Strona 3 z 3

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 14 lis 2024, 15:22
autor: juwen
U mnie ojciec przyniósł od kolegi z pracy jakąś przegrywaną płytę z nagranymi rozmaitymi utworami. Był tam spory przekrój gatunków, bo znalazł się taki K-Maro, Virgin czy Busta Rhymes, ale i kilka numerów Pezeta z klasycznej. Dlatego chociaż wtedy gówno z tego rozumiałem, wybór może być tylko jeden


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 14 lis 2024, 18:51
autor: kapper1
Abruzzi pisze: 14 lis 2024, 2:02 To było coś, czego w danym momencie życia szukałem.
dobrze trafiłeś

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 14 lis 2024, 20:18
autor: Kaczor35
https://www.youtube.com/watch?v=WVwS5e2 ... VuaWEgcmFw

Od tego się zaczęło i zaczolem jarac się z rapem

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 15 lis 2024, 5:17
autor: juwen
jak już jesteśmy przy pati to kultowy jest numer z wilusiem, a zwłaszcza wejście tego drugiego


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 15 lis 2024, 9:21
autor: erotsreppir
Koło 2001 roku:

- Jest jedna rzecz wraz z całą kasetą Na Legalu? od kuzyna - poza tym cisnęło się najbardziej Głuchą noc i Randori

A za sprawą ziomka, który jako jedyny w bloku miał stałe łącze internetowe, krótko później w moje ręce wpadł dysk z Deluxe Ski Jump i setkami płyt z Polski, USA i Francji. Jako pierwsze odpaliłem RHX (Fisz, Inespe, Emade) i katowałem 3-4 kawałki non stop grając w Małysza. Oprócz poniższego, jeszcze Pod szkołą i Dwóch z Imielina.


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 23 mar 2025, 22:36
autor: Hytry Wałek
SQBDOYA

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 26 kwie 2025, 18:18
autor: Technikolorysta
Było parę dróg, z których prawdopodobnie ta była tą ostateczną.


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 27 kwie 2025, 20:21
autor: epej
u mnie dwa (łączony teledysk)
Tede - Blask
Tede - To jeszcze nie koniec

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 06 maja 2025, 23:03
autor: TooMuchSmoke
Klasycznie największa hiciory z Na Legalu i Kinematografii, ale tez pamiętam jako jedne z pierwszych, powiedzmy ważnych dla rozwoju zajawki numerow były Konfrontacje Hansa 52, Mes na przyczepie u Reda, Friko Grammatika (aż dziwne, ze nikt nie wymienił), czy Oczy Otwarte jedynka.

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 08 maja 2025, 1:10
autor: erdoj
Słyszałem wcześniej coś tam innego. Starszy brat miał jakąś składankę na której był Scyzoryk, mieliśmy w domu Vive, gdzie grali trochę rapu, ale tego kawałka nie zapomnę nigdy. Ziomala Matka handlowała biżuterią na lokalnym targowisku, a obok niej swój namiot miał gość z pirackimi płytami. Ziomek w efekcie tych konotacji dostał od Mamy najpierw „Na legalu?”, które katowaliśmy jak głupi, a potem dorwał płytę Ski Składu. Wtedy to, przez kawałek poniżej, naprawdę zajarałem się rapem. Katowałem go w kółko i znałem cały na pamięć. Słuchałem go na PlayStation 1 z pożyczonej od wyżej wspomnianego ziomka płyty.


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 08 maja 2025, 9:02
autor: many-s
House of Pain - Jump around

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 08 maja 2025, 9:04
autor: Luxair
Starszy Qzyn mi puścił z kaseciaka - przedziwne dźwięki, wrzask jakiegoś tropikalnego ptaka z Predatora, czy co? Do tego jeden koleś, chyba biały, absurdalnie rapuje przez nos...? A drugi na totalnym przydechu?


Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 08 maja 2025, 21:33
autor: TooMuchSmoke
@erdoj słuchanie płyt z psx :bowdown: ale teraz mi wspomnienia odkurzyles :D

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 08 maja 2025, 21:46
autor: mordor
Pierwszą zajawke w gimbazie to pamiętam jak przez mgłę ale napewno Paktofonika Priorytety albo Nowiny a porządna fiksacja rapem parę lat temu nastąpiła po mówię poważnie a żeby było zabawniej to kawałek usłyszany w niszowym radiu RAM

Re: Pierwszy numer przez który zajarałeś się rapem

: 09 maja 2025, 9:32
autor: strobe
może coś wcześniej było, ale pierwsze takie realne wspomnienie to Kolejny Stracony Dzień słuchany z jakiegoś sony ericssona kolegi