Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
: 28 maja 2021, 19:18
I dlatego nikt z ZIP oprócz Sokoła i Pono nie był popularny. No dobra FU był
I dlatego nikt z ZIP oprócz Sokoła i Pono nie był popularny. No dobra FU był
ale czemu popularny, co ma popularność, do tego czy ktoś jest raperem czy nie? Jakby te łaki co to cię denerwują i nie są dla ciebie raperami nie byli popularni to byliby raperami? A co jakby nagrywali 20 lat temu?
nie kumam w ogóle jak to co napisałeś i ten cytat ma być jakimś argumentem obalającym moje porównanie. Jakieś puste frazesy rzucasz, nie wiem może mój umysł ścisły nie nadążą bo zamiast odbić piłeczkę powtarzasz to samo innymi słowami.sugarhill_notausgang pisze: ↑28 maja 2021, 19:07 Ojejku, to okropne, że nie jestem wyrocznią i nie obwieszczam Światowych Prawd ;-)
nikt tak nie uważa, z żadnej perspektywy nie jest hardcorowym raperemsugarhill_notausgang pisze: ↑28 maja 2021, 19:07 i tyle. Z dzisiejszej perspektywy taki Nelly to jest kurwa niemalże hardcorowy raper pełną gębą.
Jak nie nazwiesz tego rapem to zakłamujesz rzeczywistość. I powtarzając się trochę, różnorodne mogą być gusta i to czy ci się coś podoba czy nie a nie to czy coś jest rapem czy nie.sugarhill_notausgang pisze: ↑28 maja 2021, 19:07 nie nazwę tego rapem, a Ty możesz, bo świat jest różnorodny.
no dobra chuj z tym czy byli popularni czy nie ale czy byli raperami? Czy muzykę, którą robili nazwiesz rapem?sugarhill_notausgang pisze: ↑28 maja 2021, 19:18 I dlatego nikt z ZIP oprócz Sokoła i Pono nie był popularny.
tu przesada, zarówno Wilku jak i Bilon w czasach Klucza wciągali nosem większość mainstreamu w PL, ich patenty dalej są świeże, obczaj jak Bilon się wpierdala ze swoim slo flo na "sami swoi", może wtedy się wizerunkowo zlewali z resztą sceny ulicznej, ale po czasie widać to perfidnie że oni wiedzieli co robią i że te patenty czynili świadomie
Tak :)
Eeeee, to co napisałem miało znaczyć, że masz rację. Tzn. moja opinia na temat tego czy coś jest rapem, czy nie, nie wpływa na to, czy coś jest rapem czy nie. Teraz jasne?
No dobra, napisałem przecież, że DLA MNIE to nie rap i trochę nie kumam czemu tak ci strasznie przeszkadza, że sobie trochę pozakłamuję rzeczywistość w postach na forum, ale spoko mam z tym luz.
I powtarzając się trochę: moje prywatne opinie to nie są Święte Prawdy obwieszczone przez Wyrocznię!? Ojej.... łamiesz mi serce ziomek.
Tak, muzykę, którą robił ZIP Skład nazwę rapem. Muzyki, którą robi Ekipa nie nazwę rapem. A teraz idę zapuścić Molestę i pobujać głową jak prawdziwy real homie z projektów a nie tańczyć do ekipy jak lamus. ELO.
No ja tak uważam. Z perspektywy 2021, tych Ekip i innych Leosi, Nelly to hardcore rap.
Akurat PitBul dla mnie zawsze gówno, ale Floridy trochę słuchałem, bardzo fajny pop
co masz do leosi? ja pierdole, 2021 a na forum hh nadal galopujący seksizm
Popularność oczywiście ma się nijak do tego, czy kogoś można uznać za rapera czy nie, ale jakby teksty Ekipy wypluła na bicie garstka nonejmów to byś nawet nie splunął na nie a tak to brandzlujesz się do nich w kolejnym temacie.
Twierdzisz, że większość starych raperów to łaki, co przez to definiujesz? Jakie kryteria ktoś musi spełnić, żeby dostać miano "łaka"? Brak umiejętności wokalnych czy tekst, który niesie jakąś wartość?koniec pisze: ↑28 maja 2021, 19:57 Dla mnie typy z Molesty albo HG to łaki, Onar to łaki, jakbym mógł zresztą to bym nazwał łakiem zdecydowaną większość polskich raperów, z poprawką na to, że niektórzy w późniejszym okresie się wyrobili. Poza tym to nieczysta zagrywka w dyskusji, że wcześniej nic nie pisałeś o żadnej charyzmie a teraz nagle jak ktoś jest łakiem, nawijającym na częstochowskim ale ma tą mityczną charyzmę to już spoko, może być raperem? Będziesz sobie dodawał nowe kryteria jak ci wygodnie, żeby przypadkiem jakiegoś rapera, którego lubisz nie wykluczyć i żeby się nie okazało, że według twoich kryteriów nie jest raperem?
Influenserzy z ekipy są raperami bo tak i chuj, nie ma dyskusji ale Sokół i Pono to już tak nie za bardzo, serio to nazywasz rapem?koniec pisze: ↑28 maja 2021, 19:57 To w jaki sposób próbujecie określać czy coś jest rapem czy nie się totalnie kupy nie trzyma, ani trochę według waszych standardów mógłbym wziąć tracki jakichś pionierów gatunku z lat 80 i powiedzieć, że nie są raperami i jeszcze jak ktoś poda przykład jakiegoś rapera, który według tych kryteriów które wcześniej wymieniłeś to znajdujesz nagle jakieś nowe kryterium, które normalnie nie było brane pod uwagę ale no w tym szczególnym przypadku już jest bo jak to tak legendy nie nazwać raperem, to jakieś fikoły są obrzydliwe.
Gdyby to jakiś nołnejm a nie Kanye West nagrał Yeezusa to też pewnie bym się Yeezusem tak nie jarał, ale tak się nie stało. Kontekst w muzyce ma znaczenie, wielkie odkrycie ślizgawkera.
chyba mnie z kimś pomyliłeś
no przecież sugarhill wymienił, tymi kryteria się kierowałem, ostatecznie to czy ktoś jest łakiem czy nie to już kwestia osobistych preferencji
Nie znam jego twórczości i nie wiem czy rzeczywiście nagrał kiedyś rapową zwrotkę ale nie miałbym z tym żadnego problemu, żeby ludzie go nazywali raperem
Co ty mi w ogóle wciskasz tu do ust.
ale co? Nie wiem o czym tu piszesz, domyślam się, że o kawałkach ekipy - tak serio to nazywam rapem.
Tu też ci się coś pojebało, ja nigdzie nie mówiłem, że ktoś nie jest raperem. Nie podam ci takiego przykładu bo to nie ja próbuję wykluczać z gatunku twórców, których nie lubię i których rap, przeszłość, status społeczny, albo to jaki wykonują zawód mi w jakiś sposób.
Pisałeś wyżej, że jak ktoś nie nazwie tego rapem to zakłamuje rzeczywistość, a stronę wcześniej pytałeś na jakiej podstawie ktoś twierdzi, że Sokół i Pono nimi są. Co do ekipy której tak sporo osób broni, to poświęciłem się odpaliłem jakiegoś singla i rzeczywiście można tam znaleźć próby rapowania, bo jak pierwszy raz ich słyszałem to jakaś marnej jakości radiowa papka. Także spokojnie można ich określić jako chujowy w porywach do marny pop-hop.koniec pisze: ↑28 maja 2021, 19:57 Co ty mi w ogóle wciskasz tu do ust.
Po pierwsze "tak i chuj" nie jest wcale moją argumentacją za tym, żeby nazywać ludzi z ekipy raperami, zresztą ja bardziej trzymałem się tego, że ich muzyka jest rapem. Niemniej jednak tak samo jak w przypadku przykładu z Mozilem też nie miałbym problemu, gdyby ktoś po nagraniu płyty z rapowymi numerami nazywa ich raperami.
A po drugie nigdzie nie napisałem, że Sokół i Pono nie są raperami wtf, skąd ci się to wzięło?
no bo tak jest, jak ktoś mi mówi, że muzyka w której ludzie rapują nie jest rapem to jak inaczej mam to określić jak próbą zakłamania rzeczywistości.
nie, pytałem się czy nimi są według użytkownika sugarhill, sam nie postawiłem nigdy tezy, że nie są raperami.
to wbiłeś się do dyskusji nie sprawdzając nic od nich wcześniej?
no jak próby, chłopyi baby normalnie rapują, to nie są żadne próby tylko po prostu rapowanie, co więcej by mieli robić żeby to można było nazwać rapowaniem a nie próbą rapowania?
a chuj mnie obchodzi czy ci się podoba
no po chuj wymyślać jakieś pop-hopy jak macie już istniejące i powszechne określenie pop-rap, które wszędzie jest uznawane jako podgatunek muzyki rap.
To jest ciekawe. Czy to znaczy, że każdy kto zarapuje jest raperem?
O, no i spoko, w tym kontekście jak najbardziej Ekipa może być oczywiście pop-rapem. Kojarzy mi się to z tym, że Feel "Jak anioła głos" na gałęzi drzewa gatunków muzycznych jest piosenką rockową. W sposób, który mnie śmieszy, ale to nie znaczy że tak nie jest
a to jest temat na ciekawszą rozkminę, dlatego trzymałeś się określania konkretnych utworów rapowymi lub nie. I pewnie to by się nadało do tematu kontrowersyjne opinie o rapie ale ja bym powiedział, że z braku lepszego rozwiązania - tak.sugarhill_notausgang pisze: ↑29 maja 2021, 18:05 To jest ciekawe. Czy to znaczy, że każdy kto zarapuje jest raperem?
