Now playing, czyli co jest grane?
Moderator: con shonery
Re: Now playing, czyli co jest grane?
To nie lepiej już w Black Mesę pocisnąć? To naprawdę solidny remaster.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Eh wziął i umar i teraz mi smutno : <
SPOILER ME3:
SPOILER ME3:
Spoiler
RIP Legion, jak mogłeś umrzeć znowu eh : <
Wygrzeszam Cię, mordzia.
- Rozpierdalator
- Posty: 1325
- Rejestracja: 11 paź 2019, 19:17
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Niedawno skończyłem Ori and The WIll of The Wisps. Kurwa jakie to piękne jest. Tylko się nawkurwiałem strasznie, bo bardzo ekspresywnie gram w gry 
- alis_springs
- Posty: 716
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:49
Re: Now playing, czyli co jest grane?
half life to naprawdę piękna gra (dodatkowo w moim przypadku przywołująca fajne wspomnienia z czasów małoletnich) i absolutnie rozumiem decyzję o graniu w nią w wersji oryginalnej. przeszedłem parę razy razem z dodatkami a i tak regularnie wracam.
raczej w formie ciekawostki polecam half life uplink - krótką wersję (20-30 minut jak się gra już któryś raz) pokazową, odklejoną od głównej linii fabularnej ale zawierającą wszystkie niezbędne elementy.
raczej w formie ciekawostki polecam half life uplink - krótką wersję (20-30 minut jak się gra już któryś raz) pokazową, odklejoną od głównej linii fabularnej ale zawierającą wszystkie niezbędne elementy.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Zakupiłem na wyprzedaży Dark Soulsy 3 i Residenta Evila 2.
W RE2 nigdy nie grałem (zacząłem Residenty od czwórki), ale remaster so far zapowiada się tak solidnie jak każda część. Jest fajnie.
DS3 na później, bo czuję że to zabawa na dłużej
W RE2 nigdy nie grałem (zacząłem Residenty od czwórki), ale remaster so far zapowiada się tak solidnie jak każda część. Jest fajnie.
DS3 na później, bo czuję że to zabawa na dłużej
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Doom 2016 skończony, ależ już pod koniec mnie wkurwiała mechanika na zasadzie pozbieraj amunicję > wpierdol się na arenę > rozkurw wszystkie demony skacząc dookoła mapy szukając ammo do dwururki > o, otwierają się jakieś wrota więc pozbieraj ammo i nakurwiaj dalej. No niby przez pierwsze 2h przyjemnie, ale później już nużyło i praktycznie tylko z tej dwururki się fajnie strzelało, reszta broni była jakby "bez mocy", Eternala przynajmniej na chwilę obecną na pewno nie kupię. Teraz czas na Deus Exa Mankind Divided, z Human Revolution mam fajne wspomnienia i w sumie ukończyłem niedawno więc liczę na spoko granie. Chociaż muszę się chyba psychicznie przygotować na latanie po hubach wielkości kawalerki studenckiej. Wiedźmin 3 mimo, że wyszedł już w chuj czasu temu strasznie mnie rozwydrzył w kwestii świata i questów w RPG.
A właśnie, warto The Outer Worlds ograć? Bo jak nie bardzo to następnie kupię RDR2, ale w sumie zastanawiam się bo w jedynkę nie grałem, tzn przeszedłem intro na xboxie i nie wróciłem ani razu bo
>granie w takie gry na padzie
A właśnie, warto The Outer Worlds ograć? Bo jak nie bardzo to następnie kupię RDR2, ale w sumie zastanawiam się bo w jedynkę nie grałem, tzn przeszedłem intro na xboxie i nie wróciłem ani razu bo
>granie w takie gry na padzie
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Przeszedłem Batman Arkham City i Shadow of The Colossus. Pierwsza gra świetna, druga "zaledwie" dobra.
W Batmana pykało mi się wyśmienicie przez całe 19 godzin i nie wiadomo mi nawet kiedy ten czas zleciał. Fabularnie jest w porządku, Batman ucieleśnienie dobra, który nigdy nie zabija. To czym jednak wyróżnia się ta gra to klimat i swoboda. Walczyć można na milion różnych sposobów. Latając po mieście można robić co się tylko chce. Bardzo dopracowana jest to gra, podobał mi się nawet model rozgrywki drugoplanowej Catwoman, pomimo tego, że zupełnie inny od tej Batmanowej. Szkoda, że tak mało misji dostała. Aż się zastanawiam czy nie wymaksować tej gry, tak mi się wkręciła. A rzadko to robię, jedyną platynę mam w Spidermanie. Coś jest w tych superbohaterach.
Natomiast SoTC: cóż, ile to ja się nasłuchałem jaki to klasyk, jak wielki rollercoaster emocjonalny. A jedyny rollercoaster jaki odczułem to mieszanka wkurwu i zażenowania. Głównie poprzez irytujące sterowanie, ponoć poprawione w stosunku do pierwotnej wersji na PS2 (to ja nie wiem jak ono mogło wyglądać, wolę sobie nie wyobrażać). Ale też szukanie bossów za pomocą miecza mnie wkurwiało max, a jazda na koniu to istna mordęga. Fabularnie to trochę taka wydmuszka, imo nic szczególnie zapamiętywalnego. No ale same walki z kolosami: tu pokłony, design ich i lokacji, na których walczymy bardzo dobry. Czasem trzeba się nagłowić, raz czy dwa (max 3) spojrzałem do poradnika zniechęcony dłuuuugimi walkami (z przedostatnim kolosem walczyłem ponad godzinę). Ale jak się już bydlaka utłukło to satysfakcja bardzo fajna. I to jest to co jest głównie dobre w tej grze. A no i muzyka jeszcze, przepiękna.
Teraz biorę się za Podróż, bo jest za firko na PS4 oraz Gears of War 4 na PC z Game Passa. W przerwach ofc dalej Apex i Rocket League.
W Batmana pykało mi się wyśmienicie przez całe 19 godzin i nie wiadomo mi nawet kiedy ten czas zleciał. Fabularnie jest w porządku, Batman ucieleśnienie dobra, który nigdy nie zabija.
Spoiler
A nawet ratuje Jokera!
Natomiast SoTC: cóż, ile to ja się nasłuchałem jaki to klasyk, jak wielki rollercoaster emocjonalny. A jedyny rollercoaster jaki odczułem to mieszanka wkurwu i zażenowania. Głównie poprzez irytujące sterowanie, ponoć poprawione w stosunku do pierwotnej wersji na PS2 (to ja nie wiem jak ono mogło wyglądać, wolę sobie nie wyobrażać). Ale też szukanie bossów za pomocą miecza mnie wkurwiało max, a jazda na koniu to istna mordęga. Fabularnie to trochę taka wydmuszka, imo nic szczególnie zapamiętywalnego. No ale same walki z kolosami: tu pokłony, design ich i lokacji, na których walczymy bardzo dobry. Czasem trzeba się nagłowić, raz czy dwa (max 3) spojrzałem do poradnika zniechęcony dłuuuugimi walkami (z przedostatnim kolosem walczyłem ponad godzinę). Ale jak się już bydlaka utłukło to satysfakcja bardzo fajna. I to jest to co jest głównie dobre w tej grze. A no i muzyka jeszcze, przepiękna.
Teraz biorę się za Podróż, bo jest za firko na PS4 oraz Gears of War 4 na PC z Game Passa. W przerwach ofc dalej Apex i Rocket League.
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2020, 23:10 przez Parlae, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
O właśnie, apropo RDR1 to odkurzyłem stary sejw na PS3 i może też się wkrótce za niego wezmę. Bo pamiętam, że wkurwiały mnie olbrzymie odległości od następnych questów, ale pokupowałem parę domków i teraz będzie lajt. 
Ale tak nawiasem to nie musisz znać jedynki, żeby grać w RDR2. To jest prequel.
Ale tak nawiasem to nie musisz znać jedynki, żeby grać w RDR2. To jest prequel.
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11145
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Tez skończyłem właśnie SoTC no i przecież mechanika jest celowa, może pare razy wkurwilo mnie sterowanie ale nie swoją topornoscia a jakimiś problemami ze czegoś się nie złapał albo puścił, zabijanie kolosów to mieszane uczucie bo niektórych mi było szkoda, a kon najlepszy jakiego „ujeżdżalem” w grach
Kamera czasami wariowała. Walki super, dawały satysfakcję ale zmieszana z tym takim pytaniem w głowie po co i dlaczego i ze szkoda troche se śpią ziomki a ich rozjebujesz
Czytałem trochę o fabule i ona jest bezpośrednio związana z ICO
Kamera czasami wariowała. Walki super, dawały satysfakcję ale zmieszana z tym takim pytaniem w głowie po co i dlaczego i ze szkoda troche se śpią ziomki a ich rozjebujesz
Czytałem trochę o fabule i ona jest bezpośrednio związana z ICO

Re: Now playing, czyli co jest grane?
Mnie koń strasznie denerwował, nieraz się gdzieś w teksturach zaklinował, w paru miejscach nie dało się go w ogóle przyspieszyć przez co schodziłem z niego i szybciej na nogach gdzieś tam doszedłem. Nie był tak zbugowany jak płotka ale i tak wkurwiał.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Wczoraj właśnie ukończyłem SoTC i mam podobne odczucia. Choć gra sama w sobie krótka, to nie miałem ochoty na więcej. Walki z kolosami fajne, ale oparte na tym samym schemacie. Fabułka może być, te wydarzenia na końcu ciekawe, ale brakowało tam czegoś w środku. Lubię nawet taki minimalizm, można było posnuć trochę teorii w międzyczasie. Ale tutaj od kolosa do kolosa nie działo się praktycznie nic.
Spoiler
najsilniejszy kolos to kamera cnie
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ja odpadłem po trzecim kolosie. dotarłem do lokacji z jakąś podtopioną świątynią wyglądającą na arenę walki, pływałem w kółko i nie wiedziałem czy coś źle robię czy jakiś skrypt się nie odpalił. a jak myślę, że jakaś walka w przyszłości miałaby się odbyć konno, to zbiera mi się na wymioty
przykra rzecz jak toporny gameplay stoi na przeszkodzie w doświadczaniu niepowtarzalnego i wyraźnie fascynującego tekstu kultury
przykra rzecz jak toporny gameplay stoi na przeszkodzie w doświadczaniu niepowtarzalnego i wyraźnie fascynującego tekstu kultury
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11145
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Nie no myśle ze właśnie ta topornosc to miałeś być Ty vs Świat, ze robisz coś niemożliwego dla osiągnięcia celu który jest Twojego bohatera. Piękne w tej grze jest to, ze:
Czy warto?
uwaga spoiler spoilera
Spoiler
Masz wiele pytan. Kim jest ta łaska? Miłością? Siostra? Przyjaciółka? Czy Ci co przybyli są dobrzy? A może źli? Kto kogo zaatakował? Czy warto prowokować kolosy? Czemu mówią do Ciebie dwa głosy a potem jeden? Etc etc to jest otwarte
uwaga spoiler spoilera
Spoiler
bo w sumie trochę nas
oszukano a trochę nie. Od początku czułem ze ze nie robię dobrze, ale finalnie Mono ożyła tylko bohater nie mógł być z nią. Czy Dormin był zły? Czy może zapomniany i porzucony. WaNiejsze było abym JA był z nią czy ONA była???
oszukano a trochę nie. Od początku czułem ze ze nie robię dobrze, ale finalnie Mono ożyła tylko bohater nie mógł być z nią. Czy Dormin był zły? Czy może zapomniany i porzucony. WaNiejsze było abym JA był z nią czy ONA była???

Re: Now playing, czyli co jest grane?
pewnie trochę to, a trochę fakt że ominęła mnie zupełnie era ps2 i tego jak gry były w tamtych czasach obsługiwane za pomocą pada. jakbym miał w jakieś vice city zagrać na konsoli to też bym jebla dostawałNie no myśle ze właśnie ta topornosc to miałeś być Ty vs Świat, ze robisz coś niemożliwego dla osiągnięcia celu który jest Twojego bohatera
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11145
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Now playing, czyli co jest grane?
A ja sobie odpaliłem teraz Uncharted 3 i bardzo fajny początek. Pogrywam też na 3DS w Animal Crossing New Leaf - wróciłem po fali propsów dla New Horizons i chyba teraz czuje klimacik i se zbieram muszelki i wykopuje kości
jak macie miasta to nie wiem jakies cyferki dajcie czy cos [o ile ktos w ogole w to jeszcze gra xD]
dodatkowo Unravel dla rozluznienia też
Skończe Uncharted i wrócę chyba do Wiedźmina 3 bo wstyd
jak macie miasta to nie wiem jakies cyferki dajcie czy cos [o ile ktos w ogole w to jeszcze gra xD]
dodatkowo Unravel dla rozluznienia też
Skończe Uncharted i wrócę chyba do Wiedźmina 3 bo wstyd

Re: Now playing, czyli co jest grane?
@[mention]Cz4rny1337[/mention] do New Leaf chyba nie znajdziesz tu zbyt dużo chętnych, musiałbyś na zagramanicznych facebook-grupkach szukać. Większość jednak przeszła na NH z wiadomego powodu.
- con shonery
- Moderator
- Posty: 6008
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 9:18
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Po 15h znudziło mi się No Man's Sky, największa wada to fakt, że te nieskończone planety i potworki są bliźniacze. Warpuje się kilka galaktyk dalej oczekując cudów na kiju, a tam kolejne duże potwory z małą głową i dżungle z górami stołowymi. Do tego jak planeta jest np. pustynna, to cała jest pustynna, nie ma zróżnicowanych krajobrazów, co za tym idzie zachęty do eksploracji (bo rzeczy potrzebne do grindu zawsze znajduje się pod nogami). Pewnie żebym nie grał ciut za dużo w ostatnich dniach to jeszcze bym się nią cieszył, no ale tylko odwlekłbym moment rozczarowania.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Kurdelele ale się wkręciłem w Skyrima. Wiem, wstyd, że dopiero teraz ogrywam ale gierka jest przezacna.
Robię sobie maga ognia, ciekawe jak to wyjdzie potem, bo na razie to co lepszy przeciwnik ma mnie na dwa strzały. Jestem dopiero w sumie na początku, na tej górze męrdców byłem i się uczyłem krzyków. A no i uzbierałem 5000 złota, więc mogę kupić sobie dom. 
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Zazdro, dużo dobrych wspomnień ze Skyrima, a też dość późno zabrałem się za to na PS4
Ja główny wątek ruszyłem z początku, a później leciałem w świat i robiłem misje dla gildii. Chyba najpierw ukończyłem te poboczne wątki i DLC, a podstawkę na koniec zostawiłem. Piękna przygoda 









