Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 06 sie 2025, 20:59
jebnął to jebnął na chuj drążyć
w pierwszym zdaniu piszesz, że nie można stwierdzić co się stało, bo to słowo przeciwko słowu, żeby w następnej linijce przyjąć wersję eripe i najebać o tym 10 akapitów.WarnerBro pisze: ↑06 sie 2025, 21:27Spoiler
Totalnie nie rozumiem jak mozna propsowac grubasa za to, ze sprzedal bule eripe najebanemu w 4ry dupy. W ogole ktokolwiek wie I MA PEWNOSC jak wygladala owa sytuacja i kto mowi prawde, a kto sciemnia? Bierzecie takie czynniki pod uwage, czy totalna zlewka? Bo z tego co przesluchalem oba dissy i przeczytalem wpisy koro i calej reszty to jest slowo przeciw slowu.
Ogolnie jebac grubego spella za te durne pierdolenie, sciemnianie, wciskanie farmazonow i wycieranie sobie mordy wartosciami, ktore zna jedynie z kartki(niekoniecznie mi chodzi o tekst, a bardziej jakis statement czy cos), ktora ktos wczesniej mu przygotowal i podstawil pod ten oblesny pysk. Podejrzewam, ze tka juz to weszlo mu w krew, ze nie zwraca uwagi kiedy pierdoli takie banaly dla debili. ha tfu mu na pysk za to. Diss bedoesa przekombinowany? Momentami ladnie lecial, ale o czym on pierdoli w ogole? Ja mam to spropsowac? Musialbym nie miec godnosci, albo jakiegokolwiek poszanowania swojej czy czyjejs osoby. Kurwa do chuja co ja czytam w ogole na tym forum.
Nie jestem zadnym fanem ripa, nigdy mi nie siedzial-zgadnijcie czemu? Zdarzylo sie cos przesluchac, a no ten kawalek na nowy rok. Jak narazie to eripe zachowal jakas naturalnosc, a bedzior? Pozerka jak sie tylko da, ile fabryka dala. Ciekawe czy dostal wytyczne co mu wolno w tym konflikcie, a czego nie?
W sensie ja nie rozumiem totalnie waszego podejscia. Czytam i oczom nie wierzeKurwa kiedy ejstem napruty jak swinia, ledwo stawiam krok, gibam sie na boki, i w takim momencie podchodzi do mnie jakis obslizgly otyly typ w obstawie goryli i wyplaca mi bule na leb. Ja mam wierzyc, ze eripe sie cos mogl sadzic? W sensie no ludzie roznie zachowuja sie po alkoholu, no to komu wierzyc? To znaczy, ze Bedi od poczatku jak go zauwazyl i zaczal zmierzac w jego kierunku to wiedzial co chce zrobic? Od pierwszej chwili chcial mu krotko piszac wypierdolic.
Ktos napomknal tutaj o tym czy to bylo honorowe? Wedlug mnie bedi zwyczajnie chcial poczuc satysfakcje i to dostal. W pizdzie to mial ze gosc napruty, w dupie mial jakies zasady czy honor. Co go to obchodzi, skoro wedlug jego zapewne fanow to on moglby wykupic eripe z cala patokalipsa i ich rodzinami XD
Ogolnie frajerska zagrywka frajera. Sam ciagle pierdoli o tym, jak to w zyciu mial ciezko i go gnebili. No i mozna by rzec, ze ci ludzie stworzyli potwora w jakims sensie. Mi byloby wstyd, czulbym zazenowanie, zwyczajnei byloby mi zle gdybym sprzedal lepe typowi, ktory jak sie okazuje jest napierdolony. No ale chuj tam powiem cos, bysmy sie kochali, nawine o starym szpaka i wszyscy zadowoleni. Ej Mati moge cos nawinac o twoim starym?
Ja pierdole jakim to trzeba byc smieciem ludzkim, zero jakiejs refleksji, kregoslupa moralnego, cokolwiek. Zreszta on juz pokazal jakim jest czlowiekiem-mam na mysli telefon do filipka z tego programu fame, choc nie tylko.
Wole spropsowac najebanego 'menela', ktory sam siebie skrytykowal niz niz taka ludzka swinie. Okej ale co eripe mogl zrobic w takiej sytuacji? Spierdalac do bagaznika czy wolac halo policja?? Bronic sie? Juz widze te wasze wyjscie z takiej sytuacji. Zwyczajnie frajerskie zagranie, a oon ma czelnosc cos jeszcze pierdolic o rapie? hip hopie tak?. Gardze
Chuj juz w to, ze mozecie miec inny poglad na dana(tu konkretna) sytuacje, ale bic brawo na cos takiego to nie rozumiem. Nie zebym twierdzil, ze na trzezwo taki wafel, tyczka jak eripe by sie obronil przed takim knurem, ktory ponoc trenowal boks. Choc roznie bywa i bi sye okazalo, ze eripe trenowal cos kiedys.
No nie rozumiem jak mozna byc doroslym facetem jak mniemam i pisac, ze eripe po tym ciosie jest skonczony, albo upodlony czy inne tego typu. Przeciez to jest zalosne samo w sobie. Dla mnie taki osobnik w takim razie jest zwykla zeklbym dwulicowa pizda, bo inaczej tego okreslic sie nie da.
Najpiękniejsze streszczenie.zuperhero pisze: ↑06 sie 2025, 21:45 kontekst jest taki że patokalipsa od początku kreuje się na uliczny skład, w sensie nie taki huligańsko-przestępczy ale chłopaków z podwórka, z zasadami i wgl, przypierdala się i obraża innych gości ze sceny, poza tym uprawia narzekactwo w typie, że w dziesiejszych czasach to raperzy tylko posty na fejsa umieją wrzucać, zamiast wyjaśnić sobie jak faceci- twarzą w twarz. i kiedy rzeczywistość krzyżuje eripe i tego wyśmiewanego pizdeczkowatego bedoesa, to wyszczekany raper z krakowa dostaje w cymbał,a potem pisze posty na fejsbuku, a potem nagrywa diss o tym że dostał w pizdę. a dodatkowo co to za argument, że eripe był pijany, jeszcze może bedoes miał go spytać czy dobrze się wyspał i zjadł pożywny obiad, żeby sparing był jak najbardziej sprawiedliwy i honorowy XD