Strona 3 z 17
Re: GOAT - dyskusja
: 28 kwie 2020, 17:30
autor: niuhniuh
Don Poldon, bo mało słucham polskiego rapu (siedzę w tym gównie dla dramy), ale Poldona zawsze sprawdzę. Oldschoolowiec, newschoolowiec, jak trzeba to ejtisowiec. Ma luz, wyłożone na rapgrę, bawi się muzyczką synku, słowem i skojarzeniami jak nikt inny w tym kraju. Kto wie, być może to on napisał wersy Belmondziaka, które wszyscy znamy i kochamy. A może to Belmondziak napisał jego wersy, które wszyscy znamy i kochamy.
– Dementuję, żeby kiedykolwiek był ghostwriterem. Zdarzały się burze mózgów, gdzie oddawaliśmy sobie nawzajem wersy, jeżeli pasowały do czyjejś zwrotki. Zdarzało się, że któryś z moich pomysłów nawijał Poldon, zdarzało się, że ja nawinąłem jego pomysł. Jak poznałem Łukasza, słuchał trueschoolu (Jedi Mind Tricks, Vinnie Paz itp.). Namówiłem go na otworzenie głowy w kierunku „hustlerskiego” rapu, zaprosiłem na nagrywki i przekazałem mu zajebiscie chwytliwą ksywę, pod którą on miał nawijać wspólnie pisane teksty – takie było pierwotne założenie „Dona Poldona”. Potem poznałem go z Hewrą, z którą później został, zdradzając Mobbyn – napisał Młody G.
Re: GOAT - dyskusja
: 28 kwie 2020, 20:48
autor: mario995
taktyk pisze: ↑27 kwie 2020, 23:40
już w latach 90. wychodziły takie albumy
O ziomeczku, wskaż takowe jeśli możesz. Ostatnio bardzo dobrze mnie nastraja taki rap, więc każdy album w cenie

Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 0:38
autor: taktyk
baqlashan pisze: ↑28 kwie 2020, 12:21
taktyk pisze: ↑27 kwie 2020, 23:40
naczelny giga ultra alpha chad polskiej rap gry. Tysiące zwrotek na przestrzeni prawie 20 lat, niesamowita charyzma wybijająca się na tle innych polskich raperów. Respekt od bardzo wielu słuchaczy i praktycznie brak hejterów. Rozwinięty muzyczne, potrafi robić bity i czerpać inspiracje z innych gatunków. Doświadczenie życiowe wylewa się jego tekstów. Setki klipów na koncie. Zajebiście ogarnia jak lecieć na bitach. Nieugięty w swoich poglądach, tyle lat w podziemiu, mimo wielu ofert wybicia się na mainstream
Brzmi jak opis Rogala DDL
Ziomuś no raczej nie bo Rogal nie nagrał tyle zwrotek, robi rap stricte uliczny, nie wiem czy robi bity (może robi nie wiem), klipów też tak dużo nie ma, do tego jest bardziej rozpoznawalny niż Godleś.
mario995 pisze: ↑28 kwie 2020, 20:48
taktyk pisze: ↑27 kwie 2020, 23:40
już w latach 90. wychodziły takie albumy
O ziomeczku, wskaż takowe jeśli możesz. Ostatnio bardzo dobrze mnie nastraja taki rap, więc każdy album w cenie
O ziomeczku ja tego nie napisałem

ale tam z takich klimatów to np jasna strona volta albo stare miasto wychodziło wtedy, rhx opowieści z podwórkowej ławki też niby były ulicznym albumem, ale takim bez mega ulicznej wczuty, tylko bardziej opowieści z blokowisk
Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 12:29
autor: mario995
[mention]taktyk[/mention] wdarł się błąd w cytowaniu
Niemniej dzięki za sugestie!

Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 12:35
autor: czardi
Laik rap, Pikers trap,
Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 18:29
autor: 2rzyn
Królów jest wielu, ciężko wytypować jednego. Obstawiałbym kogoś z poniższej listy:
-Pezet za klasyczną i przede wszystkim poważną
-Wankz za wszystko co nagrał, bo wszystko było zajebiste albo przynajmniej bardzo dobre
-Smarki bo Najebawszy to obok poważnej pezeta najlepszy album na tej scenie, poza tym urwa smarki to najlepszy raper, chuj ztą listą, król jest jeden jednak
-jimson za klimat, charyzmę,technikę, głos, piękne teksty
no chuj niech będzie Smarki Smark

Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 19:16
autor: yytr
taktyk pisze: ↑27 kwie 2020, 23:40
Gog Lso naczelny giga ultra alpha chad polskiej rap gry. Tysiące zwrotek na przestrzeni prawie 20 lat, niesamowita charyzma wybijająca się na tle innych polskich raperów. Respekt od bardzo wielu słuchaczy i praktycznie brak hejterów. Rozwinięty muzyczne, potrafi robić bity i czerpać inspiracje z innych gatunków. Doświadczenie życiowe wylewa się jego tekstów. Setki klipów na koncie. Zajebiście ogarnia jak lecieć na bitach. Nieugięty w swoich poglądach, tyle lat w podziemiu, mimo wielu ofert wybicia się na mainstream.
Na ten moment podbijam.
Jakby tak serio kminić spośród tych wszystkich wielkich i znanych to w sumie dochodzi się do wniosku, że faktycznie przy postaciach takich jak Gog, Belmondo czy Pikers są nijacy. Wszystko się błyszczy i pasuje ale jakoś tak

Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 21:44
autor: vampmoney
Ja również podbijam
Prywatnym Goatem zawsze będzie dla mnie Koldi ale jakbym miał bardziej obiektywnie spojrzeć na sprawę to tylko i wyłącznie Gog i Gdynianin
Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 21:56
autor: lysy
mario995 pisze: ↑28 kwie 2020, 20:48
O ziomeczku, wskaż takowe jeśli możesz. Ostatnio bardzo dobrze mnie nastraja taki rap, więc każdy album w cenie
jeżeli chodzi o takie pozytywne luzackie rzeczy, to co [mention]taktyk[/mention] wspomniał, poza tym omp - wilanów, owoce miasta z łoną, pierwszy płomień 81, drugi kaliber, oczywiście nastukafszy i wuwua, trzecie wyp3, obóz TA i coś mądrego - z nutą wrażliwości chyba też jeszcze były w dziewięćdziesiątych. to tak z głowy, pewnie więcej by się znalazło, no ale z poziomem bywało wtedy różnie

Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 23:17
autor: clockers
nie jestem w stanie wybrać, ale na pewno ktoś z trójki Oskar, Pezet, Smarki.
Re: GOAT - dyskusja
: 29 kwie 2020, 23:22
autor: buhhhda
2rzyn pisze: ↑29 kwie 2020, 18:29
Królów jest wielu, ciężko wytypować jednego. Obstawiałbym kogoś z poniższej listy:
-Pezet za klasyczną i przede wszystkim poważną
-Wankz za wszystko co nagrał, bo wszystko było zajebiste albo przynajmniej bardzo dobre
-Smarki bo Najebawszy to obok poważnej pezeta najlepszy album na tej scenie, poza tym urwa smarki to najlepszy raper, chuj ztą listą, król jest jeden jednak
-jimson za klimat, charyzmę,technikę, głos, piękne teksty
no chuj niech będzie Smarki Smark
na muzyce klasycznej i poważnej to przecież noon całą robotę robi. to jest goat.
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 7:39
autor: 2rzyn
Pezet = noon na powaznej i klasycznej
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 8:59
autor: svnchez
Belmondo goat, niektórzy psychofani już kompletnie odlecieli
jako że to nie jest temat "mój ulubiony raper", tylko "goat" to oczywiście naturalnym kandydatem jest Pezet - zawsze brzmi dość świeżo, otwarty na różne brzmienia i odnajduje się na różnego rodzaju bitach, tekstowo też nie ma co mu wiele zarzucić, klasyki na koncie, szacunek w środowisku, mały odsetek totalnie chujowych numerów, a jego najgorsze płyty to nagrane z litości żeby podreperować budżet brata i teraz onara, skillowo czołówka prawie od 20 lat, sprawdził się też bitewnie w dissach
drugim kandydatem quebonafide ze względu na rozmiary do jakich to wszystko wyciągnął i to nie w stylu popka, tylko konsekwentnie budując swoją pozycję; zbiera propsy i brzmi dobrze niezależnie czy wchodzi w popowe klimaty jak na euforii, rapowo jak na eklektyce czy trochę eksperymentalnie jak na erotyce. Mimo że nie podobają mi się eklektyka, soma czy romanticpsycho jpn, to odbiór i tak ma mega pozytywny nawet w środowisku, do tego głowa do niebanalnych pomysłów, zabawa całą formą wizerunkową i promocyjną, warsztatowo co najmniej solidny pod każdym względem i od kilku lat może sobie pozwolić na wszystko.
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 9:34
autor: mario995
Props [mention]svnchez[/mention] , fajnie napisane
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 10:25
autor: KillerCroc
Też propsuje, fajne typy i ogólnie macie racje z tym Pezetem w sumie bo na pierwszą myśl mi nie przyszedł ale tak jak pomyślę to chyba jest raper który ma u mnie najszerszy przekrój dyskografii z numerów które znajdują się na moich playlistach. Mam nadzieję że teraz będzie przeżywał drugą młodość bo nawet jeśli tej płycie z Onarem można wiele zarzucić to na pewno nie to że Pezet jest w słabej formie
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 10:31
autor: 2rzyn
svnchez pisze: ↑30 kwie 2020, 8:59
Belmondo goat, niektórzy psychofani już kompletnie odlecieli
jako że to nie jest temat "mój ulubiony raper", tylko "goat" to oczywiście naturalnym kandydatem jest Pezet - zawsze brzmi dość świeżo, otwarty na różne brzmienia i odnajduje się na różnego rodzaju bitach, tekstowo też nie ma co mu wiele zarzucić, klasyki na koncie, szacunek w środowisku, mały odsetek totalnie chujowych numerów, a jego najgorsze płyty to nagrane z litości żeby podreperować budżet brata i teraz onara, skillowo czołówka prawie od 20 lat, sprawdził się też bitewnie w dissach
drugim kandydatem quebonafide ze względu na rozmiary do jakich to wszystko wyciągnął i to nie w stylu popka, tylko konsekwentnie budując swoją pozycję; zbiera propsy i brzmi dobrze niezależnie czy wchodzi w popowe klimaty jak na euforii, rapowo jak na eklektyce czy trochę eksperymentalnie jak na erotyce. Mimo że nie podobają mi się eklektyka, soma czy romanticpsycho jpn, to odbiór i tak ma mega pozytywny nawet w środowisku, do tego głowa do niebanalnych pomysłów, zabawa całą formą wizerunkową i promocyjną, warsztatowo co najmniej solidny pod każdym względem i od kilku lat może sobie pozwolić na wszystko.
Propsuje to co napisales o pezecie. Ale dla mnie quebo o kilka polek nizej od wielu raperow. A nie mozna byc goatem tylko przez wzglad na sprzedane plyty czy zarobione hajsiwo. Imo ma za male skillsy i zbyt slaba/srednia dyskografie bez jakiegokolwiek klasyka. Nawet nie ma numeru klasyka wg mnie.
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 11:19
autor: guzi
quebonafide jest największym i najważniejszym raperem na naszej scenie,
topka skilsów
żyłka do interesów
znakomity freestylowiec
kompletny raper
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 11:24
autor: Offcheck
svnchez pisze: ↑30 kwie 2020, 8:59
Belmondo goat, niektórzy psychofani już kompletnie odlecieli
jako że to nie jest temat "mój ulubiony raper", tylko "goat" to oczywiście naturalnym kandydatem jest Pezet - zawsze brzmi dość świeżo, otwarty na różne brzmienia i odnajduje się na różnego rodzaju bitach, tekstowo też nie ma co mu wiele zarzucić, klasyki na koncie, szacunek w środowisku, mały odsetek totalnie chujowych numerów, a jego najgorsze płyty to nagrane z litości żeby podreperować budżet brata i teraz onara, skillowo czołówka prawie od 20 lat, sprawdził się też bitewnie w dissach
No właśnie, to jest zawsze największy problem. Bo co się liczy? Album to jest zawsze sprawdzian dla rapera - czy potrafi przykuć uwagę na przestrzeni wielu tracków. W dodatku jak się patrzy na kariery wielu raperów, to mamy świetne początki, a potem stopniowy zjazd i odcinanie kuponów (i ostatnio najpopularniejsze - wspominanie jak to kiedyś to był rap, teraz nie ma rapu). Innymi słowy można powiedzeć, że kariery części kandydatów (np Eis) nie trwały tak długo by mogli puszczać chujowy rap

Imo warto docenić raperów, którzy potrafili dać dobry rap w większej ilości np Pezet, Oskar, Bałagane, DonGuralesko.
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 11:31
autor: erlbluza
quebonafide i duet oskarsteez za tworzenie kompletnego produktu, który jest w stanie zaspokoić każdego słuchacza, od wczutego rapowego łba do niedzielnych słuchaczy tego co puści koleżka, od chłopa co robi ruchy do banana na 3 pietrze w skecznajt, za potężny warsztat skillowy (osk dt rymuje czasem tak że się robisz zazdrosny) zrobienie selfmade kariery od zera debiutując mocnymi rapowymi płytami (u kuby faktycznie szybko pojawiła sie euforia, ale molka problemu to 3 lata po c30) i tyle
a goatem bez osiągnięć rapowych to oczywiście eis gość wypierdalał firany z okien i z tego panteonu raperów którzy nie rapuja typu wankej smarki itp jemu się należy największe uznanie, on to miał, gdzie wcześniej wymienieni koledzy umieli robić po prostu luźny rap dla ziomków od ziomka (którzy oczywiście uwielbiam:pppp)
edit: i oczywiście gural pierwszy w polsce rap sorki bagałane
Re: GOAT - dyskusja
: 30 kwie 2020, 11:51
autor: TdW
Jeśli brać pod uwagę największa ilość sprzedanych płyt, najwięcej złotych i platynowych oraz najwiekszy i najwierniejszy fanbase przez te wszystkie lata to naturalnym wyborem byłby Peja lub OSTR