Strona 212 z 862

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:28
autor: francocarlos
za chuj nie ma tam w. widze teraz, ze jest w napisach, ale nie slychac tego

niemniej tak sobie to wyobrazalem; siedza w salonie przy stole dlugim na 10 metrow, na ktorym lezy guziec z jablkiem w mordzie miedzy swiecami. popijajac wino ze srebrnych pucharow sluzba odczytuje im poczte

ale chyba wole wersje z dobranockami

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:32
autor: Burak
panpjotr pisze: 30 sie 2025, 17:59 Obrazek
potwierdzam też widziałem ten wywiad, gdzie był? chuj cię to obchodzi nie interesuj sie bo kociej mordy dostaniesz

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:42
autor: 2rzyn
Obrazek

:rotfl:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:52
autor: oldschool
Bedoes chociaż umiał znaleźć przeciwnika, żeby mu zajebać. Eh ci starzy raperzy, niby lepsi, a takich rzeczy nie potrafią nawet.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:54
autor: Malloy
Daj Mesowi 9 lat, bo tyle go Bedoes szukał

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:55
autor: przedszkolanek
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 pierdolenie. sprawdź sobie biografie ministrów, czy sekretarzy w PRL.

nie no typie, co ty pierdolisz
jak dla ciebie elita się zamyka na ministrach czy aparatczykach partyjnych, to kurwa nie mamy o czym rozmawiać
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 to że komuś pozwolono być lekarzem czy profesorem to inasza inszość, a kluczowe jest tu słowo "pozwolono".

status społeczny takich ludzi to często było coś między więzieniem a zwykła praca.

status majątkowy był oczywiście żaden.

przydałoby się trochę zrozumienia, że kapitał ekonomiczny w polsce był najmniej istotny (obecnie to się zmienia), jak najbardziej nietrwały, a o realnej przynależności do elity decyduje posiadany kapitał społeczny i kulturowy - w tym kontekście bycie profesorem czy lekarzem, to jest kurwa najpotężniejsza pozycja jaką można zająć w systemie, a nie kurwa jakiś sekretarz partii wymieniany co 10-15 lat jak zużyta prezerwatywa
no i kluczowe słowo "pozwolono" chuja jest warte, ja teraz mogę se napisać, że pozwalam ptakom ćwierkać i chuj, gdyby nie ja były cicho, aparat prlowski nawet jakby miał krwiożercze fantazję niczym polpot na sterydach chuja by zrobiły, na tym się zresztą opiera ciągłość elit - ich się nie da ad hoc zastąpić, bo kurwa nie ma kim
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 ilu znajdziesz tam ludzi z ważnych/ bogatych rodzin sprzed 39?
dałem tam w poście pierwszy lepszy przykład, który mi przyszedł do głowy - rostworowscy, pogoogluj sobie jak to cię interesuje
mogę dać też przykład drugi, który przychodzi mi od razu do głowy krzysztof mikołaj radziwiłł szef protokołu dyplomatycznego za bieruta
takich ludzi siedzących po różnych punktach społecznego i politycznego wpływu (i to nie ministerialnych, gdzie wiadomo, że za zarządzenie państwem w polsce nie odpowiada jakiś minister jebany, a kierownik departamentu) znalazłoby się jeszcze sporo jakby pogrzebać
tu zwłaszcza uniwersytety są szalenie istotne, bo to przecież była jedna z tych dziedzin życia, która oparła się próbą stalinizacji, a po 1956 stanowiła główny rozsadnik (obok kościoła) władzy partii, ty zdaje się bardzo bagatelizujesz fakt, że taki doktorat zrobiony przed wojną sytuował cię co do zasady w jakimś top1%, bo poza formalnymi kwalifikacjami, siecią znajomości dochodziła ci jeszcze niezła pensja (jak na ówczesne warunki - tu o tym też zapominasz, że warunki materialne w prl były mniej lub bardziej chujowe dla wszystkich, nawet taki pierwszy sekretarz żył w jakiejś budzie klocku biedamodernistycznym 100 m2 na żoliborzu) - w końcu ii rp to była typowa republika inteligencka
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 jasne, że po 89 niektóre "rody" coś tam odzyskały, ale też to jest zjawisko marginalne.
przecież te zaniedbane, źle zarządzane, zadłużone majątki (do tego pijesz?), czasem też zniszczone w trakcie działań wojennych, były w nowej rzeczywistości bardziej obciążeniem niż asetem, asetem to te majątki mogą być teraz i jak ktoś sobie ogarnął zwrot dworku, to ma jeszcze hajs, ale to i tak bez znaczenia, bo to nie jest to kryterium, które zapewnia im ich pozycję społeczną
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 w sumie, żeby było jasne z czym polemizuje: w Polsce nie ma prawdziwej klasy byłych arystokratów z majątkami.
ale na chuj ty ich sklejasz z majątkami, majątek w polsce rzecz nabyta, jak się spodziewasz, że polskie postziemiaństwo to będzie kalka brytyjskiej, to pewnie że ci zawsze to z tezą fitowało, ale wypadałoby definicję dostosować do polskich warunków
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 są może takie jednostki, ale nie jest to coś, z czym można czuć tożsamośc. tacy ludzie to przebierańcy, tak jak kolega wyżej opisał swoich kolegów z liceum.
oj kurwa, być się zdziwił, jaka w takich rodzinach jest świadomość, hmm, klasowa, nazwijmy to tak
i owszem to arystokratyczno-ziemiańskie mięsko jest podlane inteligenckim sosem, ale dla tych ludzi typowa obecna inteligencja polska, to jest jakaś obca galaktyka
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 dlatego Mes jest pierdolonym idiotą, gdy odwołuje się do tego, ze służbą jego rodu 200 lat temu czytała.
jest, ale w innym momencie
moore pisze: 30 sie 2025, 17:40 prawda jest taka że jego dziadek czy tam tata do różnych pierwszych sekretarzy mówił "tak proszę towarzysza, ależ oczywiście towarzyszu, a wódeczka jest zimna i gęsta" i takie wspomnieniami kształtowały między innymi Piotrka, a nir wsiadanie na koń po plecach czytającej służby
o pierwszych sekretarzach już pisałem, jak oni byli wbrew pozorom nie byli specjalnie istotni w systemie (swoją drogą jaruzelski herbu ślepowron - dopóki był jakimś tam generałem, to sie trzymał mocno, jak został gensekiem zaczął się zjazd, choć i tak jako jedyny z pierwszych sekretarzy odszedł na własnych warunkach, niezłą naiwnością jest sądzić, że to tylko czysty zbieg okoliczności i jego pochodzenie nie miało tu nic do rzeczy)
druga sprawa, że w polsce zawsze czapkuje się władzy/przełożonym, a na koniec i tak robi się zazwyczaj po swojemu
trzy, że dystrybucja szacunku w prl (poza wyjątkiem w postaci gomułki i jego kampanii antyinteligenckiej) wyglądała tak, że partia kokietowała elity intelektualne, a one na partię pluły - albo dyskretnie, albo otwarcie jak kisiel

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:56
autor: Piters
może juz gdzies padło, ale jako ze najebane 40 stron od wczoraj to w sumie najwięcej na tym beefie zyskał Eripe, patrzysz na te dissy i se myślisz "no nie były takie złe w porównaniu do tego beefu"

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 18:59
autor: lambiczi
Zrób ktoś ankietę czy Tede dostanie koniec końców (powiedzmy do końca roku) fizyczny cios w twarz (gong/płaskacz, łoreva) od prawilnego arystokraty.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:02
autor: JANPALONY
Obrazek

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:13
autor: gods bidness
Tede się nigdy nie bił, bo nie umie. Mes też nie umie, ale zawsze próbuje. Na Tedego taki nieobliczalny szaleniec wystarczy. Tede to dupa z wuefu. Skejci spod Kapitolu z niego łacha darli, że nagrywa kawałki o deskorolce, a on więcej ją w ręce dla lansu trzymał niż na niej kiedykolwiek jeździł.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:16
autor: 2rzyn
Mes jest w takim sztosie ze moglby tedasowi wyjebac wszystkie tureckie zęby

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:20
autor: WladcaSlimakow
powinien jeszcze flakowi wyruchać pannę jak borixą
trzeci diss: SUKA Z SUKĄ

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:21
autor: mlodybi
Obrazek

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:21
autor: Sivestro
Mesowi spadło nagle 10k followersow XD

Plus na kanale nadawczym szuka hakera żeby szukać hejterow po IP, jak Przemek Rudzki kiedyś :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:22
autor: Burak
kocham cię Tede, JEDNAK wyruchałem ci Pannę

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:23
autor: CCORD
Okażcie E-tulasy :oops:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:23
autor: Burak
serduszka na czacie

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:26
autor: SWN
mlodybi pisze: 30 sie 2025, 19:21 Obrazek
Też chciałem proponować uderzenie do Przemka Rudzkiego, ale on przecież z Kanału Zero, więc pewnie trzyma stronę Tedasa ehhh

Obrazek

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:26
autor: YP_
mes skumal, ze najlepiej na tedzika dziala wjazd na psyche i grozba wpierdolu. czego ja szczerze nie popieram, wolalbym, zeby beef to byla rywalizacja na umiejetnosci na majku. tak wiem, ze w hip hopach zawsze nie byla to tylko muzyka, ale jednak, nie popieram napierdalania sie.
tutaj mes ma troche powod - co tez trzeba przyznac- bo tedzik zaczal mowic o jego synu i sam zaprosil go na kabaty

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 30 sie 2025, 19:28
autor: moore
@przedszkolanek nom tylko że zaczęliśmy od tego, że hierarchie runęły, na co ty odpowiedziałeś, że nie runęły bo coś tam.
teraz udowadniasz, że jakieś tam rodziny przetrwały.

to, że jednostki przetrwały, nie oznacza, że nie doszło po 45 roku do wielkiej zmiany w strukturze społecznej.

ja pierdole na serio trzeba udowadniać, że w Polsce po 2 wojnie światowej hierarchie społeczne zaczęły być na nowo kształtowane?

google mówi że w 80 latach tylko 20 procent inteligencji wywodzilo się z inteligencji przedwojennej

to nie wystarczy, żeby mówić o przeoraniu hierarchii? bo jak nie to i nie pierwsi sekretarze czy ministrowie to rozumiem że roztworscy i Radziwiłłowie udowadniają tezę odwrotna.

w sumie ja nie wiem o co ci chodzi. ja mówie, że pozowanie na arystokratę to pajacerka i skansen bo w Polsce po 45 nie ma prawdziwej arystokracji, gdyż albowiem zostali oni zmieceni przez komunę. to że jakieś rodziny podtrzymały kapitał kulturowy i pamięć o przedwojniu chuja tu znaczy, bo tak czy siak tacie Piotrk bliżej kulturowo do taty Jacka czy mojego taty niż ludziom pochodzącym z różnych klas społecznych w uk czy Francji