podpisuje sie pod tym co @sqlie napisal, niestety tragedia
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 9:57
autor: Kalom
ale ten czarnuh jest sprany
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 10:00
autor: ART
wracaj do wiezienia czarnuchu
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 15:19
autor: gawi
Smuteczek. Jest na pewno parę dobrych tracków, ale generalnie to troche generic ten album. Chociaż może i grower będzie jak So Much Fun które na początku też wydawało się średnim albumem. Czas pokaże…
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 16:09
autor: sqlie
SMF było już w chuj generyczne, imo np Punk > SMF za momenty na albumie, nwm czy to konwersyjne biorac pod uwagę liczbę odsłuchań, wtedy to pewnie ta. Punk jest bardziej Thuggerowe nadal, ale mimo sympatii do gościa to i tak jest poniżej jego możliwości. Teraz jest chujnia ostra, z tego albumu jedyny numer, który jestem pewny że gdzieś tam mi zostanie na dłużej to Miss My Dogs i w ogóle to jest najbardziej Thuggerowy numer od lat
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 16:51
autor: Parlae
Niestety gość już się skończył. Nawet nie brzmi tak jak wcześniej, jego głos jest jakiś taki wypalony, bez energii. Smutno się tego słucha, bo był moim ulubieńcem od czasu 1017 Thug.
Strasznie bezpłciowy album. 3/10 takie
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 18:36
autor: gawi
Wracam żeby zrewidować opinię, jestem w trakcie drugiego odsłuchu, tym razem nie w drodze do pracy, tylko chill w domu w sluchawkach. Zupełnie inny odbiór, w zasadzie oprócz 2 pierwszych kawałków to bez skipów do Pardon Me.
Dużo melodyjnego Thuga: Catch Me I’m Falling sztos, Fucking Told You hipnotyzujący banger , co za bit; Whoopty Doo głupkowaty earworm ze świetnym beatswitchem; Blaming Jesus i Sad Spider, gratka dla fanów melancholijnego Thuggera, I’m So Dope banger , alez sie ten bit pieknie rozwija. No i tu niestety zaczynają sie schody… pomijając kawałek z Yfn Luccim, wszystkie następne kawałki z raperskimi featami są generyczne i co najwyżej średnie. No i na szczęście piękna końcówka, eteryczny Dreams Rarely Do Come True i bardzo dobry Miss My Dogs, który znamy już jako singiel.
Moim zdaniem problemem tej płyty jest przeładowanie featami, bo najlepszymi trackami są te solowe. W mojej opinii Thugger jest najlepszy albo w swojej wersji bardziej melodyjnej, spokojnej, refleksyjnej, albo wykorbionej, eksperymentalnej, a te generyczne tracki to takie nudy albo chujowizna że aż się odechciewa.
Jako całość album meh, takie 5/10, ale jest sporo kawałków do których z chęcią będę wracał z chęcią. Polecam dać ponownie szansę.
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 19:06
autor: Parlae
Catch Me I'm Falling najlepszy kawałek zdecydowanie.
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 19:39
autor: StartedAsAYoungin
That ninja washed asl
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 20:06
autor: Parlae
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 20:10
autor: gracjangk
Dla mnie był skończony już w okolicach 2019-2020. Nie wiem, na co ludzie liczyli po wyjściu z paki?
Za każdym razem, "ooo jak typ wyjdzie to wyda taki materiał, że zniszczy całą grę" po raz kolejny się nie sprawdziło.
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 26 wrz 2025, 20:28
autor: jAg
Ale gównem obesranym jest ten album. Czarnuchowi chyba ujebali jaja w pace
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 27 wrz 2025, 12:38
autor: gawi
Dodał nowy kawałek
Re: Young Thug - UY Scuti (2025)
: 27 wrz 2025, 13:33
autor: Waldek98
Ta nowo dodana fajna. Thug leci mam wrażenie bardziej w stylu Quavo niż Quavo.
Pierwszy odsłuch to był mega zawód. Album dosłownie wleciał i wyleciał jak tegoroczny (i w sumie kilka ostatnich) album Gunny. Zdecydowałem się jeszcze dać kilka szans i album zyskuje z każdym odsłuchem dosłownie jak to miało miejsce w moim przypadku z So Much Fun. "Ninja" fajnie otwiera płytę, wraz z tym intrem z sali sądowej, dobry beat Southside'a.
Nie ma co spodziewać się eksperymentów z lat 2014-2016. Ktoś gdzieś mówił, że on wtedy miał tryb życia typu 2 dni nie je, ćpa wszystko co ma w zasięgu, a potem jego bliscy go podłączali pod kroplówkę, żeby go jakoś odżywić. Jak ktoś wie to może potwierdzić czy dobrze kojarzę. Mimo wszystko na pewno miał wtedy bardziej "destrukcyjny" styl życia, a obecnie nawet ze względu na te ustalenia z sądem, nie ma prawa nic zażywać, opowiadać o gangach i nawet chyba do Atlanty nie ma wjazdu więcej niż kilka razy na rok.
To wszystko musiało spowodować zmianę w stronę stabilności, co również odbija się na muzyce. Mimo wszystko moim zdaniem jest lepiej niż "BUSINESS IS BUSINESS". Klimatem najbardziej mi przypomina to, co dostaliśmy na Punk.
Mógłby momentami urozmaicić tą nawijkę, bo jednak jak wczoraj włączyłem jakieś Relationship, Power czy Digits to przecież to są tak świetne rzeczy, w porównaniu do tego co dostaliśmy tutaj. A szkoda bo jeden, czy dwa kawałki w których by trochę poryzykował myślę, że mogłyby wyjść każdemu na dobre.
Takie ok, zaden kawalek nie zapada w pamiec, ale tez nic niesłuchalnego nie ma. Miło YT po odsiadce posłuchać tylko mógł to po prostu puścić jako smutny mixtape a nie tą otoczke robić najwiekszej gwiazdy
dla ninja, prokurator dał najlepszy villain speech jaki slyszalem