Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
No ale to jak porównywać chujowy kabriolet wąsatego do Mercedesa.
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
z nudów odkurzyłem czasy jak chciało mi się pisać bloga o rapie xD wyjebałem posty w pizdu i napisałem sobie reckę "Jarmarku". jeśli komuś się chce to zapraszam o tutaj
FUCK OFF MR LAHEY
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Po tym jak jechałeś po albumie i 6/10? Dziwna skala
Wszystko jest kawałem oraz żartem
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Wszystko już widziałem, co potrzebneXD
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Na początku byłem trochę zdziwiony większością negatywnych opinii, ale też po części je rozumie i się z niektórymi utożsamiam.Wczoraj dostałem preorder i dopiero miałem możliwość odsłuchu, jak już wspominałem wcześniej w innym temacie obie płyty idealnie się uzupełniają i jako całość tworzą całkiem fajny i zmyślny konspekt. Na "Jarmarku" zabrakło trochę zadziora i agresywności, "Polskie Tango" kierunkowało ten krążek w taką właśnie stronę i może dlatego oczekiwania przerosły rzeczywistość. Dostaliśmy ugrzeczniony materiał, zabrakło tekstowej finezyjności, stać Filipa na lepsze i bardziej rozbudowane wersy z mocnym uderzeniem w słuchacza, jednak mimo to jest to całkiem ciekawa i ambitna opowieść o polskich realiach.Trzeba przyznać, że fenomenem Taco jest to, iż po prostu miło się go słucha i zawsze na płycie znajdziemy pierwszorzędne bity.
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Przesłuchałem oba albumy i mogę się co nieco wypowiedzieć, niestety nie miałem możliwości odpalić CD więc bonusowe kawałki usłyszę dopiero jutro, ale do rzeczy.
Tak jak przypuszczałem, negatywne opinie z forum tylko rozpaliły mój apetyt, bo wiedziałem, że Taco pokazał się z innej strony i zaczął sporo eksperymentować i jak nie słychać tego za bardzo w "Jarmarku" to słychać to właśnie na "Europie".
Są to dwa kompletnie różne materiały, ale oba stoją na wybitnym poziomie i ciężko wybrać jeden, tutaj już główną rolę odgrywa sam gust słuchacza i mi zdecydowanie bliżej jest do "Europy", dużo fajnych patentów, świetni goście no i genialne przerywniki, które tylko podsycają klimat.
"Jarmark" też ma w sobie to coś, poruszane są ciekawe tematy i spostrzeżenia, choć czasami dość banalne to opowiedziane w taki sposób, że chce się tego słuchać co jest wielkim atutem w karierze Taco choćby miał nawinąć, że "białe jest białe". Najbardziej obawiałem się gościnnego udziału Rojka i nie, że go nie lubię, ale po prostu uważałem, że w 3 kawałkach będzie go po prostu za dużo, ale w takiej koncepcji idealnie do tego pasował.
Normalnie bym powiedział, że to najlepsze albumy Taco, ale kiedy tak myślę to przed oczami mam poprzednie albumy, które przynoszą masę wspomnień i ten unoszący się klimat więc tego nie powiem na głos.
ale pomysł z dwoma albumami na raz to strzał w dziesiątkę i spore pole do popisu. Genialne produkcje, które zostaną że mną przez bardzo długi czas. To jest kurwa mać rap.
Ulubione kawałki:
Jarmark:
Influenza, Pol Smoke, W.N.P, 1990s Utopia, Szczękościsk.
Europa:
Luxembourg, Europa, Nie Ufam Sobie Sam, Big Pharma, Ortalion, WWA Nie Berlin, Pieniądz i Terror, Toskania.
A tę nierecenzję zakończę tym, że Lanek to pierdolony mistrz i zbawca tego świata.
Tak jak przypuszczałem, negatywne opinie z forum tylko rozpaliły mój apetyt, bo wiedziałem, że Taco pokazał się z innej strony i zaczął sporo eksperymentować i jak nie słychać tego za bardzo w "Jarmarku" to słychać to właśnie na "Europie".
Są to dwa kompletnie różne materiały, ale oba stoją na wybitnym poziomie i ciężko wybrać jeden, tutaj już główną rolę odgrywa sam gust słuchacza i mi zdecydowanie bliżej jest do "Europy", dużo fajnych patentów, świetni goście no i genialne przerywniki, które tylko podsycają klimat.
"Jarmark" też ma w sobie to coś, poruszane są ciekawe tematy i spostrzeżenia, choć czasami dość banalne to opowiedziane w taki sposób, że chce się tego słuchać co jest wielkim atutem w karierze Taco choćby miał nawinąć, że "białe jest białe". Najbardziej obawiałem się gościnnego udziału Rojka i nie, że go nie lubię, ale po prostu uważałem, że w 3 kawałkach będzie go po prostu za dużo, ale w takiej koncepcji idealnie do tego pasował.
Normalnie bym powiedział, że to najlepsze albumy Taco, ale kiedy tak myślę to przed oczami mam poprzednie albumy, które przynoszą masę wspomnień i ten unoszący się klimat więc tego nie powiem na głos.
Ulubione kawałki:
Jarmark:
Influenza, Pol Smoke, W.N.P, 1990s Utopia, Szczękościsk.
Europa:
Luxembourg, Europa, Nie Ufam Sobie Sam, Big Pharma, Ortalion, WWA Nie Berlin, Pieniądz i Terror, Toskania.
A tę nierecenzję zakończę tym, że Lanek to pierdolony mistrz i zbawca tego świata.
- Moltisanti
- Posty: 4859
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
CiaryTo jest kurwa mać rap
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Muszę przyznać, że cały "Łańcuch" na tym krążku to genialna, a zarazem klimatyczna opowieść koncepcyjna, świetnie się tego słucha z Rojkiem w tle, poza tym kolaboracje z różnych muzycznych światów wypadają jak dla mnie ostatnio zjawiskowo.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
przesłuchałem właśnie
jezu co za gówno, słów nie mam
odpaliłem teraz europę, jakbym się później nie odezwał, dzwońcie na 112
jezu co za gówno, słów nie mam
odpaliłem teraz europę, jakbym się później nie odezwał, dzwońcie na 112
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Wszystkim hejterom taco przypominam, że szkalujecie gościa, który wpłacił 100k na zbiórkę na medyków ratujących was przed covidem, więc pośrednio zawdzięczacie mu zdrowie i życie. Nie wstyd wam?
- yungXpaproch
- Posty: 4384
- Rejestracja: 01 mar 2020, 20:32
- Lokalizacja: grrr pow™
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
bez kitu, dzisiaj uslyszalem jak jakis malolat mowi, ze jarmark to najlepsza plyta jaka slyszal

Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
No i co z tego? Jest to jego opinia i normalny człowiek potrafi uszanować czyjąś decyzję, a nie się naśmiewać. Co by to zmieniło gdyby to była inna płyta? No nic.
No i to, że małolat ma większe wyczucie w muzyce od ciebie to jest właśnie w chuj śmieszne.
No i to, że małolat ma większe wyczucie w muzyce od ciebie to jest właśnie w chuj śmieszne.
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
nie ma co sie z tego malolata smiac tylko trzeba mu wspolczuc
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Przynajmniej wie co dobre 
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
prawda
w ogóle z tego co obserwuje znajomych i nie tylko to do jarmarku raczej nikt nie wraca, a o wiele chujowsza europa caly czas na glosnikach, mialem nadzieje na odwrotny trend (albo taki, ze zadne nie bedzie na glosnikach)
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
no dla mnie to akurat zero zaskoczenia, tak jak pisałem - ta płyta jest opór nudna, Europa przynajmniej muzycznie w kilku momentach daje radę, Jarmark to nie wiem kim trzeba być, żeby to zapętlać dla przyjemności
- stratemirat
- Posty: 608
- Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Małolaty chyba nie słuchają zbytnio albumów w całości, więc pierwsza przesłuchana w całości płyta aspirująca do miana albumu koncepcyjnego może robić wrażenie 
-
frontkick
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Czy można powiedzieć że to jest pierwszy flop w karierze Taco? Wydaje mi sie ze nawet typowy fanbejs jakos chlodniej przyjal te plyte. Chociaz chuj no i tak pewnie to zrobi podwojna platyne
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Po osłuchaniu się z tym co teraz dał, Jarmark lepiej siedzi i częściej puszczany.
Re: Taco Hemingway - Jarmark (2020)
Taco na Olisie numer 1 z Jarmarkiem oraz z Europa na 2, zasłużone miejsca.









