Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Niedzielny słuchacz rapu to by miał problem z wymienieniem kto nawijał w Grammatiku, jak nazywała się pierwsza płyta Warszafskiego Deszczu, a jakby zobaczyła chudego Borixona na teledysku do "Ja mam to co ty" to by nie miał pojęcia, że to on bo zna go od Gangu Albanii. Przeciętny słuchacz rapu ma obecnie chuja pojęcia o tym co działo się 10-15 lat temu i więcej, więc to słaby wyznacznik.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
A ten typo co nawijał z dwastym że jeszcze będzie czas mierzyć czas schaffhausen to młody sarmata
NOWY FORUM ŚLI**
TYLKO NIE RAPOWY

TYLKO NIE RAPOWY
Spoiler

Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
ależ hujosko to zrobiłeś, no bez propsa tym razem, stać cię na więcej mordeczko
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
ale przecież dobrze napisał tylko ty jesteś burakiem i nie potrafisz przyjąć że twoje argumenty są c h u j o w e
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
^
Niech ci będzie, przetłumaczę to wam klarowniej, bo nie kumacie pewnych subtelności
Samo porównanie jest irracjonalne
1 - Peja w Polsce ze swoimi slams atakami nie zbliża się na 100 lat świetlnych do pozycji jaką sobie Nas wypracował Illmatkiem w Nowym Jorku (i ogólnie USA)
2 - Polska mikroskopijna wówczas scena jest KURWA NIJAK nieporównywalna do Nowego Jorku z pierwszej połowy lat 90 tych, gdzie zagęszczenie instant klasyków w tamtych czasach i w tamtym miejscu było niekwestionowanie największe w historii całej tej muzyki.
3 - Zważywszy na powyższe 2 fakty doprawdy śmieszne jest szukanie analogii na siłę, gdzie ja wymieniłem 9 raperów/grup moim zdaniem lepszych w swoich czasach od Ryśka, a łysy rzucił 2 albumiki, które uważa za lepsze od Illmatika. Nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale generalnie ciekawe argumentum ad pierdolum.
To, że Illmatik jest kultowy, wynika własnie z tego, że po tylu latach jest stawiany obok / wygrywa konfrontację z takimi płytami jak: Liquid Swords, Low End Theory, Enther The Wu, Ready to Die, Enta Da Stage czy Infamous. To są klasyki, które swoją pozycją i jakością nie mają żadnych odpowiedników na Polskiej scenie hip-hop.
A teraz z drugiej strony mamy naciąganą jak naplet Jacykowa opinię, że Peja w swoich czasach wpierdalał większość sceny. Jaka to była większość sceny? 80% sceny nie umiała wówczas rapować i kleić porządnie sampli, dlatego jeśli chce się mówić o Peji jako GOAT (do którego to tytułu sam pacjent pije na swoim nowym albumie) i ziomku który wpierdalał, to trzeba go równać chcąc nie chcąc do tych najlepszych (czyli tych którzy umieli rapować)
A najlepsi byli Eis, Mes, OSTR, Magik, Pezet, Eldo, TEDE i kogo se chcesz to tam jeszcze dopisz.
No i kwestia do ilu z wyżej wymienionych Peja ma podjazd jest mocno dyskusyjna. Kwestia pozycji Illmatika z kolei nie jest dyskusyjna w ogóle, pomimo tego, iż Illmatik za sprawą innych klasyków ma poprzeczkę zawieszoną tak wysoko, że bardziej się nie da. To, że wymienisz 10 płyt z Nowego Jorku z tamtego okresu, które uważasz za lepsze od Illmatika nadal w żaden sposób nie obraża Illmatika - dlatego, że mówisz o czasach i miejscu, gdzie muzyka na najwyższym poziomie była klepana hurtowo, wychodziło po 10 płyt rocznie, które są poza zasięgiem jakiegokolwiek polskiego wydawnictwa. W Polsce scena raczkowała, poziom był niski, albumów klasycznych co wyszły do 2001 roku było do policzenia na palcach obu rąk. Porównujecie Mistrzostwa Świata w Gałę do jakiegoś osiedlowego turnieju para-futbolu dla karłów i macie jeszcze czelność mieć uciechę, że za pomocą rzekomej "logiki" zagięliście moją argumentację.
Wspaniale.
Samo porównanie jest irracjonalne
1 - Peja w Polsce ze swoimi slams atakami nie zbliża się na 100 lat świetlnych do pozycji jaką sobie Nas wypracował Illmatkiem w Nowym Jorku (i ogólnie USA)
2 - Polska mikroskopijna wówczas scena jest KURWA NIJAK nieporównywalna do Nowego Jorku z pierwszej połowy lat 90 tych, gdzie zagęszczenie instant klasyków w tamtych czasach i w tamtym miejscu było niekwestionowanie największe w historii całej tej muzyki.
3 - Zważywszy na powyższe 2 fakty doprawdy śmieszne jest szukanie analogii na siłę, gdzie ja wymieniłem 9 raperów/grup moim zdaniem lepszych w swoich czasach od Ryśka, a łysy rzucił 2 albumiki, które uważa za lepsze od Illmatika. Nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale generalnie ciekawe argumentum ad pierdolum.
To, że Illmatik jest kultowy, wynika własnie z tego, że po tylu latach jest stawiany obok / wygrywa konfrontację z takimi płytami jak: Liquid Swords, Low End Theory, Enther The Wu, Ready to Die, Enta Da Stage czy Infamous. To są klasyki, które swoją pozycją i jakością nie mają żadnych odpowiedników na Polskiej scenie hip-hop.
A teraz z drugiej strony mamy naciąganą jak naplet Jacykowa opinię, że Peja w swoich czasach wpierdalał większość sceny. Jaka to była większość sceny? 80% sceny nie umiała wówczas rapować i kleić porządnie sampli, dlatego jeśli chce się mówić o Peji jako GOAT (do którego to tytułu sam pacjent pije na swoim nowym albumie) i ziomku który wpierdalał, to trzeba go równać chcąc nie chcąc do tych najlepszych (czyli tych którzy umieli rapować)
A najlepsi byli Eis, Mes, OSTR, Magik, Pezet, Eldo, TEDE i kogo se chcesz to tam jeszcze dopisz.
No i kwestia do ilu z wyżej wymienionych Peja ma podjazd jest mocno dyskusyjna. Kwestia pozycji Illmatika z kolei nie jest dyskusyjna w ogóle, pomimo tego, iż Illmatik za sprawą innych klasyków ma poprzeczkę zawieszoną tak wysoko, że bardziej się nie da. To, że wymienisz 10 płyt z Nowego Jorku z tamtego okresu, które uważasz za lepsze od Illmatika nadal w żaden sposób nie obraża Illmatika - dlatego, że mówisz o czasach i miejscu, gdzie muzyka na najwyższym poziomie była klepana hurtowo, wychodziło po 10 płyt rocznie, które są poza zasięgiem jakiegokolwiek polskiego wydawnictwa. W Polsce scena raczkowała, poziom był niski, albumów klasycznych co wyszły do 2001 roku było do policzenia na palcach obu rąk. Porównujecie Mistrzostwa Świata w Gałę do jakiegoś osiedlowego turnieju para-futbolu dla karłów i macie jeszcze czelność mieć uciechę, że za pomocą rzekomej "logiki" zagięliście moją argumentację.
Wspaniale.
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
według mnie można rozważać analogię między pozycją rycha i nasa albo ogólnie obu scen (oczywiście biorąc poprawkę na skalę i wiele innych czynników). nie będę odbijał każdego z tych punktów osobno, bo będziemy się nad tym rozwodzić w nieskończoność, natomiast chciałbym tylko, żebyś zrozumiał, że
to tylko twoja opinia i ktoś może mieć inną, więc nie buduj sobie na jej podstawie prawdy objawionej
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nie prównujcie Peji do Nasa... błagam... w żadnej kurwa pozycji, z jakiegokolwiek punktu widzenia. Przypomnę że Peja ma na sumieniu takie rzeczy:
I ucieczka w narkotyki, riki tiki, max rozjebka i jeszcze pierdyliard podobnych kwiatków. Już zostawiając kwestie stylu, bo są tupewnie fani np. Popka.
Oczywiście, że baquashan ma rację. Każdy z wymienionych przez niego, robił i nadal robi to lepiej.
I ucieczka w narkotyki, riki tiki, max rozjebka i jeszcze pierdyliard podobnych kwiatków. Już zostawiając kwestie stylu, bo są tupewnie fani np. Popka.
Oczywiście, że baquashan ma rację. Każdy z wymienionych przez niego, robił i nadal robi to lepiej.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
ale wspomniałeś o pozycji, a potem ani słowa o tym, mówiłeś tylko o głupich wersach
rychu nie tylko był jednym z pionierów i jednym z niewielu sensownych raperów w latach 90., ma u wielu słuchaczy status postaci kultowej, jeszcze parę lat temu był wręcz twarzą polskiego hip-hopu, a takiego rapera peję kojarzy nawet twoja ciocia
poza tym, wersy nasa, że starożytni egipcjanie byli czarni i latali w kosmos są imo głupsze niż riki tiki max rozjebka
poza tym, wersy nasa, że starożytni egipcjanie byli czarni i latali w kosmos są imo głupsze niż riki tiki max rozjebka
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
dlaczego riki tiki max rozjebka jest głupie?
jezus maria, kiedy wy w końcu zrozumiecie co to jest porównanie? zawsze jak jest tego typu dyskusja (np o tym, że raper z polski ma podobny kolor włosów do rapera z USA) wbija jakiś typ, który nie może przeżyć tego skandalu, że jakiś za przeproszeniem polak pojawił się w jednym zdaniu z panem wielkim raperem murzynem, ziomek tu wcale nie chodzi o to, że peja to nas, nikt nic takiego nie powiedział, to jest normalne porównanie na potrzeby dyskusji, nic się twojemu idolowi nie stanie jak ktoś umieści go w tym samym poście z rychem, apeluję o zdrowy rozsądek i czytanie ze zrozumieniem
słyszałem wiele głosów, śmiech i płacz
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
No cóż w latach 2000/2001, a więc w okresie w którym wyszła płytka Na Legalu? w kraju również wysypało sporo perełek, chociażby:baqlashan pisze: ↑29 lip 2019, 3:29 To, że Illmatik jest kultowy, wynika własnie z tego, że po tylu latach jest stawiany obok / wygrywa konfrontację z takimi płytami jak: Liquid Swords, Low End Theory, Enther The Wu, Ready to Die, Enta Da Stage czy Infamous. To są klasyki, które swoją pozycją i jakością nie mają żadnych odpowiedników na Polskiej scenie hip-hop.
- Waco - Świeży Materiał
- Ostry - Masz to jak w banku
- Łona - Koniec Żartów
- TEDE - Sport
- Grammatik - Światła Miasta
- WWO - Masz i pomyśl
- Paktofonika - Kinematografia
także nie mówcie, że nie było konkurencji
jak zapowiadam wpierdol ściągam okulary
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
a kiedy zrozumiesz że porównywanie tych postaci nawet w kwestii pozycji jest bez sensu i baqashan to wytłumaczył wyczerpująco. Peja nie debiutował w 2001 i nie nagrał nigdy niczego co by stawialo go w pozycji polskiego Illmatica. No chyba ze cos ominalem. Tu nie chodzi o trafianie w mojego bozka. Nas nagral w chuj słabych rzeczy. Ale nagral Illmatica dzoeki ktoremu ma tą pozycje. Peja nigdy nic takiego nie zrobił wiec tu chodzi o drugą stronę że zaraz się okaże że Peja jak to pisze kolega wyżej jest jedną z niewielu sensownych postaci na scenie z tamtego okresu... imo tak nie jest. I jego koslawe chujowo nawiniete teksty są tego najlepszym dowodem, więc wracając do sedna tematu - polski rap bez Peji byłby dzisiaj lepszy o brak Peji. Amerykanski rap bez Nasa byłby dzisiaj gorszy o brak Nasa. Tyle w kwestii pozycji.aleksy pisze: ↑29 lip 2019, 13:16 dlaczego riki tiki max rozjebka jest głupie?
jezus maria, kiedy wy w końcu zrozumiecie co to jest porównanie? zawsze jak jest tego typu dyskusja (np o tym, że raper z polski ma podobny kolor włosów do rapera z USA) wbija jakiś typ, który nie może przeżyć tego skandalu, że jakiś za przeproszeniem polak pojawił się w jednym zdaniu z panem wielkim raperem murzynem, ziomek tu wcale nie chodzi o to, że peja to nas, nikt nic takiego nie powiedział, to jest normalne porównanie na potrzeby dyskusji, nic się twojemu idolowi nie stanie jak ktoś umieści go w tym samym poście z rychem, apeluję o zdrowy rozsądek i czytanie ze zrozumieniem
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
no właśnie clou mojej wypowiedzi było takie, że każda solidna produckcja z tamtych lat wpierdalała ryśka i jego zakalcowate przaśne "na legalu"PROBLEM pisze: ↑29 lip 2019, 13:41No cóż w latach 2000/2001, a więc w okresie w którym wyszła płytka Na Legalu? w kraju również wysypało sporo perełek, chociażby:baqlashan pisze: ↑29 lip 2019, 3:29 To, że Illmatik jest kultowy, wynika własnie z tego, że po tylu latach jest stawiany obok / wygrywa konfrontację z takimi płytami jak: Liquid Swords, Low End Theory, Enther The Wu, Ready to Die, Enta Da Stage czy Infamous. To są klasyki, które swoją pozycją i jakością nie mają żadnych odpowiedników na Polskiej scenie hip-hop.
- Waco - Świeży Materiał
- Ostry - Masz to jak w banku
- Łona - Koniec Żartów
- TEDE - Sport
- Grammatik - Światła Miasta
- WWO - Masz i pomyśl
- Paktofonika - Kinematografia
także nie mówcie, że nie było konkurencji![]()
no spoko, tylko, że ta moja opinia nie jest jakoś wielce kontrowersyjna, pozycja peji nie jest niekwestionowalna, w przeciwieńśtwie do pozycji Nasa
Jak wykazałem w swoim poprzednim poście - to porównanie nie ma żadnego sensu, analogia jest naciągana na siłę jak tylko się da
Spoko porównanie brzmiałoby tak: polska szara płyta na ursynowie jest odpowiednikiem housing projects z południowego bronxu
Ostatnio zmieniony 29 lip 2019, 15:26 przez baqlashan, łącznie zmieniany 1 raz.
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
peja to wack od początku przecie. pierwsze z brzegu fity z nowymi graczami i gościu jest najsłabszym ogniwem w kawałku.
Lepiej niż połowa tych MC - oni nawijają w kółko jedną zwrotkę
Ty, połowa tych gości nie umie nawet dobrze gadać na tych nowszych bitach
BOUT IT BOUT IT
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Ejże, hola, ale nie róbcie znowu z "Na Legalu?" jakiegoś ostatniego paździerza, a z Peji - szczególnie wtedy - wacka. Bo np. z czymś takim:
Tak samo możemy się kłócić o raperskie umiejętności, ale przecież Tede na "Sporcie" czy Sokół na WWO (i w sumie teraz też) to nie byli jacyś mistrzowie majka, jeden dukał, drugi gadał, a Peja rapował zdecydowanie płynniej. Oczywiście Fokus czy O.S.T.R wtedy mieli o wiele większe możliwości, ale znowu - nie przeginajmy w tę stronę, że Peja na tamte czasy to totalny wack. Jego raperskim problemem jest to, że od tamtej pory jego nawijka się zupełnie nie zmieniła, nie progresował (podczas gdy np. Tede na "Hajs, hajs, hajs" zanotował już spory skok) i do teraz słychać na płytach Rycha tego samego Rycha. Nie eksperymentującego z flow, nie kombinującego z głosem, rymami, zmianą akcentowania, jedyne co go trzyma przy życiu do charyzma, do której niektórzy mają słabość.
O ile te porównania do Nasa wydają mi się głupie i takie naciągane na tej zasadzie, że Peja=Nas, a Tede=Jay Z, to porównanie "Na legalu?" do "Illmatika" ma na pewno jedną styczną - Eskobar portretował groźny, brudny, nieprzyjazny Nowy Jork i to samo robił Peja z Poznaniem. Nas był szczylem rapującym o zepsutym mieście i Peja też jest głosem blokowego pokolenia, skazanego na przegranie, na picie pod blokiem. I stąd też chyba wzięła się kultowość tego krążka, i to było dobrze ukazane w "Blokersach".
nie mogę się zgodzić. Tzn. rozumiem, że ktoś woli Świeży materiał, Masz i pomyśl czy którykolwiek z ww. krążków, ale nie ma mowy o "wpierdalaniu", tym bardziej że "Na legalu?" imo dobrze się zestarzało, a np. takie "Światła miasta" już nie.
Tak samo możemy się kłócić o raperskie umiejętności, ale przecież Tede na "Sporcie" czy Sokół na WWO (i w sumie teraz też) to nie byli jacyś mistrzowie majka, jeden dukał, drugi gadał, a Peja rapował zdecydowanie płynniej. Oczywiście Fokus czy O.S.T.R wtedy mieli o wiele większe możliwości, ale znowu - nie przeginajmy w tę stronę, że Peja na tamte czasy to totalny wack. Jego raperskim problemem jest to, że od tamtej pory jego nawijka się zupełnie nie zmieniła, nie progresował (podczas gdy np. Tede na "Hajs, hajs, hajs" zanotował już spory skok) i do teraz słychać na płytach Rycha tego samego Rycha. Nie eksperymentującego z flow, nie kombinującego z głosem, rymami, zmianą akcentowania, jedyne co go trzyma przy życiu do charyzma, do której niektórzy mają słabość.
O ile te porównania do Nasa wydają mi się głupie i takie naciągane na tej zasadzie, że Peja=Nas, a Tede=Jay Z, to porównanie "Na legalu?" do "Illmatika" ma na pewno jedną styczną - Eskobar portretował groźny, brudny, nieprzyjazny Nowy Jork i to samo robił Peja z Poznaniem. Nas był szczylem rapującym o zepsutym mieście i Peja też jest głosem blokowego pokolenia, skazanego na przegranie, na picie pod blokiem. I stąd też chyba wzięła się kultowość tego krążka, i to było dobrze ukazane w "Blokersach".
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Ogólnie to się zgadzam. Tede na Sporcie i Sokół na pierwszym WWO nie zachwycali, a potem zrobili znaczny progres - podczas gdy Peja potrafił w miarę płynąć, a potem poprzez stagnację i zasiedzenie został znacznie wyprzedzony przez scenę - pełna zgoda.Jose pisze: ↑29 lip 2019, 15:36 Tak samo możemy się kłócić o raperskie umiejętności, ale przecież Tede na "Sporcie" czy Sokół na WWO (i w sumie teraz też) to nie byli jacyś mistrzowie majka, jeden dukał, drugi gadał, a Peja rapował zdecydowanie płynniej. Oczywiście Fokus czy O.S.T.R wtedy mieli o wiele większe możliwości, ale znowu - nie przeginajmy w tę stronę, że Peja na tamte czasy to totalny wack. Jego raperskim problemem jest to, że od tamtej pory jego nawijka się zupełnie nie zmieniła, nie progresował (podczas gdy np. Tede na "Hajs, hajs, hajs" zanotował już spory skok) i do teraz słychać na płytach Rycha tego samego Rycha. Nie eksperymentującego z flow, nie kombinującego z głosem, rymami, zmianą akcentowania, jedyne co go trzyma przy życiu do charyzma, do której niektórzy mają słabość.
Wyższość Sokoła względem Peji moim zdaniem polega na tym, że ten pierwszy jest jednym z najlepszych polskich tekściarzy ever, a już na pewno najlepszym jesli chodzi o stricte uliczny rap. Sokół potrafił opowiedzieć wszystko - dodając do tego charyzmę, swój głos, autentyczność (nie odbieram oczywiście autentyczności dla Peji) i robił to zawsze (i nadal robi) w ciekawy i interesujący sposób, który znacznie wybiega w przód względem liryki Ryśka.
A Tede? Tede po prostu miał styl, którym miażdżył każdego. Samą bitwą w Płocku pokazał swoją pozycję. Na sporcie dukał przeokrutnie, ależ jakie to było piękne i aroganckie dukanie. Dukanie już wręcz kultowe.
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
-
dziejaszek
- Posty: 363
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
a jak tak to spk, myślałem, że jesteś jednym z ignorantów z zagranicznego w stylu sieahjogi pisze: ↑29 lip 2019, 14:53a kiedy zrozumiesz że porównywanie tych postaci nawet w kwestii pozycji jest bez sensu i baqashan to wytłumaczył wyczerpująco. Peja nie debiutował w 2001 i nie nagrał nigdy niczego co by stawialo go w pozycji polskiego Illmatica. No chyba ze cos ominalem. Tu nie chodzi o trafianie w mojego bozka. Nas nagral w chuj słabych rzeczy. Ale nagral Illmatica dzoeki ktoremu ma tą pozycje. Peja nigdy nic takiego nie zrobił wiec tu chodzi o drugą stronę że zaraz się okaże że Peja jak to pisze kolega wyżej jest jedną z niewielu sensownych postaci na scenie z tamtego okresu... imo tak nie jest. I jego koslawe chujowo nawiniete teksty są tego najlepszym dowodem, więc wracając do sedna tematu - polski rap bez Peji byłby dzisiaj lepszy o brak Peji. Amerykanski rap bez Nasa byłby dzisiaj gorszy o brak Nasa. Tyle w kwestii pozycji.aleksy pisze: ↑29 lip 2019, 13:16 dlaczego riki tiki max rozjebka jest głupie?
jezus maria, kiedy wy w końcu zrozumiecie co to jest porównanie? zawsze jak jest tego typu dyskusja (np o tym, że raper z polski ma podobny kolor włosów do rapera z USA) wbija jakiś typ, który nie może przeżyć tego skandalu, że jakiś za przeproszeniem polak pojawił się w jednym zdaniu z panem wielkim raperem murzynem, ziomek tu wcale nie chodzi o to, że peja to nas, nikt nic takiego nie powiedział, to jest normalne porównanie na potrzeby dyskusji, nic się twojemu idolowi nie stanie jak ktoś umieści go w tym samym poście z rychem, apeluję o zdrowy rozsądek i czytanie ze zrozumieniem
słyszałem wiele głosów, śmiech i płacz
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Co jak co ale Sieah swoją wiedza powodował, że większość ślizgerów wymiękała, może i bywał kontrowersyjny, ale był oblatany w rapie jak mało kto
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia







