Strona 22 z 33

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 15:22
autor: aes
s/t i tracki ktore zrobil przed nim nadal najlepszy material cartiego kompletnie mnie nie jara ten nowy styl gdzie chyba sam ma beke ze swojej muzyki

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 15:38
autor: SWN
Ja nadal mam minę jakbym słuchał jakieś parodii nagranej przez murzynów z vine'a albo tiktoka, a dokładając jeszcze wspomniane wyżej oczekiwania i przekatowane do czerwoności snippety (wskazujące na nieco inne klimaty) totalnie odechciało mi się to sprawdzać drugi raz. Nie uznaję też starej, dobrej zasady "za x odsłuchem się wkręca!", bo nie, wszystkie osobiste klasyki dotykały mnie miłosną różdżką już od pierwszego odtworzenia, już na pierwszych numerach wpadałem w zachwyt i pisałem do kumpli "kurwa, sprawdzajcie to, bo album roku" - tutaj tego nie ma, a i kumple (w większości wzdychający do PC-PC od dnia premiery) sami wyśmiewają, więc nie próbuję bawić się w żadne forsowanie.

Nie kupują mnie już te patenty, bardzo ładnie zresztą nazwane przez Paula "dostawaniem padaczki". Pierwsze dwa albumy cholernie surowego, przesterowania darcia japska i artykułowania ad-libów były spoko, Die Lit spodobało mi się chyba jeszcze bardziej, a sam Carti jest bohaterem znacznej części moich ulubionych, soundcloudowych remixów, więc tu nie ma mowy o jakimś uprzedzeniu, czy braku przygotowania. Przy JumpOutTheHouse złapałem się za głowę, bo brzmi to jak te pierdolone 15 sekundowe memy na youtube, gdzie chłop udaje Future'a wyjąc do przestrojonego autotune'a i mając założonego mopa. Mi naprawdę nie potrzeba wiele muzycznie i potrafiłem bujać się jak degenerat do najgłupszych hitów robiąc daby przy OT Genasisie albo Lil B, natomiast tutaj coś nie zadziałało i zamiast szalonego transu mam w głowie jedynie myśl co to za kakofonia.

To jest oczywiste testowanie limitów znośności u słuchaczy, takie Whoopity-scoop, whoop-poop Kanyego przeniesione do 2021, gdzie tłum słyszący premierę zrobi dziwną minę, spojrzy na siebie, ale w końcu ktoś tam rzuci "niee no, coś w tym musi być". Ja tym razem niczego nie widzę, może faktycznie wkurwił mnie za bardzo Carti tym czekaniem albo zwyczajnie chciałem dostać drugie Die Lit i nic więcej. Jak będę chciał poudawać murzyna-satanistę, to mam MC Holocausta albo SahBabiego i robią to dużo lepiej, fajnie sobie tam bełkocze, rytmiczne ad-liby i w ogóle, ale jak to jest ta rewolucja w gatunku i przesunięcie granicy, to ja pierdolę takie rewolucje.

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 16:41
autor: ART
przesłuchałeś tylko raz to nie słuchałeś wcale

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 17:27
autor: patryk
a jak myślicie wyjdzie jeszcze deluxe? w tweetach cartiego był travis, post, pharell, no i ten snippet kid cudi z kidem cudim a tu nic z tego

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 17:34
autor: sebring
chętnie bym usłyszał cartiego z pharrellem na podkładzie autorstwa tego drugiego
remix z cudim pissy pamper ze snippetu na ig brzmi obłędnie i jest to lepsze niż cokolwiek z tego (bardzo dobrego) albumu

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 17:38
autor: fromage
czekanko na pana Fantano aby dal werdykt

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 21:28
autor: gawi
Przeczytałem gdzieś komentarz że to takie Flockavelli 2020, jeśli chodzi o brzmienie. Myślę że coś w tym jest, ciekawi mnie jaki wpływ będzie miało WLR na najbliższe lata, bo wiele można powiedzieć o tej płycie ale na pewno nie to że jest wtórna :dunno:

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 22:47
autor: Danek88
W sumie jestem po stronie niezadowolonych. Chociaż bity... kurwa są niesamowite na tym albumie.

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 22:59
autor: TRAPSTAR
gawi pisze: 26 gru 2020, 21:28 Przeczytałem gdzieś komentarz że to takie Flockavelli 2020, jeśli chodzi o brzmienie. Myślę że coś w tym jest, ciekawi mnie jaki wpływ będzie miało WLR na najbliższe lata, bo wiele można powiedzieć o tej płycie ale na pewno nie to że jest wtórna :dunno:
hahahahahha ktoś chyba grubo odleciał z tym komentarzem :rotfl: Ten szit nie ma nic wspólnego z brzmieniem Flockaveli :lol:
Jaki będzie miała wpływ ta "płyta" na najbliższe lata? Juz Ci mówię - żaden, bo to gówno :D

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 22:59
autor: ART
dobra gosciu wracaj do propsowania major spz x kali

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 23:02
autor: Danek88
Brzmieniowo ta płyta jest zajebista. Tylko Carti rapuje tu jak pojebany.

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 23:24
autor: wtt
@TRAPSTAR
Zgadzam się. Nikt nie będzie tego kopiował.

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 26 gru 2020, 23:31
autor: gawi
Ktoś mi wytłumaczy czemu wersja teledyskowa Metamorphosis z YouTube brzmi lepiej niż wersja ze Spotify ? :dunno:

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 0:37
autor: fromage
bo sie na free bujasz a nie na premiumu i dlatego mowia ci ze ty niby zly a poprostu chca te 5usd
a) kup Spotify
b) nie kup
c) thepiratebay
d) ????
zxy) idz w matrixa i dawaj strzala carietmu albo jej (niby matrix ale chyba strzaly na malego to troche nie ladnie)
z) powiedz mu w insta lub twitter pe wu ze chujowy dal temat

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 9:30
autor: TRAPSTAR
ART pisze: 26 gru 2020, 22:59 dobra gosciu wracaj do propsowania major spz x kali
przynajmniej to w dalszym ciągu rap a nie jakieś dźwięki wydawane przez jakiegoś czarnego kastrata :lol:

Btw, kiedyś hejtowałem Gunnę, ale teraz przy tym Cartim to on mi wyrasta na wirtuoza :lol: i jest nawet słuchalny

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 10:46
autor: zlewam


molly

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 11:57
autor: gawi
Kid Cudi ft. Kid Cudi pewnie wleci na deluxa.

Moje wstępne przemyślenia nt. WLR:
-album ma MOMENTY, że szczena opada, szczególnie bity
-kawałki takie jak Metamorphosis, New Neon, Slayer, Control, Punk Monk, Over, ILUIHU czy Feel Like Dyin z miejsca wskakują do mojej plejki ze znakiem jakości Q
-następne kawałki zyskują z każdym odsłuchem
-od tego na czym słuchasz - słuchawki/głośniki/car-audio zależy jak brzmią poszczególne kawałki (brawo szerloku :lol: )
-świetna zwrotka Kanyego, mega props panie kolego
-carti nie potrzebuje za dużo featów, bo on sam to co najmniej 3 różne osoby w jednej (i feel like god, łapiecie analogię ? ;) )
-jakkokwiek by nie wyglądał ten album - dostalibyśmy podobne recenzje, za duży hajp był wcześniej; zrobił by taką płytę jak DL, narzekanoby na to że się powtarza)
-w moim przypadku DL jak słuchałem pierwszy raz to zostawiłem z 5 kawałków, reszta poszła do kosza, później wróciłem i docenilem na nowo, tutaj zobaczycie że wiele osób będzie miało tak samo
-kawałki z pierwszej połowy plyty, te "najcięższe" są trochę jak R.I.P. - przynajmniej dla mnie, na początku skip za każdym razem, później doceniłem
-z każdym albumem Cartiego mam tak, że w całości ciężko na raz mi go przesłuchać, tutaj jest podobnie; ale pojedyncze tracki mają taką siłę rażenia, że będę ich słuchał na pewno wielokrotnie w różnych konfiguracjach zależnie od nastroju
-tak, wiem, trochę się za bardzo wczuwam, ale niewiele premier tak na mnie wpływa :joint:

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 12:49
autor: jogi
Ja też będę słuchał tego dopóki mi się nie spodoba i wtedy zostawię props. Zajebista metoda.

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 13:43
autor: gawi
@jogi miałem cię za rozgarniętego słuchacza :roll:

Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)

: 27 gru 2020, 13:46
autor: exyou
Nagromadzenie adlibów na tym albumie jest większe niż u Migosów :cool: