Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes
: 29 lip 2025, 10:55
Ja w to wierzę.
Przecież Tede się pogodził z Nowatorem w Kanale Zerogods bidness pisze: ↑29 lip 2025, 13:28 Dodano po 5 minutach 7 sekundach:
A może opóźnienie, bo właśnie nagrywa teledysk, w którym pojawia się Peja, Numeraz, Onar i Pezet, Liroy, DJ tuniziano, Nowator![]()
Tylko taka dynamika paradoksalnie może działać na korzyść tego, na którego się obecnie czeka. W dzisiejszych czasach o dissie Tedego po tygodniu każdy zapomni, wtedy Mes coś przypierdoli i on będzie na fali jako aktualny zwycięzca (tak jak obecnie Tede siłą rzeczy). Wtedy jak Tede nie odczeka, tylko od razu odpowie, to obaj będą na fali i będzie to bardziej niesprecyzowane kto aktualnie wygrywa. Więc w pozwoleniu wygasić się dissowi oponenta też może być jakaś metoda. Albo mi się tak zdaje i tylko dorabiam piździe uszu za dużo, bo mi się nudzi w pracy.
Normalnie, przecież młodzi to nie wiedzą kim jest taki O.S.T.R.
A Mes? W 2016 bodajże ostatnia złota płyta i te ostatnie solowe płyty interesowały głównie jego fanów. Nie dziwi mnie też zupełnie czemu nie był interesującą postacią dla młodszych odbiorców, jakbym miał 15 lat w 2018 i zobaczył Mesa to bym pomyślał "co to za cwel?" i wrócił do słuchania Kunta Kinte z Ciechanowa golącego głowę w Afryce wśród pawianówAlbum zadebiutował na 1. miejscu polskiej listy przebojów - OLiS i utrzymując się na niej przez 85 tygodni wyrównał rekord płyty Paktofoniki - Kinematografia w rankingu najdłużej utrzymujących się albumów hip-hopowych na liście[27][28][29]. Album również dobił trzy razy numer 1. na liście OLiS, oraz był najlepiej sprzedającym się albumem w lutym, marcu i kwietniu[30]. 23 marca 2016 roku album uzyskał złotą i platynową płytę[31]. 15 czerwca 2016 roku płyta uzyskała status podwójnej platyny[32]. Do końca grudnia 2016 roku płyta sprzedało się 100 tys. sztuk, tym samym album uzyskał status potrójnej platynowej płyty[17][33]. Płyta była najlepiej sprzedającym się albumem w Polsce 2016 roku
Jako że w beefie z Ryśkiem byłem team Tede (za co raz dwóch fanów Richmonda chciało mi wpierdolić) to co było takiego w Czarnym Wrześniu, że rozłożyło każdy element jego PR na łopatki? W sensie back in the days byłem sajko Tedego więc dla mnie Czarny Wrzesień to były tylko bluzgi i nic konkretnego. Teraz nie chce mi się tego słuchać by spojrzeć "obiektywnie" po latach.Oportunistycznyebaka pisze: ↑29 lip 2025, 13:54 Właściwie nie wiem co Mes mógłby nagrać o TDFie, ewentualnie tylko jakąś prywatę w stylu chciałeś zawsze ze mną numer i się podlizywałeś a teraz kłamiesz.
Po czarnym wrześniu z Jacka nie zostało nic, został rozjebany i każdy element jego PR został rozłożony na łopatki.