tak właśnie rozkminiam jakim chujem mamy 2024 rok i dalej w programie igrzysk nie ma krykieta? ja wiem że tym sportem jarają się głównie w 3 świecie ale same liczby potencjalnych kibiców to coś co ma niesamowity potencjał, tymczasem latami forsuje się sporty które uprawia ze 100 osób na świecie jak pływanie synchroniczne, a wykluczając rodziny byłych zawodników i ich rodziny oraz członków komitetów interesuje się tym maks kolejne 100 z czego wiekszość zapewne wycina stopy pogodynek z programów i wrzuca to na YT; a dodaje się brakedance czy forsuje niepoważne sporty gdzie złoto mogą zdobyć 13 latkowie
CobraBOY pisze: ↑25 wrz 2025, 17:43
to juz wolę polecieć na ręcznym albo zaczepić jakąś bezdomną czy emerytkę
W 2030 roku igrzyska po raz kolejny zawitają do Francji. W środę MKOl jako gospodarza wybrał tamtejsze Alpy. Wiadomo też, kto zorganizuje zimowe igrzyska w 2034 roku. Tym razem odbędą się one poza Europą - w amerykańskim Salt Lake City.
sztyc pisze: ↑23 lip 2024, 10:00
jako igrzyska pełne polskich kompromitacji to pamiętam ateny 2004 - oprócz niedoważonego kajaka anety pastuszki tam były takie akcje jak unikający walki bokser rżany, któremu narożnik podpowiadał, że wygrywa walkę z azerem, a tu okazało się, że wjebał jednym punktem czy judoka krawczyk, który pokazał serce ukraińcom 20 lat przed cała polską i przegrał walkę z rywalem z tego kraju na dwie sekundy przed końcem rzucając się na typa huj wie po co (stałby w miejscu albo spierdalałby przed nim po tym tatami i by to wygrał), obu z nich to kosztowało medal i świadczenie olimpijskie w wysokości 4203,04 pln brutto miesięcznie, bodajże w atenach była także nadzieja medalowa w postaci pięcioboisty horbacza, który cisnął nieoczekiwanie na srebro po trzech konkurencjach, ale w jeździectwie trafił na słynną narowistą klacz alexis 2 i sobie z nią nie poskakał no i spadł na ostatnie miejsce
moja ulubiona polska wpadka to jednak występ łyżwiarza artura nogala z igrzysk zimowych - "Polak przygotowywał się cztery lata do igrzysk. Wywrócił się na starcie"
@mas
trochę strzelam, ale: w siódemkach się szybciej gra/potrzeba mniej czasu na regenerację, Puchar Świata w rugby trwa prawie 2 miesiące, a gra tylko 20 zespołów i w przeciwieństwie np. do piłki nożnej jest dużo dni, kiedy nie gra nikt, po prostu wielkie chłopy se odpoczywają. W siódemkach mecz krótszy, bardziej widowiskowy, czyli fajniejszy dla postronnego widza i pewnie w siódemkach łatwiej zebrać składy nierugbowym krajom. nie wiem, czy nie gadam głupot, ale np. Polki mają relatywnie niezłą ekipę w siódemkach, a w normalnym rugby już nie
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest