bardzo dobry album, co prawda jak to u lukasyna typowe za długi - te 4 ostatnie numery mógł sobie darować i wrzucić to jako dodatek do preorderu, poza zasięgiem kapitalnie kończy płytę, w ogóle jak słuchałem, to myślałem, że to będzie outro, ale to jest dojebany numer

ale można mu to wybaczyć, nawet goście się jakoś tam wybronili, a wcale to oczywiste nie było
uwaga krytyczna do albumu - poza zasięgami szkodzi mu jak cholera, że jest grooverem tak mocnym, że nie pamiętam, kiedy ostatnio słyszałem podobny, tu nie ma nic z earworma, chwytliwości nic, ja po pierwszym odsłuchu złapałem się na tym, że (poza rzeką, osłuchaną już wcześniej) nic z tego albumu nie pamiętam, dopiero za drugim razem mnie kupiło
Dodano po 3 minutach 25 sekundach:
a i jeszcze poza tą końcówką ze dwa, trzy numery pamiętam, że bym wyrzucił, ale już nie pamiętam, które to były
no i z okładką coś nie pykło chyba, nie? płyta "pachnę ogniem", a na okładce (przynajmniej streamingów) jakieś bajoro - kumam, że to pewnie jakiś followup do tego jak się torfowiska nad biebrzą paliły, ale gryzie to się kurwa, nie przemyślane do końca imo