nie liczy się bo Vnm się schował za plecami kolegi a potem spierdolił, nie było wymiany ciosów
Prawdziwe walki raperów
- widzeszalenstwo
- Posty: 689
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:05
Re: Prawdziwe walki raperów
Filipek zdradził szczegóły "bójki" z Bedoesem:
brzmi to komicznie 
Nie było czegoś takiego, że ktoś zaliczył nokaut. On mi sprzedał dwa kopy, ja go dwa razy trafiłem w twarz i zapytałem czy starczy. Bedoes odpowiedział, że tak i podaliśmy sobie ręce. W żadnym wypadku nie robię z niego jakiegoś przegranego tej bójki, to było tylko takie danie sobie po mordzie – ujawnił Filipek.
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2020, 19:34 przez daveyo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Prawdziwe walki raperów
Borixon jest/był jedna z ciekawszych postaci na naszej scenie. Krąży wiele legend o jego przeróżnych dziwnych zachowaniach w stosunku do kolegów po fachu czy dziennikarzy. My przypomnimy dwie: Pierwsza historia krążąca w światku hip-hopowym jak to, że BRX na jednej z imprez nasikał (?!) na popularnego wtedy dziennikarza Marcina Flinta
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
-
pandemiusz
- Posty: 49
- Rejestracja: 12 kwie 2020, 8:35
Re: Prawdziwe walki raperów
Flint bodajże w Klanie napisał dość krytyczna recenzję kolejnej płyty WYP3, a chłopaki tak się spięty, że dissa na niego nagraly (Fast Food), po czym uwaga uwaga Flint nagrał odpowiedź, którą ich rozjebal (Tyle Snów). No i została między nimi niechęć. Historia o oszczaniu Flinta przez Borixona to miejska legenda raczej, ja słyszałem wersje, że Borygo chciał go w jakimś klubie oszczać.
Edit kurwa mać to był Tymon, a nie Flint xD
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2020, 14:11 przez scarz, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Prawdziwe walki raperów
Pokaż ten diss Flinta, bo chyba pomyliłeś chłopa z Tymonem.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Prawdziwe walki raperów
Dokładnie tak było, pomyliłem Flinta z Tymonem.
Re: Prawdziwe walki raperów
Wspomnienie starych czasów (pozdro dla jaszczura z tt):
Teddy Boys 95 vs Fenomen i chyba Grammatik
Teddy Boys 95 vs Fenomen i chyba Grammatik
Siemano, stolica WWA, a nie Waszyngton,
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
Re: Prawdziwe walki raperów
Co? Dlaczego groźne bojuwki Legii chciały bić Eldokę, Jotuze i Noona XD?
Kupię UNDADASEA – Undaground Mixtape
Re: Prawdziwe walki raperów
Fenomenów za to, że mieli kawałek na soundtracku do "Rugbistów". Dokument był o rugbistach Arki Gdynia, a w tamtych czasach sekcja ta składała się z chuliganów tego klubu. Zbychu Rybak itd 
Re: Prawdziwe walki raperów
Niech się bojuwki napierdalają z bojuwkami do woli - tylko w lasach, a nie na autostradach. Za wciąganie w swoje plemienne potyczki ludzi spoza - do łagru.
Kupię UNDADASEA – Undaground Mixtape
Re: Prawdziwe walki raperów
Kiedyś trafił się nawet typ, który mówił, że Fenomen jest z Gdyni (chyba coś źle usłyszał na kibicowskim briefingu)
To były ciekawe czasy na warszawskich osiedlach
Siemano, stolica WWA, a nie Waszyngton,
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
Jeśli chodzi o hajs jestem je**ną maszynką
Re: Prawdziwe walki raperów
Akurat Tymon to zjadł i wypluł Wzgórze Ya-Pa3. Z całym szacunkiem dla kielczaninów, ale nie mieli oni szans w tym starciu z reprezentantem Wrocławia. Mimo wady wymowy poskładał znakomicie wersy i dał czadu.scarz pisze: ↑19 kwie 2020, 14:11Flint bodajże w Klanie napisał dość krytyczna recenzję kolejnej płyty WYP3, a chłopaki tak się spięty, że dissa na niego nagraly (Fast Food), po czym uwaga uwaga Flint nagrał odpowiedź, którą ich rozjebal (Tyle Snów). No i została między nimi niechęć. Historia o oszczaniu Flinta przez Borixona to miejska legenda raczej, ja słyszałem wersje, że Borygo chciał go w jakimś klubie oszczać.
Edit kurwa mać to był Tymon, a nie Flint xD
Re: Prawdziwe walki raperów
Nie wiem, czy serio do czegoś takiego doszło, ale pamiętam, że za czasów beefu Patokalipsa vs. Miuosh chodziła plotka, że na festiwalu The Wall w Warszawie doszło do przepychanki między Panem z Katowic, a raperem Quebonafide, która została przerwana przez organizatora festiwalu pogróżką wręczenia "wilczego biletu" dla obojga panów.
Hard head, tight fists, I stand tall,
Instinct unleashed when the tension calls.

Instinct unleashed when the tension calls.

Re: Prawdziwe walki raperów
Ciekawe. Zreszta sam Quebo tez w "Powszechnym i Smiertelnym" poslal linijke w Miuosha, wiec mozliwe ze cos bylo na rzeczy.
Odnosnie Queby to pamietam, ze mial tez kiedys kose z Tyminem, z czasow fristajlowych. Nie wiem czy tam do czegos wiecej doszlo, natomiast jak juz przy Tyminie to kiedys na Kempie sie zesral przed najebanym typasem podczas bitwy, bylo zreszta gdzies wideo z tej sytuacji.
Odnosnie Queby to pamietam, ze mial tez kiedys kose z Tyminem, z czasow fristajlowych. Nie wiem czy tam do czegos wiecej doszlo, natomiast jak juz przy Tyminie to kiedys na Kempie sie zesral przed najebanym typasem podczas bitwy, bylo zreszta gdzies wideo z tej sytuacji.
Kocham, pozdrawiam
Re: Prawdziwe walki raperów
G2E był tym typem.
Re: Prawdziwe walki raperów
ten najebany typas to G2E z Tewu i poszło o to, że usłyszał "psie z walkie talkie" zamiast "przez walkie talkie"
-
MalinowyJogurt
Re: Prawdziwe walki raperów
O jak mnie takie typy jak ten w 5:30 na siłe szukające spiny chodzące tańczącym krokiem wkurwiają










