[pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
- the badman
- Artysta
- Posty: 2461
- Rejestracja: 24 cze 2019, 17:39
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
Muszę podbić jak ktoś nie ma czego słuchać, cudowny materiał 
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
Najlepsza płyta Lany
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
Ale sie kirwo ulalas a bylas taka fajna
Dobra davai szybko andale #adeleffect I uwu dobrze bedzie
Dobra davai szybko andale #adeleffect I uwu dobrze bedzie
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
Zmieniłem zdanie o tym albumie. Może dlatego, że ostatnio go zarzuciłem i dobrze ze mną rezonuje.
Venice Bitch to jest majstersztyk. Każda sekunda z tego 9 minutowego kawałka.

Venice Bitch to jest majstersztyk. Każda sekunda z tego 9 minutowego kawałka.
-
ruchampsajaksra
- Posty: 48
- Rejestracja: 12 mar 2022, 20:53
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
Aż sprawdzę w wolnej chwili z ciekawości, widzę że mam odmienne zdanie od większości bo według mnie Born to die jest z palcem w dupie najlepsza jej płytą, a jak przesłuchiwałem każda kolejna to się strasznie wynudziłem, kojarzę że nic nie porywało. Szczególnie pierwsza połowa Born to die to jest goat, zajebiste produkcje tam były pasujące do Lany, eleganckie hiciory, a kolejne płytki kojarzę jako smutne nudy - chociaż jak takie jaranko materiałem to było to zapewne wrócę i się upewnię.
Re: [pop] Lana Del Rey - Norman Fucking Rockwell! (2019)
ja jak przy lust for life mowilem ze sie skonczyla i nic juz ciekawego nie wyda, to od tego momentu zajebala taki run ze czekam na nowe rzeczy jak na malo co




