Kierwa sprawdzajcie ten album koniecznie, bo zajebisty. To tak z dwa poziomy wyzej niż Diamondlife.
Brzmieniowo wszystko w spójnej pięknej stylistyce. Tekstowo Laikike1 jest w życiowej formie, trafia w punkt nawet nie komplikujac wersow, ale pisząc prosto w piekny sposob - co umie moze z trzech raperów w Polsce. Byc moze wszystko to bylo mozliwe tez dlatego, ze obyto się tu bez agresji i calego tego wkurwionego tonu chodzącego za Laikiem od czasów Rap Addix, który przyniosl kilka dobrych zwrotek, ale z reguly nigdy Laikowi nie sluzył. Tutaj w koncu widze w tym błyskotliwosc i energie.
Zdarza sie, ze brakuje timingu czy innych detali z wokalem (wokal Laika na przestrzeni albumu moglby brzmiec bardziej jednolicie), wiec detale caly czas sa do dopracowania i w sumie sie dziwie, ze tego po prostu nie zrobia.
Kawalek Mana - nagle Laik przypomina sobie jak to jest budowac klimat swoim flow, sciszac glos, dobierac flow, podbitki, które zawsze u niego robily dobre tlo i dopelnienie wokalu . Kiedys byl w tym mistrzem i na Milczmenie totalnie rozpierdalal w ten sposob. Jakby tak w kazdym numerze mial tą iskierke to byloby 10/10.
Wlaściwie po tym albumie tak sobie pomyslalem, ze nie tęsknie za Milczmenem, tylko czekam na kolejne projekty, mając nadzieje, że będą tak zajebiste jak to.
Troche dlugie, ale napisalem, bo w koncu mamy o czym rozmawiać. I tak nikt nie czyta, pozdro
Edit: "Tylko" to jest kurwa petarda. Nie no, nie wierze, że Laik rzucil klasyka w 2023. Ja pierdoleeee
