Strona 3 z 4
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 8:24
autor: instinkt
a to nie jest tak że ten album dopiero po kilku latach zyskał status?
gdzieś czytałem że ludzie poza NY mieli trochę wyjebane na to i dopiero po It Was Written się rozeszło szerzej
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 9:03
autor: DoubleB
jedyny album nasa który w całości przesłuchuję
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 21:24
autor: SuperRapMaster
instinkt pisze: ↑19 kwie 2024, 8:24
a to nie jest tak że ten album dopiero po kilku latach zyskał status?
gdzieś czytałem że ludzie poza NY mieli trochę wyjebane na to i dopiero po It Was Written się rozeszło szerzej
Ponoć ludzie się jarali, ale nie kupowali, bo mieli pirackie kasety jeszcze przed premierą.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 21:37
autor: ConeyIsland
DoubleB pisze: ↑19 kwie 2024, 9:03
jedyny album nasa który w całości przesłuchuję
O to to.
Z pozostałych jego płyt wybiorę czasem mniej czasem więcej lepszych numerów ale tylko debiut jest dla mnie słuchalny od początku do końca.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 21:53
autor: Jose
o, już myślałem, że tylko ja tak mam, chociaż w momentach premier oczywiście słucham sobie po ileś tam razy, a takie Distant Relatives czy Life is Good to były nawet katowane, ale po latach trudno mi się ich słucha w całości
aczkolwiek od lat się zbieram do jakiegoś sprawdzenia całej dyskografii od dechy do dechy, wraz z rozkminkami geniusowymi, ale brakuje mi motywacji
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 22:03
autor: marmolad_k2
It was written też się bardzo dobrze słucha w całości

Re: Nas - Illmatic (1994)
: 19 kwie 2024, 22:08
autor: 2rzyn
Duzo chujowych bitow w tej dyskografii nie do przetrawienia
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 09 lip 2024, 13:11
autor: SuperRapMaster
Miałem ostatnio rozkminę, że Nas niechcący rozpoczął karierę od greatest hits. Z resztą później na greatest hits wrzucił pół Illmatika.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 09 lip 2024, 13:36
autor: 4-HO-MET
I have so many rhymes, I don't think I'm too sane
life's a parallel to hell, but I must maintain
Dodano po 1 godzinie 15 minutach 25 sekundach:
A tak w ogóle to powiedzonko, że Nas wybiera chujowe bity to się mocno z dupy wzięło, chyba dlatego, że ma status goat'a rapu i jego twórczość jest częśto brana na tapet i oglądana pod lupą. Jak się weźmie jakiegokolwiek innego rapera rówieśnika nasa i przestudiuje dyskografię od deski do deski, to okaże się, że 90% beatów to zapychacze albo jakieś chujowizny. Przykładowo taki DMX, zajebisty mc, uwielbiam. Ale wiekszość beatów na jego albumach jest chujowa IMO. A jak weźmie się Nasa to na debiucie każdy beat jest sztosem, później ma takie kosy jak Affiramtive Action, I Gave You Power. W fazie z Diddym w pedalskich ortalionach czy czym tam miał Hate Me Now. Na przełomie 99/00 wyjebał kosę na jednym z najlepszych beatów Premiera - Nas Is Like, Później Got Yourself a Gun, I Know I can. Nawet na materiale z 2004 jest Just a Moment z zajebistym beatem. Wychodzi na to, że na każdej płycie miał jakieś instrumentalne kosy, imo standard lub nawet lepiej niż większość raperów, ale ludzie pierdolą, że jest jakąś ikoną wybierania chujowych beatów.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 12 lip 2024, 10:36
autor: 2rzyn
Nas ma tak obszerna dyskografie ze dosc latwo mozna dojsc do wniosku ze ma chujowe ucho do bitow.
Debiut jest od tego wyjatkiem ale tam inicjatywe przejeli producenci.
I know i can jest turbo spierdolone przez przez motyw glowny i te wkurwiajace bachory.
A DMX to wiadomo ze mial zjebane bity.
To ze nas na kazdym albumie po illmaticu (nie licze ostatnich plyt) mial max 1-2 sztosy bitowe niczego nie zmienia w diagnozie jego laryngologa.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 12 lip 2024, 11:25
autor: DoubleB
nas od bardzo dobrego debiutu równia pochyła. a dmx miał whuj lepsze bity niż nas, oczywiście
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 12 lip 2024, 12:25
autor: jogi
Pewnie że nieprawda. It was written jest ultra dobrą płytą i można jej słuchać do dziś bez skipów, potem kilka średniaków i zajebisty Stillmatic, znów kilka so so i bardzo fajne Distant Relatives i mój prywatny klasyk Nasir. Do tego Lost Tapes, a potem miałem hihop w dupie mocno wiec nie wiem co on tam na dobrą sprawę... ale że równia pochyła to nie bardzo.
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 12 lip 2024, 12:34
autor: marmolad_k2
jogi pisze: ↑12 lip 2024, 12:25
It was written jest ultra dobrą płytą i można jej słuchać do dziś bez skipów, potem kilka średniaków i zajebisty Stillmatic
Prawda, Lost Tapes mi się zawsze podobało, choć bity to jakieś tam zwykłe pianinka były (ale całkiem przyjemne).
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:05
autor: Smly
Skoro to jeden z najrówniejszych albumów w historii i wszyscy słuchali, proponuję dodać ankietę który kawałek najlepszy, choć pewnie wygra ny state of mind albo the world is yours
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:08
autor: MasterP
represent
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:09
autor: 2do5
mój typ to represent do którego najczęściej wracam, uważam że ma nawet ciut więcej bangerowości od ny state of mind a nas niesamowicie wchodzi w każdą zwrotkę
e:
w szczególności
no doubt see my stacks are fat, this is what it's about

Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:09
autor: zlewam
life's a bitch

Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:10
autor: Smly
U mnie represent chyba drugie po ny state of mind, pierwsza miłość to było the world is yours ale się znudziło trochę
Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:13
autor: ConeyIsland
Halftime

Re: Nas - Illmatic (1994)
: 11 lut 2025, 17:18
autor: marmolad_k2