Jest dużo zajebistych ksyw, ale mi wiele z nich dobrze się kojarzy przez sentyment i sympatię do danego rapera.
Myślę, że dobrym kryterium do oceny będzie subiektywne wrażenie na ile zręcznie i melodyjnie,a jednocześnie stylowo lub "cool" można wymówić daną ksywkę rapując. Są raperzy, którzy wymawiają swoją ksywę tak niemrawie jakby czuli wewnętrzny wstyd przed identyfikowaniem się z jej wydźwiękiem, ale są też tacy u których czuć dumę w głosie i pomysł na uczynienie z ksywy środka stylistycznego.
Z przykładami:
EIS, ty! naucz się wymawiać tych trzech liter
To
Ten Typ Mes, to Mes Typ, ja robię tu wjazd żeby rozjebać festyn
To
Ten Typ Mes dre mordę na nią, równie dobrze mógłbym mówić jestem 2Pac
BELMONDZIAK to sztosinger i nie przyszedł tu popatrzeć
Nazywają mnie
BELMONDO, może być
BELMONDZIAK
Ale tylko jeśli mówisz o pieniądzach
VNM flow demon jak gram NSPC sram na Twoje demo
tam był VENOM, czytałem to wciąż, cały dzień. Myślałeś, że skąd wziął się
VNM ?
osobny

leci do ksywki
Yung'O Muzykant
za każdym razem gdy to przeczytam czy sobie przypomnę zawsze banan na japie od razu
