Jak zaczynali to Kuba mnie trochę wkurwiał, później doceniłem jego poczucie humoru. Teraz znów mnie momentami irytuje, chichraniem się z tego co mówi w połowie zdania, bezbekowe krótkie riposty gaszące wątek zamiast follow upu.
Leszek wciąż top, mimo że udziela mu się styl Kuby (komu by się nie udzielał nagrywając kurwa tyle godzin materiałów) to dalej dobrze mi się go słucha
