Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
Może i by powstał, ale prędzej jako członek jakiegoś Just 5, a nie w rapie.
- gods bidness
- Posty: 4732
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
Też trzeba odróżnić wizerunek sceniczny od takiego, żeby się przejść po blokach. Przecież jakby Danzel gdzieś na blokowisku w 2000 tak wyszedł, to też by wpierdol obskoczył.

Choć w sumie nie wiem. Może dresy w konsternacji by myślały, że cyrk jakiś przyjechał.
Choć w sumie nie wiem. Może dresy w konsternacji by myślały, że cyrk jakiś przyjechał.
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
Niższy wokal - może wydawać się, że raper ma większy autorytet dla słuchacza.chuj pisze: ↑20 sie 2025, 22:22 kiedyś raperzy tryhardowali niższe wokale niż faktycznie mają, tera tryhardują wyższe niż faktycznie mają. zmiana na minus, nie mogę przetrawić tego piszczenia. może oni myślą, że to jest jakaś 5 woda po thuggerze, (i pewnie poniekąd należałoby go obwiniać o rozpropagowanie takiego stylu rapowania) ale w wykonaniu tych wszystkich ziutków którzy z z tego konkretnego patentu zrobili główną ekspresję swojego głosu to po prostu wiocha. domyślam się, że wynika też to z tego, że nowy rap mocno poszedł w melodie, a emitowanie śpiewów w wysokich tonach wymaga znacznie mniej umiejętności niż podjęcie się tego samego z zachowaniem niskiego tonu. no ale fakt faktem brzmią przez to jakby im jaja obcięli. nie wiem, young igi jeszcze mógł być ok, bo był jednym z pierwszych, ale ile można na litość boską.
Wyższy - lepiej wybija się ponad inne elementy, ucho to łatwiej wychwytuje. Myślę że dałoby się pokminić ze zmianami w używanych bitach, w klasycznych bumbapach struktura i melodia są proste więc barwa wokalu nie gra aż takiej roli, za to w trapach z połamanym rytmem, mnóstwem intrumentów, elektroniki itd, wyższa tonacja w wokalu jest lepiej zauważalna, a to będzie istotne bo wymagane delivery i flow są tu inne, głos jeszcze bardziej może robić za dodatkowy instrument z sekcji rytmicznej niż było kiedyś i tu znowu na korzyść wyższych not.
No i tak jak piszesz - wyższy głos i przede wszystkim autotune w takiej czy innej formie, tak jest łatwiej maskować niedociągnięcia i to akurat pasuje do modern popu w cholerę, bo w erze klikalności (lub jej braku) sam wizerunek i charyzma stają się produktem podstawowym, a nie rzeczywiste muzyczne umiejętności.
Niewyrobiony słuchacz też robi swoje.
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
ta moda na nadmierne modulowanie głosu to największa chujnia jaka się przytrafiła rapowi ever
nie da się tego gówna słuchać w większości przypadków, chociaż jest kilku czarnych braci którzy brzmią nienajgorzej robiąc takie rzeczy co oznacza że są pewne barwy głosu które nie brzmią aż tak tragicznie wchodząc w te wyższe tony - u nas niestety jeszcze się z takim nie spotkałem
a z takich ziomków których czasem lubię odpalić to Żabson chyba jest najlepszym przykładem chujni która z tego wychodzi, brzmi jak totalny cwel gdy się odpala z tym małpim flow
nie da się tego gówna słuchać w większości przypadków, chociaż jest kilku czarnych braci którzy brzmią nienajgorzej robiąc takie rzeczy co oznacza że są pewne barwy głosu które nie brzmią aż tak tragicznie wchodząc w te wyższe tony - u nas niestety jeszcze się z takim nie spotkałem
a z takich ziomków których czasem lubię odpalić to Żabson chyba jest najlepszym przykładem chujni która z tego wychodzi, brzmi jak totalny cwel gdy się odpala z tym małpim flow
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
Zanim zacząłem słuchać rapu, to właśnie z takimi Sokołami biorącymi w aucie mi się kojarzył, jak w 1 liceum mi kolega pokazał Strumień Zeusa, to mnie to tak wzięło z zaskoczenia, że aż zacząłem tego gatunku słuchać. Potem poznawałem innych, ale nigdy nie udało mi się pozbyć niechęci do próbujących groźnie brzmieć dukaczy. Nie każdy może mieć głos i nawijkę jak Belmondo i wielu nie wychodzi silenie się na to, także mnie cieszy, że raperzy eksperymentują, nawet jeśli taki Rusina to już dla mnie trochę za dużo.
-
georgefloyd
- Posty: 223
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Rap Millenialsów vs Rap Gen Z (Różnice)
To oczywiste, że tak jest. Jesteśmy z Polski, kraju disco-polo. Chcesz czy nie, takie rzeczy do nas przemawiają. Zobacz jakie głosy mają wykonawcy discopolo. Jeżeli weźmiesz pod uwagę jakie piosenki mają największe liczby to jest to właściwie discopolo, tylko zrobione w taki sposób by powiedzieć. Hej, to jest rap Progress to nie discopolo. Po prostu wprogramowano, że nasz lokalny gatunek jest czymś złym ale chcąc czy nie nasza dusza i tak tego pragnie. Wysokie głosy w discopolo od zawsze były normalne i po prostu polski rap wraca do korzeni. W Ameryce rap wywodzi się z disco, u nas udawał, że jest opozycją do disco. Pamiętajcie, rzeka zawsze wpływa do morza.




