no może niekoniecznie 10/10, ale dwie pierwsze płyty wwo są świetne i miękko walą na pizdę większość "klasycznych" albumów hiphaope
trochę bardziej wolę
we własnej osobie - tam się wszystko zgadza, oprócz featów niestety
paradoksalnie nikomu nieznana dekadencja wypadła najlepiej
fusznika w plamie na swetrze też bym zostawił, bo zajebiście współgra z tymi francuzami
reszta gościnek do skipu
masz i pomyśl zawsze było dla mnie evil kuzynem
świateł miasta z tego samego roku
u grammatika "zachwyty nad wiatrem GDZIEŚ" i wyważone introspekcje
u wwo "48 (xdd) milionów szarych ludzi, wciąż kurwa się łudzi" albo "sztuka najebana tak, że ledwo siedzi z rana"
złota ręka noona vs. raczej obskurne bity (chociaż waco już z przyczajki ujawniał swój geniusz)
szyba autobusu kontra witryna sklepowa
lubię sobie porównywać te dwie płyty
pozorna harmonia = jeden z najlepszych tracków pl rapu
i nie dlatego, że pierwsze wejście nawija niejaki cyklon z tychów
chociaż akurat wchuj charyzmatycznie tam poleciał - piernikowski pół kariery próbował naśladować taki styl lecz poniósł klęskę xddd
a sokolnika wrzucam do mojego top 10 nadwiślańskich mc
kiedyś to wypierałem, uznawałem za wstyd, bo wiadomo jaką ma reputację na forum
ale zbyt często wracam do tych zwrotek + jakoś nie widzę wielu lepszych kandydatów
oczywiście pod kątem prywatnym jebać tego człowieka
dziwne tejki wyszły, większość pewnie zrobiła minkę
