Nie rozumiem hejtu na mgłe w środowisku. Odnieśli całkiem niezły międzynarodowy sukces i słucha ich może rzeczywiście wielu casuali, ale grają zajebiście dobrą muzykę.
Dodsrit lepsze o wiele od Harakiri for the Sky. Z harakiri mam taki problem, że na całą jedną płytę mają jeden lub dwa zajebiste utwory a reszta jest cienka (np na arson jest genialne otwarcie, a później smęty). Co do Dodsrtit to fajnie mieszają ten mgielny styl blacku z crust punkiem i d-beatem. Ale zachwyty nad nimi też mi przeszły już dawno.
[gatunek] Black Metal
Re: [gatunek] Black Metal
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: [gatunek] Black Metal
to funkcjonuje tylko w jakichś pojedyńczych wątkach na forach tematycznych. Ogólnie koncerty jakichkolwiek metaluchów zawsze wypełniane są fanami Mgły i czuć rispekt. Chłopy zajebiście rozumieją muzykę. Gdzieś w jednym z wywiadów powiedzieli ze zdecydowanie wolą wwiercać się w gatunek w poprzek tymi samymi narzędziami, niż szukać na siłę "wychodzenia poza ramy" za pomocą udziwnień typu skrzypce, pianinka, dzwonki i chórki. I ja takie podejście szanuję mocno.
HFS łykam w całości, chociaż zatrybili mi dopiero po jakimś czasie. Ciekawostka, na zeszłorocznej trasie mieli basistę z Wrocławia.
A Dodsrit jest raczej łatwy w odbiorze. Fajowy owszem, ale to nie jest muzyka przy której trzeba się skupić.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
- ReservationAtDorsia
- Posty: 82
- Rejestracja: 24 lut 2026, 11:52
Re: [gatunek] Black Metal
na początku mocno panzerfaustem darkthrone'owym zajeżdża, a później czasami skręca w jakieś niedookreślone rejony.
One good game don't put you in the hall of fame motherfucker


