też o tym pomyślałem xDDD i jeszcze krypto props dla TDFA z nie banglasz
w knajpie sexy mamy śmieszkują przy drinkach
i bez wyjątku każda robi kelnera w myślach
(he he he)
sam bym pewnie na to przystał
w głowie od dłuższego czasu naprawdę niezła pizda
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
eddy_wata pisze: ↑09 lis 2025, 13:31
w knajpie sexy mamy śmieszkują przy drinkach
i bez wyjątku każda robi kelnera w myślach
(he he he)
sam bym pewnie na to przystał
w głowie od dłuższego czasu naprawdę niezła pizda
Haczapurjan pisze: ↑09 lis 2025, 13:28
Kurwa ale tego Gandziora na ficzuringu to już mógł sobie darować
Ganda could be one hit away his whole career
As long as I'm alive, he's a millionaire
And even if I die, he's in my will somewhere
So he could just kick back and chill somewhere, oh, yeah
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest
Ja ostanie, co w całości przesłuchałem (i to niejednokrotnie) od Ryszarda A. to Ski Skład - Wspólne zadanie. Jak na standardy PLHH w latach 2000-2005 to bardzo udany follow up do Na Legalu.
W 2003 roku zaczął się okres rozdawania hajsu przez majorsów. Jak w klipie do dla słuchaczy Morwy zobaczyłem dupeczki kręcące biodrami, to już wiedziałem, że od tego momentu zaczyna się pozerka. Wszystkie te opowieści o wynajętych furach i panienkach z agencji. Po 2006 roku PLHH było dla mnie pośmiewiskiem, jedyne co cieszyło, że beaty były coraz lepsze, a w kańciastej nawijce zero progresu. Dlatego te jakieś style życia gnoja, kurewskie życie sobie odpuściłem.
Ale postanowiłem sobie włączyć ten promo mix, bo 1 że zajebista okłądka, 2 to tylko 5 minut mojego czasu.
Zero progresu w technice nawijania, a teksty to nuda totalna (mp ten trzeci w kolejności), to jest chyba rap dla dzieciatych normików po 40 do puszczania z rówieśnikami na grillu. Oprócz #2 (i tak mało oryginalny, bo ten synth ejtisowy motyw jest bardzo znany) każdy beat przeciętny, no może oprócz tego disco polowego, w którym Rychu Peja zamienia się w Geja, bo jest na porobienie kelnera nadzieja. Kelnera chce Peja, nie disc dżokeja. Ciekawie robi się dopiero pod sam koniec z tym kawałkiem 2errorym, kombinowanie z odniesieniami, i ogólnie sprytniejsza pisanina niż to wszystko w tym promo, ale i tak średniawka.
W sumie to z taką muzyką to na męskie sranie pasuje jak ulał pejownik.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
puść se styl życia gnoja, technicznie rapowo dość miernie, ale stylowo dojebanie, tam czuć zajawkę na us jak nigdzie indziej w jego dyskografii, może dlatego że to był okres kiedy podróżował do stanów i grywał z ice-t na scenie czy tam freestylował z grandmasterem cazem
No, nie spodziewałem się. To chyba jednak naprawdę przełomowa płyta, skoro Rychu po tylu latach wychodzi z szafy (a sam sie przecież wcześniej przypierdalał, że wasz dj, nie mój, fuj, całował się z facetem). Brawo za odwagę! Tylko nie wiem, czy w Palestynie docenią.
Nigdy mnie nie interesowala ta ekipa ale sprawdze chociaz kawalek z vbsem, propsy za zapro ciekawe jak wyjdzie takie polaczenie
Ofc czekam na strzaly w Izrael, kurde sam bym kupil koszulke pilkarska palestyny
przyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsny
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy