Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4799
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: gods bidness »

Tede nie mógł przeboleć, że to Kaliber i Liroy byli prekursorami rapu w Polsce, do dziś im wbija szpileczki, ale jego krabie szczypce były za krótkie, żeby z tym cokolwiek zrobić, więc mógł jedynie się obrażać w telewizji, że to on jest prawdziwy hip hop.

Proponuję też sobie porównać wyżej wrzuconego scyzoryka lub taki benger z połowy lat 90tych:



Do tej dukaniny o flamastrze, wydanym parę lat później. :bag:



Do tego w swojej wytwórni wszyscy zdolni do czegokolwiek szybko z niej pouciekali, zostali sami włazidupcy popychadła, którym podcinał skrzydła. A było to w czasach, kiedy nie było jeszcze pomysłu na siebie, że każdy raper, któremu wyszło zakłada właśną wytwórnię. Taki Sokół wypromował pełno raperów, sam zarobił i dał im zarobić. Krab Tedunio Narcyzunio nie był do tego zdolny.

Motywował Numera do nagrywania xD on jedyne co robił to wbijał szpileczki i taki Numer dopiero u DJ Eproma mógł wyrwać się z matni i coś z siebie wydukać, bo u Tedunia był tylko popychadłem do odreagowywania.

Z tymi wszystkimi Liroyami, Borixonami itd. to o co się pokłócił? O to, że chcieli wydać coś tam czy jakąś trasę legend zrobić i Tede się oburzył, że jak to, przecież to on jest jedyna legenda, więc musiał szczekać i ściągać do dołu jak typowy krab.

Oczywiście był też ofiarą innych krabów, bo wszystkim przeszkadzały takie pierdoły jak nagrywanie komercji, włosy na żel i granie w TVN, granie policjanta, więc go niesprawiedliwie gnoili, co mu się na tak długo odbiło na psychice, że przez 10 lat walczył w kawałkach z jakimś wyimaginowanym wrogiem o nazwie "przekaz".

Ogólnie sam by miał mniej problemów, gdyby cieszył się sukcesami innych, propsował, a nie do każdego całe życie bólodupił, aż go w końcu Ryszard wyleczył z buty i teraz już pokornie na dupie siedzi grzecznie u Stanowskiego i się nie wychyla za bardzo.

Krab, jak znalazł, kochani. Czego hapajsiurczan nie może przeboleć, bo jest prawiczkiem, a marzy mu się bycie prostytuką kraba tedunia.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4076
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Haczapurjan »

gods bidness pisze: 07 kwie 2026, 11:23 Krab, jak znalazł, kochani. Czego hapajsiurczan nie może przeboleć, bo jest prawiczkiem, a marzy mu się bycie prostytuką kraba tedunia.
Haha kolejna ściana tekstu wyjebana w kierunku Fiodora, w którego tak mocno wbijasz chuja xDD no jebany ma syndrom odtrąconej miłości. Pierdolnij jeszcze raz przekrojową analizę jego dyskografii i napisz, że „Vox Veritatis” to płyta roku, po czym rzuć znowu donejtem na lajwie. Ale spoko, rozumiem to. Jak byłem w gimnazjum, to też lubiłem podszczypywać laski, które mi się podobały, a jak odrzuciły moje zaloty, to musiałem dusić w sobie chęć dosrania im. Tobie się to niestety nie udało :rotfl:
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4799
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: gods bidness »

Prawiczek z kontem na datezone, massakra :bag:
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4076
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Haczapurjan »

Jeszcze na Erodate i na zbiorniku mam :joint:
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4799
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: gods bidness »

Obrazek
spoken
Posty: 147
Rejestracja: 01 lis 2025, 12:40

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: spoken »

gods bidness pisze: 06 kwie 2026, 13:16 Skąd się wzięła nienawiść do Liroya pod koniec lat 90 i na początku 2000? Typ był pierwszy, przetarł szlaki i większość zamiast to docenić i propsować, jak to się robi w Ameryce, to albo dissowała na kawałkach jak NAS i PEJA albo jechała z nim do spodu, trzymając kciuk pod dłonią. Jak cała Warszawa i reszta.

Liroy okazał się bulletproof, wykazał odpornością psychiczną i dzisiaj nikt poważny nie odbiera mu statusu legendy, a jego sztandarowych hitów z połowy lat 90tych słucha się lepiej niż całej Molesty i reszty warszawskich dukaczy do 5 lat od alboomu w przód. Dowód:
Tede mu ciupie przy każdej okazji i jest lepszy w każdej płaszczyźnie hip-hopowego rzemiosła
Awatar użytkownika
Popi
Posty: 1667
Rejestracja: 11 sty 2020, 10:13

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Popi »

Nie drapać się koty
Popi.jaku
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1287
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: igorzastyy »

gods bidness pisze: 07 kwie 2026, 11:23 Tede nie mógł przeboleć, że to Kaliber i Liroy byli prekursorami rapu w Polsce, do dziś im wbija szpileczki, ale jego krabie szczypce były za krótkie, żeby z tym cokolwiek zrobić, więc mógł jedynie się obrażać w telewizji, że to on jest prawdziwy hip hop.

Proponuję też sobie porównać wyżej wrzuconego scyzoryka lub taki benger z połowy lat 90tych:



Do tej dukaniny o flamastrze, wydanym parę lat później. :bag:



Do tego w swojej wytwórni wszyscy zdolni do czegokolwiek szybko z niej pouciekali, zostali sami włazidupcy popychadła, którym podcinał skrzydła. A było to w czasach, kiedy nie było jeszcze pomysłu na siebie, że każdy raper, któremu wyszło zakłada właśną wytwórnię. Taki Sokół wypromował pełno raperów, sam zarobił i dał im zarobić. Krab Tedunio Narcyzunio nie był do tego zdolny.

Motywował Numera do nagrywania xD on jedyne co robił to wbijał szpileczki i taki Numer dopiero u DJ Eproma mógł wyrwać się z matni i coś z siebie wydukać, bo u Tedunia był tylko popychadłem do odreagowywania.

Z tymi wszystkimi Liroyami, Borixonami itd. to o co się pokłócił? O to, że chcieli wydać coś tam czy jakąś trasę legend zrobić i Tede się oburzył, że jak to, przecież to on jest jedyna legenda, więc musiał szczekać i ściągać do dołu jak typowy krab.

Oczywiście był też ofiarą innych krabów, bo wszystkim przeszkadzały takie pierdoły jak nagrywanie komercji, włosy na żel i granie w TVN, granie policjanta, więc go niesprawiedliwie gnoili, co mu się na tak długo odbiło na psychice, że przez 10 lat walczył w kawałkach z jakimś wyimaginowanym wrogiem o nazwie "przekaz".

Ogólnie sam by miał mniej problemów, gdyby cieszył się sukcesami innych, propsował, a nie do każdego całe życie bólodupił, aż go w końcu Ryszard wyleczył z buty i teraz już pokornie na dupie siedzi grzecznie u Stanowskiego i się nie wychyla za bardzo.

Krab, jak znalazł, kochani. Czego hapajsiurczan nie może przeboleć, bo jest prawiczkiem, a marzy mu się bycie prostytuką kraba tedunia.
Wystarczy sobie czasem odpalić lajwa w czwartek, jak on traktuje tego Sota. Patrzy z pogardą, niechętnie mu podaje rękę, w dodatku wydaje mu rozkazy i szydzi z niego. Lubi się kreować na normalnego gościa, sympatycznego ziomka, ale natury się nie oszuka.

Wydaje mi się, że to jest gość, który jak poczuje, że jest od ciebie mocniejszy, poczuje nad tobą wyższość intelektualną, to będzie z tobą jechał i nie będzie cię szanował. Natomiast do osób, co do których czuje respekt i wie, że są na równi z nim albo i wyżej to będzie im lizał dupę i unikał konfrontacji.

To widać na przykładzie Stanowskiego, jak ten Jacula non stop mu słodzi, czy to w Zerze absolutnym, czy teraz po podcaście u Wojewódzkiego. Z łaków i przygłupów lubi się naśmiewać i szydzić, ale jakie on propsy wysyła do tych, nad którymi nie ma przewagi intelektualnej, a także do tych, którzy mają pozycję na scenie. Mesa to kiedyś co chwilę chwalił w wywiadach. Paluchowi tak słodził, że można się było zastanawiać czy nie podbija do niego. Swietny raper, ale chyba nie ma przypadku w tym, że tylu ludzi od niego odeszło przez te lata.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4076
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Haczapurjan »

No jak Quebo wyjebał Zgrywusowi, to też się obsrał, bo Quebo wtedy miał największe zasięgi z całego rapowego pierdolnika. Ja mam wrażenie, że on nie unikał konfrontacji, bo za każdym razem czuł się mocniejszy i z silniejszą pozycją i ta kalkulacja go zawiodła przy Ryśku. Gdyby wiedział, jaki to przyniesie backlash, to w życiu by się nie porwał na Sykusia
Awatar użytkownika
d3luge1
Posty: 248
Rejestracja: 19 lip 2019, 10:02

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: d3luge1 »

igorzastyy pisze: 07 kwie 2026, 8:43 No w kilku kawałkach go zaczepiał. Na pewno w "Level down" i jeszcze w innych, ale już nie pamiętam dokładnie tytułów utworów. Też dopierdalał się do 2115, co w beefie zostało wytknięte. Zarzucał im donosicielstwo.
Jest chyba 6 wersów, na 3 różnych kawałkach, na pewno jest to na Moi Mili i Level down, a reszta to może być od pozostałej ekipy Patokalipsy. Wers "Twój gang to chodzi na psy zeznawać" jest z roku 2016. Jeżeli komuś przeszkadza, że Mes długo odpowiadał na dissy to Bedoes odpadł tutaj walkowerem w takim razie.
Mogły się pojawić jeszcze jakieś wstawki na fb albo teksty na koncertach ale Bedoes w sumie nigdy się do tego nie odniósł i jedyny wers o jakim wspomina to ten wyżej.
Sam wers padł też przed akcją z bagażnikiem co przypomina mi że w sumie Dixoni byli takimi krabami wobec Bedoesa.

A co do twojego wcześniejszego postu to według mnie cała ekipa Pato to jest błąd przeżywalności. Oni nie wyróżniają się ani głosem, ani flow, ani jakąś muzykalnością więc robienie kawałków na jebanie sceny to była praktycznie jedyna droga, żeby się wybić. Jest tutaj pole do interpretacji, że robili to po to żeby ściągnąć innych na dół i wygrać lirycznie (co by się pewnie i tak nie sprawdziło) ale według mnie z perspektywy czasu bardziej to przypomina zachowanie szczekającego psa.
Natomiast zachowanie Pato wobec Penxa jest mocno w punkt jeśli chodzi o kraby (on chyba nawet w tamtym momencie się do Gdańska wyprowadził)
kark to nie debil, mówił mi tak laik
MetinowyGosu
Zbanowany
Posty: 101
Rejestracja: 25 lut 2026, 15:57

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: MetinowyGosu »

d3luge1 pisze: 07 kwie 2026, 11:22 W ogóle co do Tedego to w latach 2005-2008 mieszkałem przez chwilę z ciocią w Warszawie (ze względu na studia). Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem.

Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Tede :D Przed wyjazdem do Warszawy myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 2 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Tede, ale ta ryczała i ryczała.

I nagle Tede wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Tede odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet.
XD
koalasw90
Posty: 61
Rejestracja: 23 kwie 2025, 0:08
Lokalizacja: Widzew, Łódź

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: koalasw90 »

Step Records samo się nasuwa - każdy ubierał i prowadził się tak samo, a muzycznie nie było zbytnio dużych różnic pomiędzy poszczególnymi zawodnikami (jedynie Chada w jakimś stopniu się wyróżniał z uwagi na swój charakter), co zresztą pokazała cała sytuacja z Sentino w 2016 roku, jak Sebka uziemili na kilka lat
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4076
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Haczapurjan »

Step? Wyczuł hajs, setki reklam na plecy
Więc tylko zmieniasz pozy za szkłem jak manekin
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1287
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: igorzastyy »

O właśnie! Ci którzy jechali z kolorowymi chłopcami pasują do tematu. Suliny i inne BROwary na głowie zaczęły robić siano i byli jechani jak bure suki przez Pjentaków i innych mało popularnych raperów, lub bardziej popularnych.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8715
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: Burak »

Proszę nie oczerniać dobrego imienia Step Records, której właściciel Dawid Szynol na wczorajszej gali popkillerow dostał statuetkę, wcale tak nie było jak piszecie to są pomówienia
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1287
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: igorzastyy »

Z sentymentem patrzę na Step Records, nawet jeśli wielu raperów stamtąd to zwykłe łaki były. Swoje piętno jednak odcisnęli i oddaję im szacunek.
koalasw90
Posty: 61
Rejestracja: 23 kwie 2025, 0:08
Lokalizacja: Widzew, Łódź

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: koalasw90 »

Sebastian Enrique Alvarez Pałucki miał jednak rację, że polski rap zasługuje na to, co teraz ma, skoro takich ludzi jak Dawid Szynol i Paweł Krok honoruje się uznaniem w środowisku :confused:
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1287
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: igorzastyy »

Szynol współodpowiadał także za QueQuality, więc nie rozumiem dlaczego miałby nie być darzony szacunkiem.
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 17036
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: oldschool »

koalasw90 pisze: 10 kwie 2026, 0:28 Step Records samo się nasuwa - każdy ubierał i prowadził się tak samo, a muzycznie nie było zbytnio dużych różnic pomiędzy poszczególnymi zawodnikami (jedynie Chada w jakimś stopniu się wyróżniał z uwagi na swój charakter), co zresztą pokazała cała sytuacja z Sentino w 2016 roku, jak Sebka uziemili na kilka lat
Z tym, że każdy był taki sam to się nie zgodzę, bo Step wydał od chuja płyt i fakt, te postacie, które najbardziej ze Stepem utożsamiamy w ostatnich latach to podobne są, ale przewinął się też Rogal, Kaz, Te-Tris czy jakiś Okoliczny Element - https://steprecords.pl/artysci/wydalismy/
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
koalasw90
Posty: 61
Rejestracja: 23 kwie 2025, 0:08
Lokalizacja: Widzew, Łódź

Re: Mentalność kraba w polskim hip hopie.

Post autor: koalasw90 »

oldschool pisze: 10 kwie 2026, 18:21 Rogal, Kaz, Te-Tris czy jakiś Okoliczny Element
Ich nie liczę, bo zostali podpisani na jedną płytę i nie byli na takich samych warunkach jak Hukos, zgniłe jajo czy Kajman. Nie przypominam sobie na przykład, żeby w teledyskach ze Źródła (swoją drogą ten materiał wydany przez Step uważam osobiście za drugi albo nawet ex aequo najlepszy materiał Jacy) Kaz biegał w ciuchach Stepów tak jak reszta zawodników tejże wytwórni XD

Dodano po 17 minutach 53 sekundach:
Na tamte lata jakby się ponownie przesłuchało i przejrzało teledyski stałego trzonu SR to można odnieść wrażenie, że w zasadzie jest wszystko robione na jedno kopyto i nie ma żadnych znaczących różnic między najważniejszymi reprezentantami (poza Chadą, bo między dwiema wydanymi przez niego płytami w odstępie 8 miesięcy widzi się stosunkowo różnice). Z kolei u takiego liryka z Prudnika bardzo łatwo można było przewidzieć, o czym będzie nawijał w następnym kawałku/goścince przed samym odpaleniem
ODPOWIEDZ