tygodnie, w międzyczasie samemu naprawiając grę do wersji grywalnej z pomocą jakichś poradników na YT, co jest kurwa żenadą ze strony Rockstara. Jeżeli ktoś ma zamiar ściągnąć, żeby ogarnąć jak to będzie chodzić to co za problem?TruthTeller pisze: ↑06 gru 2020, 10:19 Możesz równie dobrze kupić i do 2h gry masz czas do zwrotu na steamie
Szkoda, że dema albo chociaż benchmarki zdechły. Pozostaje zatoka.










