Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
grubiorz
Posty: 127
Rejestracja: 17 kwie 2020, 12:15
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Post autor: grubiorz »



wszystko pykło
Awatar użytkownika
piernikowyskoczek
Posty: 9330
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06

Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Post autor: piernikowyskoczek »

a gdzie ekstremalne sporty? hehehe
rakieta_rakieta pisze: 16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Zbanowany
Posty: 9439
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24

Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Post autor: FruitOffTheWall »

propsy jose początek taki w stylu kabana :D
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9513
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Post autor: Jose »

Dziękuję, ale to nie mój tekst :D
Awatar użytkownika
Master
Posty: 418
Rejestracja: 15 maja 2019, 16:45
Lokalizacja: Kato

Re: Janusz Walczuk - Kendo EP (2021)

Post autor: Master »

Przy poprzedniej płycie Janusza Walczyka napisałem coś takiego:
Ta płyta jest koszmarna, za długa, wymęczona, wybełkotana. 16 kawałków o niczym. Jak to powiedział Onar "to nie jest hip-hop".
Bo kurwa nie jest, to jest pop, do radia, dla nastolatek, do gimnazjów.
Janusz Walczuk to Twój nowy idol? Kek XD Chyba jakbym miał chuja w uszach.
I ten gościu jest kurwa wszędzie, zaraz mi z lodówki wyskoczy, marketingowy twór.
Są pewne rzeczy, które się nie zmieniły, typo dalej nie pozwala o sobie zapomnieć i pojawia się wszędzie gdzie może.
Na pewno na plus fakt, że ta epka to (całe szczęście) tylko epka. Przebrnąć przez 16 numerów to był hardcore, tu jest trochę lepiej.
Mniej jest też pedalskiej nawijki, trochę więcej techniki.
Tekstowo to chyba ta sama liga, ale ogólnie jakoś przyjemniej się ten album odbiera. Ale to też nie tak, że to kawałek solidnego rapu.
Jest przeciętnie, ale na pewno lepiej niż było.

Tempo wydawania muzyki naprawdę zacne, szkoda że progress nie nadąża.

Btw. Chujowe zwroty, chujowo zrymowane:
Młody Janula Casanova style
Z koleżankami palę lola, ciekawe czy wśród nich jest moja przyszła żona
Pantofel to nie o mnie
Bo bardziej niż kogokolwiek kocham muzę
XD
Widzę beton i tylko beton, gdy patrzę ślepo
ODPOWIEDZ