Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
wszystko pykło
- piernikowyskoczek
- Posty: 9330
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
a gdzie ekstremalne sporty? hehehe
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
- FruitOffTheWall
- Zbanowany
- Posty: 9439
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
propsy jose początek taki w stylu kabana 
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
Dziękuję, ale to nie mój tekst 
Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)
Przy poprzedniej płycie Janusza Walczyka napisałem coś takiego:
Na pewno na plus fakt, że ta epka to (całe szczęście) tylko epka. Przebrnąć przez 16 numerów to był hardcore, tu jest trochę lepiej.
Mniej jest też pedalskiej nawijki, trochę więcej techniki.
Tekstowo to chyba ta sama liga, ale ogólnie jakoś przyjemniej się ten album odbiera. Ale to też nie tak, że to kawałek solidnego rapu.
Jest przeciętnie, ale na pewno lepiej niż było.
Tempo wydawania muzyki naprawdę zacne, szkoda że progress nie nadąża.
Btw. Chujowe zwroty, chujowo zrymowane:
Są pewne rzeczy, które się nie zmieniły, typo dalej nie pozwala o sobie zapomnieć i pojawia się wszędzie gdzie może.Ta płyta jest koszmarna, za długa, wymęczona, wybełkotana. 16 kawałków o niczym. Jak to powiedział Onar "to nie jest hip-hop".
Bo kurwa nie jest, to jest pop, do radia, dla nastolatek, do gimnazjów.
Janusz Walczuk to Twój nowy idol? Kek XD Chyba jakbym miał chuja w uszach.
I ten gościu jest kurwa wszędzie, zaraz mi z lodówki wyskoczy, marketingowy twór.
Na pewno na plus fakt, że ta epka to (całe szczęście) tylko epka. Przebrnąć przez 16 numerów to był hardcore, tu jest trochę lepiej.
Mniej jest też pedalskiej nawijki, trochę więcej techniki.
Tekstowo to chyba ta sama liga, ale ogólnie jakoś przyjemniej się ten album odbiera. Ale to też nie tak, że to kawałek solidnego rapu.
Jest przeciętnie, ale na pewno lepiej niż było.
Tempo wydawania muzyki naprawdę zacne, szkoda że progress nie nadąża.
Btw. Chujowe zwroty, chujowo zrymowane:
Młody Janula Casanova style
Z koleżankami palę lola, ciekawe czy wśród nich jest moja przyszła żona
XDPantofel to nie o mnie
Bo bardziej niż kogokolwiek kocham muzę
Widzę beton i tylko beton, gdy patrzę ślepo



