Milahovic pisze: ↑16 lis 2025, 15:00
Siemanko, jak wiadomo każdy w życiu ma gorsze i lepsze momenty, czasami zdarzy się wjebać w jakieś gówno.
Jakich albumów słuchaliście w tych najgorszych moment? Co pomagało się odbić? Macie jakieś swoje osobiste klasyki?
1) slums attack - i nie zmienia się nic/zwykła codzienność/na legalu
2) księga tajemnicza
3) killaz group - nokaut
Milahovic pisze: ↑16 lis 2025, 15:00
Siemanko, jak wiadomo każdy w życiu ma gorsze i lepsze momenty, czasami zdarzy się wjebać w jakieś gówno.
Jakich albumów słuchaliście w tych najgorszych moment? Co pomagało się odbić? Macie jakieś swoje osobiste klasyki?
B.O.K. - Raport z Walki o Wartość to pojebanie motywująca i zajebiście rozkminiona płyta imo. W moim wypadku chyba najmocniej pod tym względem. W Stronę Zmiany też warte polecenia. Solo Bisz też, na Bladym Królu całą jedną smutną zimę uniosłem.
Jak sie nazywal gruby raper cpun podpisany przez jakas wytwornie, slynal z punchy typu , jestem gruby jak portfel Gatesa’
I druga sprawa nagrywa cos jeszcze ?
moje wokale były w żłobku bajkolandia pedale kurwa
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął