Dziś sobie posłuchałem, po długim czasie, czy oni tego Rahima głodzili, bili i trzymali w klatce przez miesiąc? On jest taki anemiczny, bez jajeczny w niektórych zwrotkach, że aż mi go żal momentami, gdy tak mamrocze te swoje rymy typu -ało, -uje, -eje
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 13 wrz 2025, 18:15
autor: chuj
ale na jestem bogiem pozjadał ich jak łaków
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 13 wrz 2025, 18:19
autor: marmolad_k2
Przypomnijmy sobie te kultowe barsy.
W pełni poczytalny, za czyny swe odpowiedzialny
Jak ty, nieprzemakalny, pędzi tu jak halny
Wyprzedza świat realny, nawiedza wirtualny
System binarny, materiał łatwopalny
Da przepływ momentalny, energii cios werbalny
Kandydat potencjalny na występ teatralny
Doznaje szoku w 2000 roku
Za to spalmy
Pora na elaborat eksperymentalny
W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
Trafiam cię w punkt centralny, wiedz, że niepewności spłoszę
Nastroszę się, gniew boski jest nieobliczalny
Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny
I idealny obraz jak krajobraz tropikalny
Monstrualny krach
Rah nieprzewidywalny
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 13 wrz 2025, 18:28
autor: chuj
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 18:30
autor: oKulTywowany
marmolad_k2 pisze: ↑13 wrz 2025, 18:12
Dziś sobie posłuchałem, po długim czasie, czy oni tego Rahima głodzili, bili i trzymali w klatce przez miesiąc? On jest taki anemiczny, bez jajeczny w niektórych zwrotkach, że aż mi go żal momentami, gdy tak mamrocze te swoje rymy typu -ało, -uje, -eje
Wyobraź sobie sobie że na koncercie Rah leci swoją solówkę pod Lose Youself Eminema i jakiś numer z Fokusem pod Break ya Neck.
Wiesz jaki Oświęcim wychodzi przy słuchaniu tego
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 18:35
autor: marmolad_k2
20 lat temu nawet to brzmiało, ale teraz
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 18:35
autor: ConeyIsland
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 18:15
ale na jestem bogiem pozjadał ich jak łaków
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 20:12
autor: gods bidness
W moich kręgach jeden z top kawałków tej płyty był dla mnie wtedy, mimo rymów czasownikowych. Intro, tekst (nie jego forma) i te skrecze z jakiejś bajki czy chuj wie czego robiły klimat.
Posłuchaj w kilku słowach w kilku słowach za za zawsze prawdziwych.
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 20:24
autor: Burak
Bardzo unikalny klimat (nawet na poziomie światowym) ma ta płyta, jak jestem w melancholijnym nastroju to sobie ją włączam. Takie numery jak Nie ma mnie dla nikogo:
Spoiler
to przepiękne po prostu są
dla fanów rapu Rahima jest w tym numerze dużo częstochowskich rymów, polecam
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 20:31
autor: 2rzyn
Super plyta, ale ten wykon u gory to kurwa
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 20:39
autor: Burak
Albo to, bardzo melancholijne to są numery, podobają się one dla mnie. Szkoda że kiedyś był widoczny podział stylu Warszawa/Śląsk/Wrocław, a obecnie się to wszystko zlało i jest jakieś takie nie wiem
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 20:41
autor: 2rzyn
No dokladnie. Wiecej ekip mialo swoj wlasny niepodrabialny styl. Kinematografia ma klimatu od groma. Szkoda ze spierdolili winyla bo bym se kupil
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 21:14
autor: marmolad_k2
gods bidness pisze: ↑14 wrz 2025, 20:12
W moich kręgach jeden z top kawałków tej płyty był dla mnie wtedy, mimo rymów czasownikowych. Intro, tekst (nie jego forma) i te skrecze z jakiejś bajki czy chuj wie czego robiły klimat.
Posłuchaj w kilku słowach w kilku słowach za za zawsze prawdziwych.
Też uwielbiałem ten numer kiedyś, niesamowity klimat, szkoda że do tego bitu akurat Rahim się dorwał
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 21:40
autor: gods bidness
marmolad_k2 pisze: ↑14 wrz 2025, 18:35
20 lat temu nawet to brzmiało, ale teraz
To nie jest jedyny słuszny wykon tego kawałka na tym bicie, bo jedyny słuszny był chyba na tym pożegnalnym koncercie w Kato, gdzie się zaczynał od tego, że wchodzi bit z 8 mili - chyba fokus pyta - wiecie co to jest? i po chwili - a co do tego? I wchodzi Rahim - kiedyś grono ludzi się zebrało..., a truskulowe głowy kiwały głowami.
Jest kilka płyt, z którymi mam w chuj dobrych wspomnień z czasów chłopięctwo-szczenięctwa, pierwsze najebki, pierwsze miłostki z pettingiem, pierwsze palenie lufy na trzech, pierwsze spania pod namiotami z ziomkami gdzieś na obrzeżach miasta i jest to właśnie kinematografia, na legalu i pezet muzyka klasyczna. Za samo to te płyty mają podbitkę na /10, choć nie oszukujmy się, Kinematografia jest z nich po latach najsłabsza.
Dodano po 1 minucie 44 sekundach:
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 21:45
autor: Burak
Rahim? GOAT
ręce do góry
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 21:49
autor: Jose
o kurwa, 100% podbitka, zarówno z pierwszym, jak i drugim akapitem @gods bidness
katowałem ten koncert niesamowicie, chyba w ogóle najpierw usłyszałem koncert, a potem Kinemarografię, pamiętam, że kuzyn mi opowiadał, że raper się zabił, że to pożegnanie, coś tam, mam takie migawki z tego, wszystko zgrywane na jakichś DVD, pierwszy hip-hop jaki do mnie trafiał
no i pomimo, że to najsłabsza z ww. płyt, to nie znaczy, że słaba, totalnie rozumiem, dlaczego przez lata PFK i Magik byli deprecjonowani, bo tabuny psychofanów obrzydzały ten fenomen, ale jak na 2000 rok to był bardzo dobry album
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 21:51
autor: Burak
i jak na 2025 nadal jest przez swoje unikalne brzmienie
zgadzam się że najsłabsza płyta z uniwersum skoczka
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 22:02
autor: gods bidness
Teraz widzę, że wszystkie te 3 płyty, które wymieniłem dzieli plus minus rok, a jakoś po latach mi się to zlewa w jedno. Pamiętam paktofonika i kaliber księga katowane na bieżąco u ziomka banana, co starzy wyjeżdzali do Niemiec, chatę-willę na kilka dni zostawiali, a my najebani bolsem rapowaliśmy do pilota i kłótnie o to, kto magikiem, kto fokusem i nikt nie chciał być rahimem. A dziewuchy dziewice, dziś dzieciate po rozwodach się hihi chichrały na mokro.
Aż mi się zachciało na koncert paktofoniki pójść, szkoda że w moich kręgach już tak wielu odpadło, że nie będzie z kim współodczuć tego klimatu, a moja baba będzie się patrzeć jak na pierdolniętego, jak najebany z jakimś innym boomerem w rondlu będę rapował, choć lubi te moje zajawki boomerskie, ale jednak to już nie to lubienie co taka dziewica najebana sprzed 20 kilku lat ech. Młodość.
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 22:03
autor: 2rzyn
Gdyby podmienic rahima na jakiegos sliwke tuitam chociazby albo calkowicie rahima wyjebac w pizdu to plyta zyskalaby ze 2 czy 3 oczka.
Beka ze rahim na 3xklanie potrafil rapowac a tu odjebal kiche jakby sie kolegow wstydzil w kabinie
Re: Paktofonika - Kinematografia (2000)
: 14 wrz 2025, 22:09
autor: ConeyIsland
2rzyn pisze: ↑14 wrz 2025, 22:03
Beka ze rahim na 3xklanie potrafil rapowac a tu odjebal kiche jakby sie kolegow wstydzil w kabinie