Strona 3 z 4

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 25 mar 2022, 8:56
autor: quasimoto
Odświeżyć? U mnie to chleb powszedni

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 25 mar 2022, 9:01
autor: sebring
już napisałem parę dni temu że wolę o wiele bardziej the unseen, minimalnie mniej gęste jeśli chodzi o sampling instrumentale tam lepiej mi siadają (a że madlib jest madlibem to minimalnie robi u niego sporą różnicę) i ogólny "klimat" płyty z lekko zesztywnialym madlibem co chwilę przechodzącym w quasa - nie zmienia to faktu że madvillainy jest zajebiste i lubiąc hiphop ciężko tego wydawnictwa nie lubić
moim zdaniem na food i operacji doomsday doom lepiej rapowo wypadł, co nie zmienia faktu że tutaj jest klasa w chuj - chyba jestem zwolennikiem jego mniej abstrakcyjnych odjazdów lirycznych na wcześniej wymienionych niż tu czy na born like this

sickfit i rainbows od zawsze w huj underrated moim zdaniem

no i fancy clown top 3 tego pana, zajebisty koncept tej nuty

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2023, 10:37
autor: quasimoto
:bag: 19 lat

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2023, 12:47
autor: ART
i nadal nic lepszego nie wyszlo

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2023, 19:35
autor: gawi
U spittin fax, bez kitu nie wyszła lepsza płyta od 19 lat

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 12:36
autor: ConeyIsland
Taką chemię można było później tylko u RTJ wyczuć, dobrze mówię?

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 12:41
autor: Tarzan420
Madvillain to bez wątpienia jedna z najbardziej innowacyjnych i wpływowych grup w historii hip-hopu, a album "Madvillainy" jest prawdziwym arcydziełem, które zrewolucjonizowało gatunek. Porównanie z Run The Jewels to interesująca kwestia, ale czy na pewno można je uznać za jedynych, którzy potrafili osiągnąć podobną chemię?

Przecież w historii hip-hopu było wiele innych grup, które równie dobrze potrafiły stworzyć niezwykłą chemię na scenie i w studiu nagraniowym. Co powiesz na Outkast, Gang Starr, czy De La Soul? A co z Wu-Tang Clan, A Tribe Called Quest, czy Cypress Hill? Te grupy również były znane z wyjątkowej chemii, która pozwalała im tworzyć unikalne brzmienia i porywające utwory.

Oczywiście, Run The Jewels to niezaprzeczalnie bardzo utalentowany duet, który tworzy muzykę na bardzo wysokim poziomie, ale porównanie do Madvillain jest dość śmiałe. Madlib i MF DOOM to wyjątkowo zdolni i kreatywni artyści, którzy swoim albumem "Madvillainy" wprowadzili do hip-hopu całkiem nowy styl i podejście.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 12:55
autor: Parlae
Ale w pytaniu było słowo "później". ;)
Moim zdaniem tak, choć nie na takim levelu.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 21:29
autor: jogi
ConeyIsland pisze: 24 mar 2023, 12:36 Taką chemię można było później tylko u RTJ wyczuć, dobrze mówię?
Jeszcze Madlib z Gibbsem, Nas czy Push z Westem, Keef i Chop...było tej chemii.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 21:33
autor: Groszek
Nas z Kanye?

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 24 mar 2023, 21:34
autor: jogi
Tak.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 25 mar 2023, 11:49
autor: kebab
Nie.

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 03 kwie 2023, 15:56
autor: instinkt
https://www.passionweiss.com/2023/03/07 ... om-madlib/
When we pick up Otis from the fucking airport, I just told him, I said, “You know you’re DJing fucking Tuesday, bro.” Just say this was a Thursday. I said, “You know you’re DJing Tuesday?” [He said,] “Yeah, I know, I know.” [I asked,] “Where’s your records?” This is before he was fucking with CDJs. I was like, “Where’s the records?” He was like, “Man, I’m going to buy records.” I’m like, “Wow, this guy is fucking crazy.” Okay, all right. No problem. I’m thinking, “He’s going to be borrowing J Rocc’s shit. It’s going to be a fucking joke.” Fuck that, dude. By fucking Monday, that fool had three or four crates, and that fool had made a gang of beats and he had made a fucking DJ set.

All the stores had record players, so people would make a pile and then we’d all, one by one, go up to the record player, put on the headphones and needle drop our way through our little stack and make a smaller stack and go buy it. Otis would make a big stack and I’d say, “You’re not going to listen to that shit?” [He’d say,] “Nope.” I said, “Well, why you’re not going to listen to this shit?” [He said,] “Because I’m the one that makes these records dope.” We’re out here trying to find dope records. He’s like, “No, I make them dope,” and it’s just like, “Fuck you, dude,” you know what I mean?
:lol:

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 27 sty 2024, 14:07
autor: gawi
Wspaniała płyta, uwielbiam do niej wracać raz na kilka miesięcy. Ale ja dzisiaj nie o tym. Otóż odpaliłem Madvillainy 2 (wrzucam w spoiler poniżej), remixowy album z 2008, słuchałem go kiedyś może parę razy i zapomniałem bo w ogóle nie chciałem słuchać tych kawałków na innych bitach, świętokradztwo to było.
A że naszło mnie dzisiaj na spokojny odsłuch bez uprzedzeń, nie zwracając uwagi że to remixy - wyszło pysznie, świetny album; wiadomo że gorszy od oryginału ale i tak warto wrzucić na słuchawki.

Spoiler

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 31 sty 2024, 13:40
autor: Prez
Sickfit to najlepszy skit w historii rapu

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2024, 13:59
autor: kaznicki
20 lat dzisiaj mija od premiery, świetny album więc i dobra okazja by wrócić

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2024, 18:19
autor: instinkt
ciekawostka - Two decades after the release of 'Madvillainy,' Spotify streams for the album are increasing by a staggering percentage each year.
https://www.complex.com/music/a/eric-sk ... ing-madlib

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2024, 19:27
autor: quasimoto
You know, you best to watch ouuuuuuut

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2024, 19:48
autor: Jose
Cudowny album

Re: Madvillain - Madvillainy (2004)

: 23 mar 2024, 20:20
autor: Groszek
10/10