Opus magnum Rycha? Najprawdopodobniej.
Właściwy wybór
Być nie mieć, Nie-kocham hip hop, Kolejny stracony dzień, Jest jedna rzecz, Głucha noc, Randori, Mój rap, moja rzeczywistość, fantastyczne numery z duszą, teksty znane do dziś na pamięć, pare razy w roku chwyta mnie na odświeżenie tego klasyka
Za sześć stów zapierdalasz, na opłaty Ci nie starcza
Nie dożyjesz 60, zmarszczysz się jak pomarańcza
...
Sprawdź wodę w basenie, jakieś twarde suty wyszczyp
Bo to co zobaczyłeś zdało ci się tylko przyśnić
Ciepły jesienny wiatr rozwiał wszelkie wątpliwości
Fata kurwa ta morgana, czas wyskubać oszczędności
---
Mijam kolejną krzyżówkę, na pasach widzę Sajgon
Fury na piskówach gnają, nie stają, wyprzedzają
Pieszych zabijają, rzucam mięsem i przyśpieszam
---
Zasypiam się i budzę
---
Gadka szmatka, ege-szege, eszte-meszte, dzwoni Wiśnia
---
Chwiejnym krokiem odbijam kursem przez ciemne ulice
Na uszach Masta Ace – nowojorskie tajemnice
Wbijam się w czterdziestkę, ledwo już na oczy widzę
Klapnąłem se na końcu, ucinam małą drzemkę
Je-je-je, ten Masta daje pięknie
Znowu chce mi się siuru, chyba za chwilę pęknę
Dzisiaj zbyt dużo browarów i tematów typu Chronic
Wrzucam nową taśmę w walkman firmy Panasonic
Na dobranoc na wyciąg wolne tracki Ghostface'a
Tu jest najlepiej i nieważne, gdzie mieszkam
I tak jak u Cube'a to był całkiem dobry dzień
Najebany w trzy dupy jak Snoop Dogg na Dre Day
Widać, że Rogal DDL wiele czerpał z poezji księcia Jeżyc. 10/10